Kronika genowa

W ostatnim okresie wyrasta nowa i zupełnie niespodziewana gałąź antropologii, nazwana kroniką genową. Rzecz w tym, że społeczność Murzynów amerykańskich zawiera geny, które uprzednio cechowały tylko Europejczyków. Wytłumaczenie tego zjawiska jest następujące: handel niewolnikami, porywanymi w Afryce, rozpoczął się w XV stuleciu, odznaczając się wyjątkową brutalnością i śmiertelnością ludzi obojga płci, w późniejszych czasach przewożonych żaglowcami do Ameryki. Proceder ten, dotąd niezbyt chętnie ujawniany, który doprowadził do powstania mniejszości murzyńskiej w Stanach Zjednoczonych, liczącej sobie około piętnastu milionów osób, ostatnio dopiero uległ genetycznemu rozpoznaniu. Jakkolwiek intymne relacje pomiędzy niewolnikami i ich właścicielami stanowiły tabu, liczni mężczyźni będący Amerykanami pochodzenia europejskiego podejmowali seksualne stosunki z Murzynkami, często zresztą wbrew ich woli. Jeśli niewolnica zachodziła w ciążę, musiała zwykle sama wychowywać dziecko w swoim środowisku. W ten sposób, na skutek takich mieszanych stosunków, europejskie geny zostawały wprowadzone do populacji niewolników poprzez dzieci. Obecnie, czterdzieści lat po zlikwidowaniu w Stanach Zjednoczonych niewolnictwa, ślady przeszłości zachowały się jako europejskie geny u Murzynów. Wykrył to między innymi Manfred Kayser z Instytutu Maxa Plancka w Lipsku. Wraz z kolegami odkrył owe przemieszane genotypy, analizując reprezentatywne próbki pobrane u Afroamerykanów i u Amerykanów pochodzenia europejskiego. Jest to początek powstania nowej dziedziny historycznej, właśnie wspomnianych kronik genetycznych opartych na badaniu genów mitochondrialnych, które dziedziczy się wyłącznie przez matkę. Jakkolwiek od szeregu lat dochodzi do sytuacji, w których zachodzą stosunki odwrotne, mianowicie Murzynów z białymi Amerykankami, w materiale genetycznym jeszcze nie sposób tego wykryć, ponieważ zmiany zachodzące w substancji dziedzicznej można spostrzec dopiero po kilku pokoleniach.

Wydanie: 9/2004

Kategorie: Felietony

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy