Koniec z handlowaniem prawami kobiet

Koniec z handlowaniem prawami kobiet

Warszawa 28.01.2021 r. Aborcja - demo. fot.Krzysztof Zuczkowski

Nie chcemy kompromisu. Nie chcemy referendum. Nie negocjujemy naszych praw Krystyna Kacpura – dyrektorka Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny Po opublikowaniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego powraca temat referendum w sprawie aborcji. Teraz taki „plan ratunkowy” zapowiada Władysław Kosiniak-Kamysz. Referendum to dobry pomysł? – Bardzo zły z bardzo wielu powodów. Po pierwsze, w sprawie aborcji nie powinno być referendum, bo to kwestia podstawowych praw człowieka – prawa do prywatności, zdrowia i życia. Aborcja to zabieg medyczny, nie kwestia światopoglądowa. Po drugie, w Polsce aborcja jest polityczna, nastąpi więc zmasowany atak propagandowy fundamentalistów, z którym już zresztą mamy do czynienia. Wynik referendum wcale nie jest oczywisty. W referendum w Irlandii w 2018 r. 66% społeczeństwa zagłosowało za wykreśleniem z konstytucji poprawki mówiącej, że prawo do życia „dziecka nienarodzonego” jest równe prawu do życia kobiety w ciąży. – Sytuacja w Irlandii była inna. Klimat polityczny sprzyjał zmianom, a referendum dotyczyło uchylenia VIII poprawki do konstytucji, przyjętej także w referendum w 1983 r. i wprowadzającej całkowity zakaz aborcji. Wyobraźmy sobie pytanie w referendum u nas: „Czy jest pan/pani za obroną »życia nienarodzonego«?”. Dziś w Polsce referendum to bzdura – obawiają się go jedna i druga strona, a i tak nikt nie da pewności, że jego rezultaty zostaną wzięte pod uwagę. Klimat fundamentalistom nie sprzyja: 80% społeczeństwa jest przeciw zaostrzeniu ustawy, a ponad 60% za jej liberalizacją. Ponadto my mamy doświadczenie takiego referendum – przecież w latach 90. 1,5 mln osób wystąpiło przeciwko zmianie obowiązującej przed 1993 r. ustawy – dobrej ustawy. Tych obywatelskich opinii nikt nie wziął pod uwagę, w zamian zaproponowano nam polityczno-kościelny kompromis, który obowiązywał do 27 stycznia br., czyli do dnia, kiedy opublikowano wyrok trybunału i jego absurdalne uzasadnienie. Może klimat nie sprzyja konserwatystom, ale ustawę od 27 stycznia mamy drakońską. Co z kobietami, które miały wyznaczone zabiegi albo które czekają na wyniki badań? – Federa, jak zawsze, wspiera i będzie wspierała kobiety. Organizujemy szeroki front z lekarzami, zarówno ginekologami, jak i psychiatrami, bo kobiety, które do nas się zgłaszają, są w bardzo złym stanie psychicznym. Często nie są w stanie nawet zadzwonić, dlatego odbieramy wiele telefonów od mężów i partnerów. Dzwonią, mówią: „Żona siedzi, patrzy w ścianę, momentami wybucha płaczem. Musiałem zawieźć dzieci do rodziców, bo nie wiedzą, co się dzieje”. Dzwonią nie tylko kobiety już zakwalifikowane do zabiegu lub czekające na wyniki badań, ale również takie we wczesnej ciąży lub ją planujące. „W tym kraju nie da się mieć dzieci”, mówią. Pytają, co bym zrobiła. Co pani wtedy mówi? – Nigdy nie doradzam w ten sposób. Mówię, jakie są możliwości. Pomożemy w dostępie do lekarzy, w badaniach prenatalnych, potem w interpretacji badań, bo obawiamy się, że nie będą one odpowiednio czytane, że kobieta nie będzie w pełni informowana, co się dzieje. Jeśli kobieta chce lub będzie chciała przerwać ciążę, pokierujemy dalej, damy jej rzetelną informację, gdzie może dokonać terminacji. Uruchomiłyśmy dodatkowe dyżury telefoniczne specjalistek. Od 27 stycznia i nasze ręce, i lekarzy, są związane, bo ta drakońska ustawa obowiązuje. Kobieta musi donosić ciążę z uszkodzonym płodem lub z wadami letalnymi. To tortury. Kobiety są spanikowane, lekarze przerażeni, że będą po nich przychodzić do szpitali i gabinetów i wyprowadzać w kajdankach. Jakie opcje mają lekarze? – Lekarze znaleźli się w pułapce. Dzwonili do nas i 22 października, i 27 stycznia, pytali: „Co robić? Za chwilę mam zabieg, właśnie ogłosili wyrok i uzasadnienie. Pacjentka jest w strasznym stanie, mówi, że coś sobie zrobi”. Wtedy prosiłam, żeby wezwali psychiatrę lub zapisali to w karcie. Aborcja z powodu zagrożenia życia i zdrowia kobiety wciąż jest legalna. Teraz jedynym wyjściem jest zabieg za granicą? – I aborcja farmakologiczna. Na naszej stronie www.federa.org.pl podajemy wszystkie kontakty do Aborcji bez Granic, Cioci Czesi i innych organizacji, które mogą pomóc. Wspomniała pani o badaniach prenatalnych. To kwestia czasu, kiedy one także zostaną zabronione? – Dostęp do badań prenatalnych i tak nie był łatwy, choćby dlatego, że w ustawie znajdował się zapis o tym, że bezpłatne są dla kobiet po 35. roku życia. To badania, do których swobodny dostęp powinny mieć wszystkie kobiety, bez względu na wiek.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 09/2021, 2021

Kategorie: Kraj, Wywiady