Jaskra pod nadzorem

Jaskra pod nadzorem

Z jaskrą można żyć bez większego obciążenia, ale trzeba stosować krople

Prof. Jerzy Szaflik – założyciel Centrum Jaskry

Kto powinien skorzystać z badania za pomocą systemu sztucznej inteligencji E-jaskra, którego są państwo pomysłodawcą?
– Ponieważ chorych na jaskrę z wiekiem przybywa, przede wszystkim powinny się zbadać osoby po 55. roku życia. Ale mogą też przyjść młodsi. A także ludzie z grupy ryzyka: osoby mające w rodzinie jaskrę, ze schorzeniami naczyniowymi, migrenami, niskim lub wysokim ciśnieniem, wadami wzroku, skłonnością do zimnych rąk, zimnych stóp. Pamiętajmy, że jaskra jest jedną z trzech głównych przyczyn ślepoty w Polsce.

Co nam daje takie badanie?
– Użycie sztucznej inteligencji pozwala wydać opinię, czy mamy do czynienia z osobą, u której występuje zagrożenie jaskrą. Jeżeli ono jest, trzeba iść do okulisty, a jeżeli nie ma – za rok należy znowu się zbadać. Jeżeli wybiorą państwo nas, czyli Centrum Jaskry, to obsłuży was bardzo dobra kadra. Mamy tutaj sprzęt bardzo nowoczesny i skuteczny. Przeprowadzimy bardzo dokładne badania i ustalimy, czy rzeczywiście jest jaskra. Jeżeli ją potwierdzimy, to zaproponujemy leczenie. Chętnie też będziemy dalej się zajmować pacjentem – kontrolować go co jakiś czas.

Badając się za pomocą aparatury E-jaskra, dostaniemy opinię, że możemy być zagrożeni jaskrą. Ale co to naprawdę znaczy?
– To oznacza, że jest jakieś zaburzenie, które może wskazywać na jaskrę.

I co dalej?
– Należy się zgłosić do okulisty, który wykluczy lub potwierdzi jaskrę. A potem będzie leczył. Bo ten system nie leczy, nie mówi: pan choruje na jaskrę. Jest tylko podejrzenie, że ktoś może być chory na jaskrę.

Jak się leczy tę chorobę?
– W zasadzie prosto: stosuje się krople, mierzy ciśnienie wewnątrzgałkowe, robi badania obrazowe, obserwujemy, czy nie ma postępu choroby. Jeśli nie ma, można potem latami żyć z jaskrą. Bo z jaskrą praktycznie można żyć bez większego obciążenia. Pacjent po prostu pamięta, że rano albo wieczorem musi sobie zapuścić krople, i to robi. Oczywiście zdarza się, że mimo leczenia nie jest dobrze. Albo są tacy pacjenci, którzy myślą, że skoro stosują krople i właściwie nic się nie zmienia, to przestają je brać. Tymczasem choroba postępuje. Dlatego ważne jest, aby pacjent miał świadomość, że trzeba stosować krople i kontrolować się.

Jaskra to choroba nerwu wzrokowego?
– Jest to schorzenie, które powoduje niszczenie nerwu wzrokowego.

Na czym polega leczenie jaskry?
– Mechanizm jest taki, że lek zazwyczaj obniża ciśnienie w oku. Bo główną przyczyną niszczenia nerwu jest ciśnienie w gałce ocznej. Może ono być nawet relatywnie niskie, ale za wysokie dla tego oka – i już jest problem. Może też być taka sytuacja, że zawsze badamy pacjenta o godz. 9 rano i ma wtedy dobre ciśnienie. Ale gdybyśmy go zbadali o godz. 14, okazałoby się, że jest ono wyższe, a o 18 jeszcze wyższe. Albo ciśnienie krwi jest tak niskie, że w nocy stosunek między ciśnieniem krwi obwodowej a ciśnieniem krwi w naczyniach oka jest taki, że nie odżywia ona właściwie nerwu wzrokowego. I pojawia się jaskra.

Jakie są możliwości przeprowadzenia badań u państwa, jeśli chodzi o jaskrę?
– Mamy świetną diagnostykę, sprzęt, który umożliwia bardzo precyzyjne oceny, badanie. Stosujemy nowoczesne leki. Korzystamy ze wszystkich osiągnięć medycyny, jeśli chodzi o jaskrę. A przede wszystkim mamy bardzo dobrą i doświadczoną kadrę, o dużym potencjale naukowym i badawczym. Myślę, że nasi pacjenci potwierdzą to, że potrafimy leczyć bardzo dobrze. Centrum Jaskry wydzieliliśmy z większej placówki – z Centrum Mikrochirurgii Oka Laser, ale to ten sam ośrodek.

Mikrochirurgia ma zastosowanie w jaskrze?
– W niektórych sytuacjach tak, coraz częściej. Na pewnym etapie, jeśli nie udaje się leczyć jaskry kroplami, musimy operować. I to wcale nie jest takie rzadkie. Odbywa się to w przypadku jaskry zaawansowanej, źle rokującej, gdy dotychczasowe leczenie nie daje efektów.

