Listy

Listy

*”Arizona” nr 2
W filmie pt. „Arizona” dano statystom wino za to, że zgodzili się obnażyć w krzywym zwierciadle swoje wszak nieprawdziwe życie.
Co pani Ewa Borzęcka dała tym biednym starym ludziom za wystąpienie w swoim reportażu pt. „Damsko-męskie sprawy” nadanym w dniu 19.02.2001 r. w programie pierwszym. Co im dała za to, że zgodzili się w tak ośmieszający sposób pokazać siebie. Przecież te kobiety są na co dzień na pewno nobliwymi niewiastami, a nie przesadnie wymalowanymi kurtyzanami. Jak pani Borzęcka manipulowała kobietą po siedemdziesiątce, która rozbiera się do majtek i stanika, uważając, że wygląda estetycznie i pięknie, „bo telewizja ją zechciała sfilmować”?
Pani Borzęcka pokazała nieprawdę, obrażając wszystkich starszych ludzi. Zapewniam, że my w tym wieku potrafimy kochać, szanować się i naprawdę dobrze bawić. Dlaczego i w jakim celu pani Borzęcka pokazała wszystko w krzywym zwierciadle, wyszydzając miłość, która w jej reportażu polega na publicznym łapaniu kobiety za cycki (przepraszam, jestem wulgarna jak pani Borzęcka). Dlaczego pani Borzęcka wykpiła wszystkie pozytywne uczucia. Komu ma to służyć? Czyżby leczyła swoje bolesne kompleksy?
Usłyszę zapewne, że osoby, które brały udział w wyżej wymienionym reportażu, dobrowolnie zgodziły się na wzięcie w nim udziału. Proszę jednak zastanowić się tak uczciwie z ręką na sercu, czy po obejrzeniu tego filmu nie było to dla nich i ich najbliższych wielkie, wielkie rozczarowanie, takie, jakie spotkało ludzi z „Arizony”. Zofia Wilińska, Warszawa

*Zasłużona dla kultury cygańskiej
Stowarzyszenie Twórców i Przyjaciół Kultury Cygańskiej, założone pięć lat temu w Gorzowie Wielkopolskim, od czerwca tego roku nosi imię Bronisławy Wajs Papuszy. Jego członkami (w kraju i za granicą) są osoby, które tworzą – pielęgnując wielowiekowe tradycje – kulturę cygańską i przekazują jej piękno następnym pokoleniom, a także pomagają ją upowszechniać. Za szczególne zasługi w realizacji celów Stowarzyszenia statut przewiduje możliwość nadania tytułu: Członka Honorowego STiPKC.
Godność taką trzy lata temu otrzymał Jerzy Ficowski, znany cyganolog i odkrywca talentu Papuszy oraz popularyzator jej twórczości.
Niedawno tytuł Członka Honorowego nadano Karin Wolff z Niemiec.
Karina Wolff jest cenioną tłumaczką literatury polskiej na język niemiecki. Bibliografia jej tłumaczeń jest imponująca, wśród nich znakomite nazwiska polskiej literatury współczesnej: Maria Kuncewiczowa, Andrzej Szczypiorski, Wisława Szymborska, Czesław Miłosz, Roman Brandstaetter, ks. Jan Twardowski.
“Wśród moich największych przygód są tłumaczenia wierszy cygańskiej poetki Papuszy, utworów Jerzego Ficowskiego” – powiedziała w wywiadzie dla “Kuriera Szczecińskiego”.
Dzięki jej staraniom utwory Papuszy znalazły się w 1992 r. w serii wybitnych poetów “Poet’s Corner”, w której ukazały się m.in. wiersze Petrarki czy Mandelstama.
I chociaż we Frankfurcie n. Odrą, gdzie mieszka tłumaczka (z wykształcenia teolog protestancki), nie ma Cyganów, to dzięki niej mieszkańcy za Odrą poznają kulturę cygańską poprzez słowo poetyckie, taniec i muzykę.

Anna Makowska-Cieleń, Gorzów Wielkopolski

Wydanie: 10/2001

Kategorie: Od czytelników

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy