Kto zatrudni kancelistę?

Kto zatrudni kancelistę?

A jednak. Ludzie małej wiary z kancelarii prezydenta Kaczyńskiego, którzy już w ubiegłym roku nie wierzyli w możliwość reelekcji i skasowali 450 tys. zł premii (i to mimo zakazu Sejmu), mogli wówczas mieć tzw. mieszane uczucia. I dylemat. Stracić honor, lecz zyskać kasę czy obejść się smakiem, ale honorowo. Wzięli pieniądze. W tym roku znowu mają mieszane uczucia. Premii nie będzie, a z roboty ich wyrzucają. O nową nie będzie łatwo, bo takich fachowców nie da się upchnąć bez partyjnej rekomendacji. Jest jednak w ich sytuacji jakiś plus. Nie będą musieli tyrać dla wroga. Udostępnij: Kliknij, aby udostępnić na Facebooku (Otwiera się w nowym oknie) Facebook Kliknij, aby udostępnić na X (Otwiera się w nowym oknie) X Kliknij, aby udostępnić na X (Otwiera się w nowym oknie) X Kliknij, aby udostępnić na Telegramie (Otwiera się w nowym oknie) Telegram Kliknij, aby udostępnić na WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp Kliknij, aby wysłać odnośnik e-mailem do znajomego (Otwiera się w nowym oknie) E-mail Kliknij by wydrukować (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 2010, 28/2010

Kategorie: Przebłyski
Tagi: Przegląd