Przy okazji chciałabym zapytać, co nowego, jeśli chodzi o leczenie zaćmy.
– Bardzo dużo się dzieje, mamy nowe techniki operacyjne, a także wszczepiamy nowe soczewki. Dzięki temu pacjent ma nowe możliwości widzenia. Soczewki są lepsze, nowocześniejsze, pozwalają na odcinanie części widma słonecznego UV, które jest dla siatkówki niekorzystne.

Co to daje?
– Dzięki takim soczewkom zmniejsza się ryzyko schorzeń powodowanych przez ten zakres światła, np. zwyrodnienia plamki żółtej, a także występowania innych schorzeń siatkówkowych. Poza tym możemy wszczepić taką soczewkę, że pacjent widzi i czyta bez okularów, jak w młodości, nie musi zakładać okularów do czytania czy na ulicę. Jeżeli ktoś ma astygmatyzm, też możemy dobrać odpowiednią soczewkę i tej wady już nie będzie miał. Jest wiele różnych nowości.

Jedni lekarze uważają, że zaćmę należy operować jak najwcześniej, drudzy – że kiedy dojrzeje. Co pan radzi?
– Zasada jest taka: zaćmę trzeba operować wtedy, kiedy przeszkadza. Jeżeli stwierdzamy zaćmę, a pacjent dobrze widzi, to po co operować?

Wtedy bierze się krople na zatrzymanie choroby?
– Można próbować. Ich skuteczność jest niewielka, ale jakoś działają. Natomiast jeśli pacjent sobie radzi, nie ma większych problemów z widzeniem, to trzeba po prostu kontrolować wzrok. Nie ma na świecie żadnej operacji, o której można powiedzieć, że jest pozbawiona ryzyka. Zawsze jakieś istnieje. Dlatego dopóki zaćma nie przeszkadza, nie operujemy. Mam pacjentów z zaćmą rozpoznaną 10 lat temu, którzy do dziś nie byli operowani i świetnie sobie radzą.


Bezpłatne badania przesiewowe w Centrum Jaskry

W Centrum Jaskry w Warszawie można zrobić bezpłatne badania przesiewowe na jaskrę. Centrum ma innowacyjną aparaturę E-jaskra wykorzystującą sztuczną inteligencję. Urządzenie zaprojektowała grupa naukowców – lekarzy, fizyków i informatyków – pod kierunkiem prof. Jerzego Szaflika. Jest to efekt ich dwuletniej pracy.

Badanie opiera się na komputerowej analizie barwnego zdjęcia dna oka, uzupełnionej o pomiar ciśnienia wewnątrzgałkowego. Sztuczna inteligencja przyporządkowuje zdjęcie do kategorii zdrowych lub chorych na jaskrę, korzystając z bazy danych, która została wcześniej wprowadzona do systemu. Do jej stworzenia posłużyło ponad 2,5 tys. zdjęć osób zdrowych oraz chorujących na jaskrę, które dostarczyły Kliniczny Szpital Okulistyczny w Warszawie oraz Centrum Mikrochirurgii Oka Laser. Jaskra w pierwszym okresie nie daje żadnych objawów, a uszkadza nieodwracalnie nerw wzrokowy. Niestety, nie ma profilaktyki tego schorzenia. Zachorowaniu sprzyjają jaskra w rodzinie, choroby układu krążenia, wiek, częste migreny, wady wzroku. Natomiast na to, czy będziemy ją mieli, czy nie, nie mamy wpływu. Tylko wczesne wykrycie schorzenia, na które cierpi obecnie ok. 900 tys. osób, pozwala na skuteczne i prostsze jego leczenie, a także na zatrzymanie tej choroby lub istotne jej spowolnienie.

Na jaskrę można zachorować w każdym wieku, ale dotyka ona głównie osoby starsze. Dlatego grupa, którą przede wszystkim powinno się badać, to ludzie po 55. roku życia. W Polsce jest ich 10 mln. Jednak normalne badanie jest kosztowne i wymaga czasu. Zdaniem specjalistów przebadanie tak licznej grupy jest technicznie, fizycznie i finansowo niemożliwe. Wielu lekarzy i naukowców na całym świecie optuje więc za uproszczonymi badaniami, które wyodrębnią grupę osób zagrożonych. Także działania polskich badaczy poszły w tym kierunku.

– Za pomocą sztucznej inteligencji próbujemy dokonać selekcji, aby do lekarza trafiło nie 10 mln osób, ale dużo mniej – tłumaczą naukowcy z Centrum Jaskry.

Wiadomo, że z 900 tys. chorych na jaskrę leczy się tylko 300 tys., pozostali w ogóle nie wiedzą, że są chorzy, a ich nerw wzrokowy się degeneruje. Pacjenta nic nie boli, dolegliwości występują dopiero wtedy, gdy zniszczeniu ulegnie 50% nerwu. Dlatego badania przesiewowe w kierunku jaskry są tak ważne.

Centrum Jaskry
tel. 22 825 38 57
www.centrumjaskry.pl
Przed wizytą należy zadzwonić.


Fot. Krzysztof Żuczkowski

Wydanie:

Kategorie: Zdrowie

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy