List otwarty Aleksandra Gudzowatego do premiera Jerzego Buzka (fragmenty)

List otwarty Aleksandra Gudzowatego do premiera Jerzego Buzka (fragmenty)

Szanowny Panie Premierze,
Przekazuję na Pana ręce zdecydowany protest wobec potwierdzonych faktów dyskryminowania PHZ Bartimpex SA przez podległe Panu Premierowi służby, w tym z bezpośredniego otoczenia Pana Premiera.
Wszystkie podjęte przez nas czynności zmierzające do rzetelnego wyjaśnienia powodów dyskryminacji nie odniosły rezultatu i nie spowodowały ich zaprzestania.
Powołany przez Pana Premiera zespół do spraw dywersyfikacji dostaw gazu pod przewodnictwem Ministra J. Kropiwnickiego prowadzi, moim zdaniem, politykę niekorzystną dla zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego kraju.
Zespół ten daleki jest od chęci zapoznania się z opiniami odmiennymi, co – rzecz jasna – nie może gwarantować najlepszego rozstrzygnięcia.
Właśnie w złej pracy zespołu i nieżyczliwym stosunku jego członków do spraw naszej firmy upatruję główną przyczynę swoich kłopotów. Wiadomo mi jest także, że członkowie tego zespołu konsultują się z niektórymi niezwykle mi nieżyczliwymi politykami prawicy i dziennikarzami.
To wszystko powoduje, że niezależnie od szkodzenia interesom naszego przedsiębiorstwa wytwarzana jest opinia o rzekomo złej roli, jaką spełnia nasza firma w obrocie gospodarczym kraju.
Zadziwia także to, że nikt nawet nie wspomni, jak bardzo pożyteczną rolę odgrywało od dziesięciu lat PHZ Bartimpex SA w stabilizowaniu rynku gazowego i w wyjściu przez PGNiG z opresji spowodowanej niesłychanie ciężką sytuacją ekonomiczną.
Skoro Rząd podejmuje zamiar sprzedaży części PGNiG kapitałowi zagranicznemu, to zatrważająco wygląda zamiar ograniczania działania rodzimemu polskiemu kapitałowi.
Czyje zatem interesy kryją się za takim postępowaniem? Nie są one, jak sądzę, zbieżne z interesami kraju.
Publicznie jest także akcentowana współpraca PHZ Bartimpex z “państwowym” PGNiG. Z niemerytorycznych powodów współpraca ta jest oceniana pejoratywnie jako droga “bogacenia się Bartimpeksu”, tak jakby było w tym coś złego. Nikt nie bierze pod uwagę, że PHZ Bartimpex nie zarabia na obrocie gazem (marża 0%), tylko na dostawach towarów do Rosji, nikt nie zauważył, że w wyniku tej pracy do 1999 r. cały import gazu był kompensowany eksportem i usługami.
W naszej rzeczywistości gospodarczej przedsiębiorstwa skarbu państwa nie należą do najsprawniejszych, stąd zapewne są przedmiotem aktywnej ich akwizycji na rzecz pozyskania inwestora zagranicznego. To skoro przy okazji współpracy z nimi rozwija się inne polskie przedsiębiorstwo prywatne, to to właśnie jest zgodne z ogólną regułą gospodarowania. Skąd zatem wyjątek w postrzeganiu roli PHZ Bartimpex SA?
Podobne zdziwienie budzi sprawa światłowodu, a ściślej komentarze czyniące ją aferalną. Światłowód “jamalski” jest ponoć zły, choć nikt nie zdefiniował, na czym to zło polega. Tworzone jest wrażenie, że nie jest zagwarantowane bezpieczeństwo Państwa i polski interes.
Ponawiam pytanie wcześniej Panu zadane: “Gdzie są granice polskiego piekła?”.
Pytam także, gdzie życzliwość dla rodzimej przedsiębiorczości, jak mamy pracować, jak mamy żyć, my wszyscy nielubiani przez Władzę i jak mamy wyjaśniać to wszystko naszym zagranicznym partnerom?
Z moralnego obowiązku upominam się o to, ażeby zacząć szanować konstytucyjną równość podmiotów wobec prawa, obowiązek urzędników pomagania obywatelowi i stosowania ogólnej normy życzliwości. Mam oczywiście świadomość, że proces ewolucji dotyczy także urzędników państwowych i że zasady równości i liberalizacji trudno się przyswajają w warunkach jeszcze do niedawna prawie całkowicie “licencjonowanej” działalności, zależnej od woli urzędników i uregulowań prawnych przez nich kształtowanych.
Mam też przekonanie, że każde prawo wyprzedza obyczaje. I dlatego tak bardzo u ekip rządzących potrzebna jest życzliwość dla zachodzących w Polsce procesów i zrozumienie, że nie zawsze interes przedsiębiorstwa skarbu państwa jest tożsamy z interesem skarbu państwa, a wszystko to nie jest tożsame z interesem Państwa. Chodzi o to, że także firmy prywatne zabezpieczają interes Państwa i są tu równe z pozostałymi.
Aleksander Gudzowaty
prezes zarządu PHZ
Bartimpex SA


Cały list został opublikowany w “Gazecie Wyborczej”.

Wydanie: 4/2001

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy