Listy od czytelników nr 49/2018

Listy od czytelników nr 49/2018

Jak to na wojence bezpiecznie
Polityka PiS i PO wobec Ukrainy jest tylko narzędziem w ich „wojnie” z Rosją – ocenia prof. Łagowski. Moim zdaniem cały czas chodzi o to, aby kręcić biznesy i generować strach. Na pewno po tej akcji coś się zmieni. Że na naszą niekorzyść, to wiadomo. Polacy dostaną jeszcze mocniej po tyłku i jeszcze bardziej ich się upokorzy. Wojna światowa teraz się nie opłaca, teraz opłaca się sprzedawać niepotrzebny złom militarny przestraszonym elitom słabych państewek. Szkoda, że do nich należy Polska.

Michał Czarnowski

Kiosk to nie front
Wojenka w kioskach trwa, to prawda. Polski kołtun słucha proboszcza i działa. Nie odpuszczajmy i my. Pytajmy o PRZEGLĄD. Nie dajmy się ogłupić propagandzie! A nade wszystko – czytajmy!

Nina Bartkiewicz

Pamięć o Gabrielu Narutowiczu
W potoku słów wylewanych podczas obchodów stulecia zabrakło mi chociaż wzmianki o Gabrielu Narutowiczu, pierwszym prezydencie Rzeczypospolitej. O tym prezydencie, który poległ w trakcie sprawowania urzędu, podczas otwarcia wystawy w gmachu Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych, ugodzony kulą oszalałego nacjonalisty Eligiusza Niewiadomskiego. Nie sądzę, aby prezydent Narutowicz doczekał się pomnika, ale niech przynajmniej pamięć o nim przetrwa. Zasłużył na to.

Jacek Jaroński, Kielce

Ludzie IPN
Czy ktoś miał wątpliwości, po co powstaje Instytut Pamięci Narodowej? Kiedy tworzono go w 1998 r., hasła były szczytne. Na początku IPN gromadził materiały, ale wiadomo było, że bliska historia zawsze jest orężem dla polityków. Pod osłoną tytułów naukowych i instytutu feruje się oceny i wyroki. Ile ta radość kosztuje? Ustawa budżetowa na rok 2018 przewiduje wydatki Instytutu Pamięci Narodowej w wysokości 363,3 mln zł.

Zofijka Anna

Obiektywną historię Polski XX i XXI w. będzie można napisać za 100 lat. Dla przykładu podaję „Historię Polski 1914-2015” prof. Wojciecha Roszkowskiego – polecam przeczytanie ostatnich rozdziałów, począwszy od pierwszego rządu PiS do 2015 r. Moim skromnym zdaniem te ostatnie rozdziały są, delikatnie mówiąc, mało obiektywne. Zawsze szanowałem prof. Roszkowskiego, ale po przeczytaniu tych rozdziałów byłem zawiedziony. Niestety, obecny IPN przypomina pod pewnymi względami wydział, a następnie Zakład Historii Partii przy KC PZPR. Tylko jedyna słuszna wizja historii.

Emil Sulwiński

Wydanie: 49/2018

Kategorie: Od czytelników

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy