Kiedy Stettin został Szczecinem

Kiedy Stettin został Szczecinem

Polska flaga nad Szczecinem

Mimo to polska flaga załopotała nad Szczecinem rankiem 30 kwietnia 1945 r. W tym momencie w mieście znajdowało się ok. 200 Polaków – w większości niedawnych pracowników przymusowych i jeńców wojennych. Dopiero w połowie maja przyjechało tutaj ponad 4,5 tys. osadników. Jednak poczucie obcości nadal było wśród nich powszechne.

Wracający po przejściu frontu Niemcy byli dalecy od uznania nowych realiów. W przekonaniu o tymczasowości polskiej władzy na tym obszarze utwierdzały ich często radzieckie władze, które „wyznaczały w miastach i we wsiach niemieckich burmistrzów i administrację”. W samym Szczecinie tamtejsi Niemcy wręcz zaproponowali komendanturze wojennej „utworzenie specjalnej dzielnicy polskiej, która w dodatku miałaby obejmować jedynie zrujnowane dzielnice północne”.

„Sytuacja nasza w Szczecinie była co najmniej dziwna”, przyznawał Zaremba. Od Borkowicza, mianowanego już wojewodą, usłyszał, że „nikt mu nie mógł powiedzieć, jak daleko poza Odrę sięga jego wojewódzka władza”. Jeszcze 2 maja 1945 r. ukonstytuowała się niemiecka rada miejska w Szczecinie, na czele której stanął Erich Spiegel, zastąpiony po dwóch dniach przez innego komunistę Ericha Wiesnera. Wkrótce podobne struktury zaczęły powstawać w całym powiecie.

W newralgicznym momencie doszło do niekorzystnych dla Polski rozwiązań. W efekcie biało-czerwona flaga zniknęła ze Szczecina zaledwie po dwóch tygodniach od jej wywieszenia. „W połowie maja 1945 r. – wspominał pracownik urzędu wojewódzkiego – otrzymaliśmy z Warszawy polecenie opuszczenia Szczecina, przy czym polecenie to komentowane było jako następstwo protestu aliantów zachodnich przeciwko polityce faktów dokonanych”.
Faktycznie, jeszcze przed kapitulacją III Rzeszy amerykański Departament Stanu przesłał do Moskwy notę, w której stwierdzał, że „do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia (…) żadne z terenów Niemiec okupowanych przez władze radzieckie nie powinny być przekazywane rządowi warszawskiemu”. Tego rodzaju żądania płynęły także z Londynu. W końcu słynne zdanie o żelaznej kurtynie biegnącej od Szczecina aż po Triest Winston Churchill wygłosił dopiero w marcu 1946 r.

Nakaz opuszczenia miasta przez polskie władze osadnicy uznali za niemiecką propagandę. Gdy jednak na własne oczy zobaczyli ewakuację ekipy Zaremby, dotarło do nich, że Szczecin ponownie może się znaleźć w niemieckich rękach. Szybko więc spakowali dobytek i wyruszyli ponownie na wschód. „O tym, że nasz exodus ze Szczecina przybierze masową formę – nie wątpiłem”, pisał na bieżąco Zaremba.

Strony: 1 2 3 4

Wydanie: 21/2015

Kategorie: Historia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy