Przykro już było, będzie tylko przykrzej
Pan prezydent Andrzej Duda nie stanął na wysokości zadania w kwestii uregulowania relacji polsko-ukraińskich. Był stroną nadskakującą, nazbyt usłużną, nie wymagał zbyt wiele od strony ukraińskiej. Honorował najwyższym polskim odznaczeniem państwowym człowieka, który palcem nie kiwnął w sprawie ekshumacji Polaków (ofiar OUN i UPA), spoczywających w bezimiennych dołach na terenie Ukrainy. Odznaczył człowieka, który nie miał odwagi przyznać, że to rakieta wystrzelona przez Ukraińców uśmierciła dwóch Polaków w Przewodowie. A także człowieka opowiadającego w ONZ opowiadał bzdury na temat Polski, która bardzo pomagała i nadal pomaga Ukrainie. Nie ukrywam, że mam o to wszystko duży żal do prezydenta Dudy. Głowa ukraińskiego państwa wykonywała tylko mało znaczące gesty, a w kwestii czystek etnicznych dokonanych na Polakach przez OUN i UPA Zełenski zasłaniał się niewiedzą.
Damian Paweł Strączyk
Od Aleksandra Kwaśniewskiego mamy ciągły zjazd w dół, jeśli chodzi o kompetencje prezydentów. Poziom prezydenta jest odzwierciedleniem poziomu narodu, który go wybiera. Lata „walki z komuną” i szkolnej indoktrynacji antylewicowej przynoszą efekty.
Marcin Malinowski
Czy Duda chciałby uczyć studentów, w jaki sposób łamać konstytucję? Duda jest tak skompromitowany, że nadaje się na śmietnik historii.
Joanna Bachlej
Jak prawica fałszuje historię PRL
Za 20 lat doczekamy się nowego pokolenia „historyków”, które naszych rodziców zacznie nazywać zdrajcami i pachołkami Moskwy. Tylko dlatego, że urodzili się w PRL. Oczywiście z wyłączeniem działaczy Solidarności. A przy okazji pisania historii na nowo wspomnę też, że w ramach przebudowy placu Defilad w Warszawie rozebrano i postawiono na nowo trybunę honorową. Godło PRL już na nią jednak nie wróciło.
Mateusz Stasiński
Kraj drogowych zabójców
Polacy mają się zabijać w starych niemieckich samochodach – po to zlikwidowano transport publiczny. To jedno z założeń transformacji.
Paweł Stawicki
Brunatna Polska wstaje z kolan
Ważny artykuł, ale trudno zrozumieć, czemu pojawił się ten wtręt: „na świętej słowiańskiej ziemi”. Po pierwsze, święta chrystianizacja zawłaszczała i niszczyła historyczną spuściznę po Słowianach, traktując ją za coś gorszego i nieujarzmionego. Stosunek nazistów do Słowian też jest znany. Po drugie, słowiańszczyźnie nie jest potrzebna bandyterka wszelkiej maści. Czy ktoś wyobraża sobie święte krzyże na Akropolu? A w Polsce znajdują się w wielu miejscach ważnych dla mitologii słowiańskiej. Przykład – XIX-wieczny krzyż na głazie Trygław w Tychowie.
Dorota Kaczmarek
Prawda sama się nie obroni
Oburącz podpisuję się pod apelem i inicjatywą red. Jerzego Domańskiego stworzenia nowej, efektywnej platformy działań na rzecz rzetelnej dokumentacji i sprawiedliwej oceny wielkiego dorobku 45 lat Polski Ludowej. Sam próbowałem podejmować tego typu prace, choćby przygotowując przed dziesięcioma laty kronikarską książkę „Kultura artystyczna w Polsce w dekadzie Edwarda Gierka”, odnotowującą niemal 2 tys. ważnych wydarzeń z tej sfery w latach 70., a wydaną przez Akademię Humanistyczną w Pułtusku i Oficynę Wydawniczą ASPRA-JR. Deklaruję swoje jak najpełniejsze poparcie i gotowość konkretnego wsparcia inicjatywy „Przeglądu”, a także aktywnego udziału w dalszych debatach.
Grzegorz Wiśniewski
Diabli mnie biorą, gdy czytam ataki różnych mędrków na Donalda Tuska. Jak ma realizować obietnice, jeśli naród nie dał jego partii wygranej w wyborach. Wybrano PiS. Powstała koalicja, w której świętoszkowaci chłopcy z PSL robią, co mogą, żeby z projektów ustaw tworzyć karykaturki. A do tego „prezydent wszystkich Polaków” uniemożliwia powstanie i tych karykaturek. Znów tak wybrał naród. I o co się czepiać? Mamy, co wybraliśmy, bo nie chciało się pójść na wybory prezydenckie. Róbmy tak dalej, a rozbiory blisko. Tylko tak trzymać.
Ryszard Zawadzki
Dziedzictwo Polski Ludowej
Uważam, że PRL nie był jedną wielką czarną dziurą, lecz stworzył wiele dobrego. Podkreślam: „stworzył”, więc „nie przypadkiem”, ani „niechcący”, ani „mimo to”, lecz świadomie, celowo i planowo. Dzięki PRL zaszły zmiany terytorialne, weszła reforma rolna, odbudowano kraj ze zniszczeń wojennych, nastąpiła powszechna industrializacja i rozbudowa infrastruktury gospodarczej, wydźwignięto z nędzy i kulturowego zacofania niższe klasy społeczne, budowano masowo tanie mieszkania, zapewniono powszechnie dostępną edukację i ochronę zdrowia, dokonano realnej emancypacji kobiet (w kwestiach zawodowych, jak i w przypadku prawa do aborcji), rozpoczęto rozkwit wysokiej kultury (czytelnictwo, literatura, teatr, kino itd.). Należy też wspomnieć o stworzeniu korzystnych warunków dla rozwoju gospodarczego po 1989 r. (rozbudowana infrastruktura i przemysł ciężki, nagromadzone zasoby kapitału ludzkiego), które jednak posłużyły za łupy dla przyszłych oligarchów w Polsce.
Żeby być rzetelnym, trzeba też wymienić minusy PRL, do których zaliczyć można: koszty społeczne i gospodarcze wojny domowej oraz zmiany ustroju społecznego i gospodarczego w Polsce w drugiej połowie lat 40. XX w., stłumienie podstawowych swobód politycznych (niemniej zakres tych swobód w PRL był znacznie szerszy niż w innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej) oraz wykorzystywanie przemocy w celu utrzymania władzy i związane z tym koszty społeczne (Czerwiec 1956, Grudzień 1970), niewykorzystanie szans dokonania reform gospodarczych, przyśpieszenia i zracjonalizowania rozwoju kraju oraz wszechobecna klerykalizacja w kraju (przez 45 lat PRL zbudowano więcej kościołów niż przez tysiąc lat chrześcijaństwa w Polsce).
Michał Czarnowski








