Kredyt na kredyt – jak tego uniknąć?

Banki spółdzielcze i kasy kredytowe ostrożniej dobierają oferty, czym ograniczają ryzyko pułapki

Zaciągnąłem kredyt na samochód, pralkę, lodówkę i nowego laptopa. W bankach chętnie ze mną rozmawiano, bo miałem dobrą pracę i regularne, wysokie dochody. Potem przyszedł kryzys. Najpierw skurczyły się pobory, a później straciłem pracę. Z oszczędności dało się żyć jakiś czas, lecz było coraz gorzej. W końcu przyszło wybierać – zapłacić rachunek za mieszkanie czy spłacać kredyt. Gdy zabrakło pieniędzy, skorzystałem z oferty jednej z firm pożyczkowych, by zyskać czas na znalezienie nowej pracy. Lecz gdy i to się nie powiodło, sprzedałem samochód. I tak wpadłem w pułapkę. Taka sytuacja może zdarzyć się w życiu. Dla osoby, która przeceniła swoje możliwości finansowe i zaciągnęła zbyt wiele zobowiązań, to bardzo przykre doświadczenie. Przestając spłacać kredyty, stajemy się dla banków niechcianymi klientami. Nasze dane trafiają do Biura Informacji Kredytowej z uwagą, że jesteśmy niesolidnym dłużnikiem. A to oznacza, że nowego kredytu nie otrzymamy.
Banki komercyjne wiele wysiłku wkładają w to, by przekonać nas, że oferowane przez nie kredyty są tanie i łatwo będzie można je spłacić. Prawda jest inna. Każdy kredyt oznacza zobowiązanie, a co za tym idzie – ryzyko. Niewielkie, gdy jego wysokość jest dostosowana do możliwości finansowych osoby, która z niego korzysta. Ogromne, gdy jest inaczej.
Banki spółdzielcze i kasy kredytowe, które na ogół lepiej znają swoich członków, ostrożniej dobierają oferty. I w ten sposób ograniczają ryzyko. Poza tym, zwłaszcza w przypadku kas, zysk nie jest głównym motywem działania. W części krajów Unii Europejskiej funkcjonują np. banki komunalne, które są instytucjami non profit. Jeśli uważnie przyjrzeć się danym dotyczącym ostatniego kryzysu finansowego, można stwierdzić, że banki spółdzielcze, kasy oszczędnościowo-kredytowe i banki komunalne nie ucierpiały tak mocno jak banki komercyjne. Głównie dlatego, że nie uczestniczyły w wysoce ryzykownych operacjach finansowych, lecz także z powodu mniejszego nacisku na maksymalizację zysków.
Jeśli zatem chcemy uniknąć wpadnięcia w pułapkę kredytową, warto rozważyć oferty nie tylko intensywnie zabiegających o klientów banków komercyjnych. Coraz więcej osób rozumie, że zwłaszcza przy skromniejszych dochodach lepiej mieć do czynienia z instytucjami dbającymi o każdego klienta, mniej nastawionymi na spektakularne sukcesy. Pewnie dlatego w ostatnich latach liczba osób otwierających rachunki w bankach spółdzielczych i kasach kredytowych szybko rosła.
Postawa taka staje się coraz powszechniejsza nie tylko w Polsce, lecz także w innych, zwłaszcza zachodnich krajach Europy. Poza tym istytucje te starają się uświadamiać swym członkom, że nieodpowiedzialne zadłużanie się jest ryzykowne. W tym sensie kasy pełnią ważną funkcję społeczną, edukując członków w sprawach finansowych, pomagając im w trudnych sytuacjach życiowych i na swój sposób chroniąc przed pułapką kredytową.

Wydanie: 20/2011

Kategorie: Raport o spółdzielczości

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy