Już nie pójdziesz do kasyna

Już nie pójdziesz do kasyna

Kiedy zamknięto placówki kulturalne, o kasynach zapomniano

Kasyna w Polsce pozostawały zamknięte od 14 marca do 18 maja br. Potem decyzją rządu je otwarto i można powiedzieć… zapomniano o nich. Do czasu.

23 listopada goszczącego w studiu Polsat News wiceministra zdrowia Waldemara Kraskę zapytano, dlaczego kasyna działają swobodnie, a siłownie, restauracje, kina i teatry są zamknięte. – Też się nad tym zastanawiam. Prawdopodobnie będzie to zmienione – odparł minister.

Ostatecznie w nadwiślańskich kasynach zaczęły obowiązywać takie same wymogi jak w kościołach – jedna osoba na 15 m kw. powierzchni dostępnej dla klientów, przy zachowaniu odległości 1,5 m, z wyłączeniem obsługi.

Według stanu na koniec kwietnia br. w Polsce legalnie działało 51 tego rodzaju przybytków, zatrudniających ok. 4 tys. osób. Ulokowane są one przy hotelach. Większość należy do dwóch spółek – Casinos Poland oraz Hit Casino, czyli Zjednoczone Przedsiębiorstwa Rozrywkowe. Wedle danych Ministerstwa Finansów na koniec 2019 r. stały w nich 174 stoły do ruletki, a także 255 stołów do gry w pokera i blackjacka oraz 2866 automatów.

Przychody kasyn w roku ubiegłym wyniosły 5,8 mld zł. Oznaczało to wzrost o 25% w stosunku do roku 2018. W roku 2019 kasyna odprowadziły do budżetu podatek w wysokości 457,6 mln zł. W pierwszym kwartale tego roku – ok. 38 mln zł.

Zgodnie z prawem jedno kasyno może przypadać na 250 tys. mieszkańców. Dlatego np. w Krakowie Ministerstwo Finansów wydało cztery koncesje, a w Warszawie osiem. Największe kasyno w Polsce mieści się w stołecznym hotelu Hilton przy ul. Grzybowskiej. Jego goście mogą skorzystać z 30 stołów do ruletki i gier karcianych oraz 100 automatów. Dla porównania – w przeciętnym kasynie w Las Vegas liczba stołów sięga ponad 100, automaty liczy się zaś w tysiącach.

Polskie kasyna lata świetności mają za sobą. Trudno dziś sobie wyobrazić, że można u nas legalnie wygrać w pokera ponad 2 mln zł. A taką pulę zgarnął w 2009 r. zwycięzca European Poker Tour odbywającego się w Casinos Poland Hotel Hyatt w Warszawie. 15 października tego samego roku w należącym do Casinos Poland lokalu w katowickim wieżowcu Altus pewien gracz wygrał w Mega Jackpot ponad 400 tys. zł. A w roku 2011 inny gracz w stołecznym Casinos Poland Hotel Marriott sięgnął po 1,7 mln zł na jednorękim bandycie.

Nowelizacja ustawy hazardowej z roku 2009, wraz z późniejszymi zmianami, znacząco ograniczyła możliwości zdobywania tak wysokich wygranych. Zaprzestano organizowania turniejów pokerowych, które przyciągały nie tylko setki graczy, ale i tysiące widzów, zostawiających przy okazji trochę gotówki w barach i automatach. Zadowoleni byli wtedy także właściciele hoteli. Dzięki turniejom wszystkie pokoje były zajęte, a nie zapominajmy o darmowej reklamie, gdyż takie wydarzenia przyciągały uwagę mediów.

Rzecz jasna, wszelkie porównania polskich kasyn nawet z sąsiednimi czeskimi, nie wspominając o niemieckich lub francuskich, wypadłyby blado. No bo jakie pieniądze można zarobić na kilku stołach do ruletki i pokera oraz 30-70 automatach? Nie ma mowy, by kasyno zorganizowało w celu przyciągnięcia graczy np. koncert popularnego zespołu albo gwiazdy sceny rockowej. Nie byłoby na to środków.

Nasze kasyna największe obroty notowały w sezonach letnim i zimowym, gdyż podobnie jak branże turystyczna i hotelarska opierały się głównie na turystach i gościach korporacyjnych. W tym roku z powodu pandemii ich zabrakło. W konsekwencji obroty – i zyski – znacząco spadły. W Las Vegas, gdzie kasyna zamknięto, od stycznia do czerwca o ok. 90%. Dokładnych danych dotyczących naszego kraju na razie nie ma. Można spotkać się z szacunkami, które mówią, że do połowy tego roku spadek liczby gości, a co za tym idzie przychodów polskich kasyn, sięgnął w zależności od lokalizacji 70-80%.

Fakt, że jesienią nie zamknięto w Polsce tych lokali, wynika zapewne z tego, że albo jakiś urzędnik o nich zapomniał, albo uznał, że te jaskinie legalnego hazardu nie stanowią zagrożenia. Albo doszedł do wniosku, że skoro hotele są zamknięte, to kasyna również.

Kto w nich bywał w czasie pandemii? Latem mogli to być goście hotelowi i głównie krajowi turyści. Zapewne zjawiła się niewielka grupa zdeklarowanych miłośników ruletki, blackjacka i jednorękich bandytów. W każdym razie tłoku nie było.

W kasynach personel musi nosić maseczki. Goście kasyn, np. należących do Zjednoczonych Przedsiębiorstw Rozrywkowych, przy wejściu są wyposażani w „zestawy covidowe”, czyli maseczkę i żel antybakteryjny do rąk. Stoły do gier karcianych zostały otoczone plastikowymi osłonami, co znacząco obniża atrakcyjność gry. Zamknięto też bary z napojami alkoholowymi. Żetony, automaty, stoliki, wszelkiego rodzaju uchwyty itp. są na bieżąco dezynfekowane.

Pandemia zmieniła wszystko. Kto teraz będzie myślał o nowych, przyciągających graczy eventach, skoro trzeba wysupłać pieniądze na opłacenie czynszu i mediów oraz wynagrodzeń pracowników, a wpływy znacząco spadły?

W roku 2020 Polacy oszczędniej wydają pieniądze na rozrywkę. No i rośnie konkurencja w postaci hazardu internetowego. Resort finansów twierdzi, że wszystko jest pod kontrolą, że policjanci z zespołów do walki z przestępczością gospodarczą regularnie wykrywają i likwidują nielegalne jaskinie hazardu, w których stoi po kilka mocno zdezelowanych jednorękich bandytów, a nielegalne strony internetowe oferujące wszelkiego rodzaju gry hazardowe są skutecznie blokowane. Prawda jest inna. Hazard w sieci kwitnie, nie tylko w Polsce. Nauczono się obchodzić rządowe zabezpieczenia, internetowe kasyna, które nie płacą nad Wisłą podatków, zarabiają w najlepsze. Ile? Nie sposób oszacować, gdyż jest to szara strefa. Rząd także nie pali się do ujawniania skali tego zjawiska, gdyż dotychczasowe osiągnięcia na polu jego zwalczania są skromne.

Spółki będące właścicielami polskich kasyn mają nadzieję, że wraz z końcem pandemii i zniesieniem ograniczeń sytuacja wróci do normy. Oczywiście to potrwa. Wiadomo, że turystyka bardzo się zmieni. Dziś właściciele kasyn są zadowoleni, jeśli dziennie do każdego lokalu przychodzi ok. 300 gości. Spodziewają się, że gdy pandemia minie, nadal będą oni zwracali uwagę na bezpieczeństwo własne i otoczenia. Wiedzą, że przez jakiś czas będą musieli utrzymać w kasynach takie środki bezpieczeństwa jak pomiar temperatury czy zachowywanie dystansu społecznego. Nie sposób poza tym przewidzieć, jaka będzie koniunktura gospodarcza w przyszłych latach, czyli ile pieniędzy na hazard będą mogli przeznaczyć Polacy. Niewiadomych jest bardzo wiele. W sieci znalazłem zaś hasło: „Zamiast do kina idź do kasyna”…

PS Rząd zdecydował jednak o zamknięciu kasyn od 28 grudnia

Fot. Marcin Wojciechowski/Agencja Gazeta

Wydanie: 1/2021

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy