Miliony Kowalskiego

Miliony Kowalskiego

Strzeżcie się darów z Opolszczyzny. Co polityk, to masakra. Patryk Jaki – wiadomo. Tomasz Greniuch – od hajlowania. I Janusz Kowalski, krzykacz i hucpiarz. „Veto albo śmierć” to wizytówka człowieka, który był już w sześciu partiach. Nie wybrzydza. Pasowało mu w PO i w PiS. Teraz jest u Ziobry. Tam, gdzie pojawiał się Kowalski, zaczynał się polityczny syf: kłótnie i pyskówki. Żeby się go pozbyć, PiS musiało rozwiązać struktury lokalne w Opolu.

Demagogia Kowalskiego przykrywa jego prawdziwą naturę. Milionera, który dorobił się wielkiej kasy. Był w zarządach wielkich spółek skarbu państwa i w tłustych radach nadzorczych. W cztery lata zarobił prawie trzy bańki. I pokazał, że pod kapeluszem wioskowego głupka siedzi cwany gracz biznesowy.

 

Wydanie: 10/2021

Kategorie: Przebłyski, Z dnia na dzień

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy