Listy od czytelników nr 2/2017

Listy od czytelników nr 2/2017

Fatalna kultura życia politycznego
W felietonie „Podłe słowa” (PRZEGLĄD nr 52) Tomasz Jastrun napisał: „Czemu narodowcy nie potrafią przyjąć, że można protestować ze szlachetnych powodów? Mierzą świat własną podłą miarą. Dla nich wszystko jest proste, nie ma żadnych komplikacji, moralność ustala prezes. Ja jednak widzę komplikacje. Pamiętam Marka Kuchcińskiego z Przemyśla, kiedy był porządnym człowiekiem. Dzwoni do mnie poeta K., opowiada, jak wiele Marek dla niego zrobił. (…) Mówi, że Marek oddałby biednemu ostatnią koszulę”.

W książce „Wielka gra”, którą Aleksander Kamiński napisał w 1942 r. w okupowanej Warszawie, jest takie zdanie nawiązujące do doświadczeń życia politycznego II RP, ale jakże aktualnie brzmiące: „Jedną z najprzykrzejszych właściwości życia partyjnego jest jakieś szatańskie otumanienie mózgów, które czyni z ludzi ongiś rycerskich, honorowych i uczciwych ogłupiałych fanatyków, którzy we wszystkich innych partiach i stronnictwach politycznych, prócz własnego, dostrzegają tylko podłość i zdradę, fałsz, nikczemne intencje, nieudolność i złą wolę, oraz przekonani są, że najstraszniejsze ruiny i klęski spotkać są gotowe ojczyznę z rąk każdego z ich przeciwników. (…) Kultura polskiego życia politycznego była dotąd fatalna. Ta dziedzina woła wielkim głosem o nowy styl życia”.

Niestety, wciąż woła…

Ryszard Hau

PS I wydanie „Wielkiej gry” z 1942 r. zostało skonfiskowane i zniszczone na rozkaz Komendy Głównej AK, która uznała, że owo wademekum konspiracji ujawnia metody tajnej pracy, II wydania nie zdążono rozkolportować z powodu wybuchu powstania warszawskiego, III wydanie, antydatowane na rok 1981, ukazało się w drugim obiegu w 1983 r., a dopiero oficjalnie w 2000 r. ukazało się IV wydanie. „Wielka gra” obok „Kamieni na szaniec” to drugi okupacyjny bestseller Aleksandra Kamińskiego.

Prognoza z FB
Na postawione na Facebooku pytanie o przewidywania na rok 2017 odpowiedziała pani Teresa Komorowska. Niestety, jej prognoza jest mało optymistyczna: „W USA z otwartej puszki Pandory wysypią się dalsze oskarżenia Rosji o hakerskie ataki na wszystko, co się da, i rozpocznie się era internetowego makkartyzmu obejmująca histeryzującą, rozpoczynającą rozmaite wybory Europę. Kraje bałtyckie, Polska i Szwecja będą się zbroić na potęgę, organizując co jakiś czas małe prowokacje na granicach. Rzesze młodych sfrustrowanych emigrantów od czasu do czasu sprowokują zamieszki i kilka pokazowych aktów terrorystycznych. Kurs euro spadnie poniżej 4 zł, a dolar się umocni. Gospodarki europejskie nadal będą w kryzysie, sektor bankowy także. Sankcje będą przedłużane, ale coraz wyraźniej zarysują się pęknięcia na jednomyślności polityki europejskiej. Zimna wojna nabierze tempa. Zimy w ogóle nie będzie, a od maja afrykańskie upały. Program 500+ znacznie być boleśnie kosztowny, jednak PiS nie straci klienteli i przegłosuje nawet zamknięcie urodzonych przed 1990 r. w specjalnych strefach bez dostępu do FB”.

Miejmy nadzieję, że jednak ta prognoza się nie spełni.

Wydanie: 2/2017

Kategorie: Od czytelników

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy