Karate polsko-japońskie

Karate polsko-japońskie

Nie codziennie w warszawskiej rezydencji ambasadora Japonii Makoto Yamanaki można oglądać pokaz karate. A tak właśnie było 14 czerwca, podczas uroczystości odznaczenia Włodzimierza Kwiecińskiego, prezesa Polskiego Związku Karate Tradycyjnego, Orderem Wschodzącego Słońca, Złote Promienie z Rozetą. Order, ustanowiony w 1875 r. przez cesarza Mutsuhito, jest najstarszym odznaczeniem przyznawanym przez rząd Japonii osobom cywilnym za zasługi dla rozwoju i zacieśniania stosunków międzynarodowych oraz promocji kultury tego kraju. W uroczystości wzięli udział m.in. ministra sportu i turystyki Joanna Mucha oraz prezydent Międzynarodowej Federacji Karate Tradycyjnego (ITKF) Richard Jorgensen.
Przyjęło się mówić, że Włodzimierz Kwieciński jest ojcem polskiego karate. I nie ma w tym krzty przesady. Sport ten zaczął uprawiać w wieku 13 lat. W 1980 r.
założył Polski Związek Karate, a 10 lat później Polski Związek Karate Tradycyjnego. Dzięki jego wysiłkowi i pasji polska kadra, której jest trenerem, od 1992 r.
zdobyła 340 medali mistrzostw świata i Europy. Po tytuły mistrzowskie i złote medale polscy karatecy sięgali aż 111 razy. Obecnie Włodzimierz Kwieciński pełni funkcję wiceprezydenta Międzynarodowej Federacji Karate Tradycyjnego ITKF i Europejskiej Federacji Karate Tradycyjnego ETKF. Z jego inicjatywy w Starej Wsi koło Radomska powstało Centrum Japońskich Sportów i Sztuk Walki „Dojo – Stara Wieś”.
– Dzięki staraniom prezesa Kwiecińskiego radykalnie wzrosła liczba osób uprawiających karate w Polsce. Jako wiceprezydent Międzynarodowej Federacji Karate Tradycyjnego Włodzimierz Kwieciński przyczynił się wydatnie do promocji karate w Europie i na całym świecie – mówił w czasie uroczystości ambasador Yamanaka. Dostrzeżony został także wyjątkowy gest, którego pomysłodawcą był odznaczony. – Z inicjatywy prezesa Kwiecińskiego grupa dzieci, które ucierpiały podczas trzęsienia ziemi w Japonii, została zaproszona w ubiegłym roku na wakacje do Polski.
W te wakacje w ramach mostu przyjaźni do Polski przyjedzie 30 japońskich sierot, z kolei do Japonii poleci grupa polskich dzieci.
– Pan prezes Kwieciński jest prawdziwym przyjacielem Japonii z prawdziwą japońską duszą. Działał jako łącznik między naszymi krajami i narodami, umacniając wzajemną przyjaźń i zrozumienie – podkreślał ambasador Japonii.
Gratulacje złożyła odznaczonemu min. Joanna Mucha, która dodała, że uroczystość jest jej szczególnie bliska, ponieważ w przeszłości sama trenowała karate, kończąc karierę z niebieskim pasem.
– Shiai, wzajemne testowanie siebie charakterystyczne dla karate, daje możliwość ciągłego rozwoju, a także wyjątkowej solidarności z innymi. Dzieje się to zarówno w odniesieniu do indywidualnych osób, jak i do całych narodów, jak stało się w przypadku Japonii – mówił wyraźnie wzruszony Włodzimierz Kwieciński.
– Pan Kwieciński wykonał wielką pracę. Rozpowszechnił w Polsce nie tylko karate, ale także japońską kulturę, ducha oraz sposób myślenia. Jego wpływ na relacje polsko-japońskie jest nieoceniony – powiedział „Przeglądowi” ambasador Yamanaka.
Na zakończenie uroczystości w ogrodzie rezydencji kadra narodowa dała pokaz karate tradycyjnego. Entuzjazm zaproszonych gości wzbudziła Anna Stachurska, reprezentantka Polski w karate, prywatnie narzeczona Roberta Lewandowskiego.

Wiktor Raczkowski

Wydanie: 26/2012

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy