Które kraje Unii Europejskiej przodują w ochronie środowiska?

Grażyna Niesyto, Ministerstwo Środowiska
Do liderów ochrony środowiska w Unii należy bez wątpienia Dania. Generalnie w Skandynawii jest powszechna wiedza o wymogach środowiska, dobra praktyka i współpraca ekologów z samorządami. Podobnie w Holandii, a także w dużej mierze u naszych sąsiadów Niemców i w Austrii. Parametry ochrony środowiska są tam dobrze uregulowane prawem, choć ideału nie osiąga żaden kraj. Stan jest opisany w raportach publikowanych co roku przez Komisję Europejską. Nie wszyscy jednak przestrzegają unijnych ustaleń – południowi członkowie UE nie mają się czym pochwalić. Także Belgia ma dużo do zrobienia, bo Bruksela nie ma do dziś oczyszczalni ścieków. Takich miast powyżej 100 tys. mieszkańców jest więcej. Przeciętny stan świadomości ekologicznej jest jednak w Unii wysoki. Także faktyczny stan prawny sprzyja ochronie środowiska.

prof. Stanisław Speczik, geolog, Uniwersytet Warszawski
Z liderami różnie bywa, bo np. w USA są stany, w których nie przestrzega się norm zanieczyszczenia środowiska, ale są również rejony mogące służyć za wzór. W Unii Europejskiej do liderów zaliczyć trzeba Danię i Holandię, bo w sposób bardzo wyrazisty dbają o środowisko naturalne, korzystają przy tym z licznych unijnych środków pomocowych, ale są również kraje mające opóźnienia w realizacji wspólnych ustaleń. Firmy duńskie i holenderskie, a także austriackie, niemieckie i szwedzkie starają się także sprzedawać usługi ekologiczne za granicę, aby przy okazji zwiększyć udział środków pomocowych. Gdybyśmy sami stworzyli przemysł ochrony środowiska, środki te mogłyby przypaść polskim przedsiębiorstwom.

Sławomir Tokarski, Komitet Integracji Europejskiej
Na internetowych stronach poświęconych integracji europejskiej są wykazy, które z krajów, w jakich dziedzinach nie nadążają z realizacją norm unijnych, jak duże są opóźnienia i jakie zalecenia się powtarzają. Najgorzej z południowymi członkami UE, Grecją i Włochami. W Mediolanie nie tylko nie ma dotąd oczyszczalni ścieków, ale nie powstał nawet harmonogram realizacji takiej inwestycji. Zwykle podkreśla się, że Bruksela jest jedną z europejskich stolic, która nie dorobiła się jeszcze oczyszczalni.

Janusz Korbel, szef Stowarzyszenia Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot
Niestety tam, gdzie jest najwyższa świadomość ekologiczna, czyli w Danii i Holandii, nie ma już naturalnej przyrody. Natomiast tam, gdzie przyroda jeszcze zachowała swą pierwotną postać, np. w Portugalii, szykuje się katastrofa, planuje się budowę zespołu zapór, które już oprotestowały wszystkie organizacje ekologiczne, bo zagraża to egzystencji pewnego gatunku rysia. Za lidera ochrony środowiska uważa się Skandynawię, ale w Norwegii postanowiono wystrzelać połowę populacji wilków, których jest zaledwie 40, choć w unijne dyrektywy mówią o całkowitej ochronie wilka. Na pewno krajem, gdzie dobrze realizowana jest ochrona przyrody, są Włochy. Wróćmy jednak do Polski. Z pewnością mamy co chronić, ale wciąż utajnia się unijny system Natura 2000, stworzony dla ochrony przyrody. W UE istnieje dyrektywa habitatowa – poszczególne kraje wytyczają obszary ważne dla tych gatunków ptaków. Polska pod tym względem odgrywa więc szczególną rolę, bo u nas jest bardzo dużo gatunków ptaków chronionych.

dr inż. Janusz Mikuła, prezes Polskiego Klubu Ekologicznego
Na pewno Niemcy przodują, zarówno w ilości inwestycji proekologicznych, jak i mechanizmów ekonomicznych służących środowisku, w kwestii paliw czy dwutlenku węgla. Podobnie Dania ma zaawansowany program ograniczenia emisji do atmosfery. Przoduje też Szwajcaria, gdzie najbardziej uspołeczniony jest system podejmowania decyzji dotyczących środowiska. Za maruderów uważam Anglików, co wynika z konserwatyzmu władzy i społeczeństwa. W pozostałych krajach europejskich funkcjonuje system lobbingu – duże grupy są w stanie wynegocjować decyzje nie zawsze dobre dla kraju i społeczeństwa. Jednak nie na inwestycje trzeba zwracać uwagę, bo “koniec rury” to tylko epizod. Ważne, by wszystkie decyzje stanowiły element zrównoważonego rozwoju, a nie efekt lobbingu i forsowania wygodnych koncepcji. Ochrona środowiska powinna obejmować różne formy, a nie liczyć na doraźne rozwiązania. Dlatego Szwajcaria jest liderem w Europie. Dołączą do niej za jakieś 10 lat Niemcy. Ewidentnie widać, że działania polityczne związane z modernizacją branż wyczerpują się. W Polsce nie istnieje jeszcze system ocen strategicznych, wtedy nie byłoby niespodzianek, nie trzeba by było zawieszać realizacji kilkudziesięciu ustaw, bo okazuje się, że nie ma na nie pieniędzy. Nikt nie myśli o skutkach, wszyscy są zaskoczeni, że powstała wielka dziura budżetowa. To się odbije także na ochronie środowiska. Już teraz sejmiki wojewódzkie chciały przejąć wojewódzkie fundusze ochrony środowiska.

Notował BT

 

Wydanie: 37/2001

Kategorie: Ekologia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy