Kościelne życie Kuklińskiego

Kościelne życie Kuklińskiego

No i mamy nowy rekord. Pięć wyrazów i tylko jeden prawdziwy. Nazwisko. Ogłaszanie kłamstw w kościołach stało się tradycją. A że Tadeusz Rydzyk zawsze musi się wyróżniać, otworzył w swoim toruńskim kościele wystawę „Generał Kukliński – Polska Samotna Misja”. Poetycka nazwa, bo przecież nie mógł tej fałszywki nazwać „Pokręcone życie szpiega”.

Kuklińskiego powinno się raczej tytułować stopniem rosyjskim lub amerykańskim, a nie obrażać polskich oficerów. Bo z interesem Polski miał on słaby kontakt. A misja. Odkąd donoszenie jest misją? Podobno była to samotna misja? Tu Rydzyk musi się zdecydować. Czy to cały naród zwalczał komunę, czy tylko samotny szpiegusik K.? A swoją drogą, iluż to ludzi może żyć z wciskania kitu o takim szpiegu…

Wydanie: 24/2017

Kategorie: Aktualne, Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy