Kiedy Stettin został Szczecinem

Kiedy Stettin został Szczecinem

Zgoda Rokossowskiego

Tymczasową siedzibą urzędu wojewódzkiego został Koszalin. Zaremba i Borkowicz jeździli w tym czasie od Warszawy po Poznań, lobbując na rzecz polskości Szczecina. W tej sprawie na początku czerwca 1945 r. spotkali się m.in. z marsz. Konstantym Rokossowskim. Ten miał im przekazać, że „rząd radziecki wyraził zgodę na wprowadzenie do Szczecina tylko polskiego Zarządu Miejskiego dla wznowienia osadnictwa polskiego w Szczecinie. Na zewnątrz jeszcze dla Niemców trwa administracja niemiecka i radziecka”.

Zaremba jako prezydent miasta powrócił więc do Szczecina 11 czerwca. Tym razem nie było uroczystego powitania z salwami armatnimi. Także nastroje były mniej optymistyczne niż w kwietniu. „Niedawno wyjeżdżałem bez wielkiej nadziei powrotu – dziś wracam z nadzieją pozostania. Misja piekielnie trudna – jedna z najtrudniejszych, jakie będę miał w swym życiu”, zanotował Zaremba w dzienniku.

Tymczasem okazało się, że niemieccy komuniści sprawnie wykorzystali cztery tygodnie bez polskiej administracji. W jednym z raportów Polacy skarżyli się, że „opuszczenie przez nas Szczecina wytworzyło próżnię w administracji miejskiej; wykorzystali to Niemcy, którzy za zgodą Komendy Wojennej i pod jej nadzorem uruchamiają zakłady użyteczności publicznej”.

W połowie czerwca w Szczecinie przebywało już niemal 54 tys. Niemców. W tym samym czasie liczbę Polaków oceniano na zaledwie 1,5 tys. Sprawnie działała kilkusetosobowa niemiecka policja, a siedziba niemieckiego „burmistrza” wróciła do centrum miasta. Wznowiono też połączenia kolejowe, którymi do Szczecina wracali jego dawni mieszkańcy. „Burmistrz niemieckiej dzielnicy zaczyna się czuć gospodarzem całego miasta. Niemcy przywożą do swej dzielnicy nie tylko wyposażenie swych dawnych mieszkań, ale wyposażenie domów sąsiadów oraz wyposażenie urzędów i publicznych instytucji”, żalił się Zaremba w piśmie do dowództwa 1. Frontu Białoruskiego.
Rozwiązania tej patowej sytuacji Polacy poszukiwali w Berlinie, gdzie odbyli serię rozmów w sztabie Armii Czerwonej. Od gen. Konstantina Tielegina, członka Rady Wojennej, Zaremba usłyszał, że „działalność niemieckiego zarządu miejskiego jako niezgodna z polityką Związku Radzieckiego i Polski zostanie zlikwidowana”. Tej informacji miał jednak nikomu nie ujawniać. W jego obecności skontaktowano się też z przebywającym wówczas w Moskwie marsz. Żukowem. Ten miał go zapewnić, że „sprawa polskiego Szczecina będzie na szczeblu międzynarodowym wyjaśniona do 28 czerwca”.

Strony: 1 2 3 4

Wydanie: 21/2015

Kategorie: Historia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy