My, obywatele Europy…

My, obywatele Europy…

To Europejczycy muszą rozstrzygnąć, do jakiej tradycji chcą nawiązać i jaki porządek chcą w Europie ustanowić

W ostatnich tygodniach zrobiło się znowu głośno o europejskim traktacie konstytucyjnym. Zwłaszcza politycy niemieccy, z różnych względów znajdujący się obecnie w czołówce europejskich procesów, deklarują konieczność powrotu do tego problemu i jego rychłego rozwiązania. Najczęściej podnoszonym powodem, dla którego kwestia ta stała się tak paląca, jest według tych polityków dalsze poszerzanie Unii i, co się z tym wiąże, konieczność usprawnienia jej instytucji. To niewątpliwie zagadnienia ważne, bodaj ważniejsza jest jednak sprawa europejskiej tożsamości. Tym bardziej że zarówno kanclerz Niemiec, jak i nowy przewodniczący Parlamentu Europejskiego już się wypowiedzieli na temat europejskiej tożsamości. Byłoby dobrze, aby zanim dojdzie do ostatecznych ustaleń
na szczeblu europejskich urzędników, wypowiedziała się w tej sprawie Europa.
Po niepowodzeniu pierwszej tury referendów narodowych, które miały zatwierdzić projekt traktatu konstytucyjnego, i po ustąpieniu pewnej konfuzji wywołanej tym niepowodzeniem, powstała potrzeba podjęcia na nowo debaty o kształcie przyszłej ustawy zasadniczej Unii Europejskiej. Debata ta musi ponownie zarysować – i rozstrzygnąć – podstawowe dylematy, przed jakimi stoją obywatele zjednoczonej Europy. Lista tych dylematów jest długa i w poniższym komentarzu do projektu nie zamierzam się odnosić do wszystkich, tym bardziej że nie wszystkie mają – w sensie ścisłym – konstytucyjny charakter. Charakter konstytucyjny mają tylko te spośród nich, które odnoszą się do kwestii ustrojowych, więcej nawet: te, które odnoszą się do kwestii aksjologicznych. Do kwestii ustrojowych i jednocześnie aksjologicznych odnosi się sprawa wyboru tradycji (definicja europejskiej tożsamości) i związane z nią bezpośrednio zagadnienie podstawowych wartości i zasad, na jakich miałby się opierać ustanawiany w efekcie przyjęcia konstytucji porządek europejski.
W kwestii tradycji i tożsamości europejskiej można spotkać zgodne na ogół odwołanie się do “judeochrześcijańskich korzeni”, czasem – co już nazbyt tę kwestię zubaża – tylko do “korzeni chrześcijańskich”. Ale i przedłużenie tej tradycji o element “judejski” nie wydaje się wystarczające, nie wydaje się też dość precyzyjne. Nie jest wystarczające, jeśli wziąć pod uwagę nieprzemijające znaczenie greckiego i rzymskiego antyku dla europejskiej tożsamości; nie jest precyzyjne, bo sam przekaz biblijny, będący źródłem tej tradycji, nie jest jednolity ani jednoznaczny, podobnie zresztą jak kulturowy przekaz grecko-rzymski, nie mówiąc o dwoistości, dwutorowości europejskiej kultury jako takiej; właśnie owa dwoistość, dwutorowość, a nawet antynomiczność składających się na europejskość przekazów kulturowych wytwarza ów konstytucyjny dylemat, przed jakim stoi dziś Europa.
Cała kulturowa tradycja europejska jest antynomiczna, ale właśnie w kwestiach politycznych owa antynomiczność występuje z największą wyrazistością. Podstawowa europejska antynomia i wynikający z niej dylemat związane są z konfliktem wartości autorytarnych i wartości demokratycznych, stanowiącym oś europejskiej tradycji. W świętej księdze religii monoteistycznych jest to antynomia między nakazem posłuszeństwa, ustanowionym przez starotestamentowego Boga wraz z zakazem samodzielnego definiowania dobra i zła, a zasadą umowy, porozumienia, przymierza, przez tegoż samego Boga zaproponowaną po zakwestionowaniu przez ludzi zasadności pretensji władzy najwyższej (i wszelkiej władzy) do arbitralnego rozstrzygania kwestii podstawowych. W tradycji greckiej jest to antynomia między porządkami demokratycznymi z jednej a tyrańskimi z drugiej strony; w rzymskiej – między posłuszeństwem prawu a podporządkowaniem się imperium. I wreszcie w europejskiej historii nowej ery, a zwłaszcza czasów nowożytnych, to antynomia między porządkiem wywodzonym od Boga a porządkiem wyprowadzanym z umowy społecznej, między despotyzmem świeckim i religijnym z jednej strony a demokratycznym porządkiem konstytucyjnym z drugiej. Obywatele Europy stoją dziś przed wyborem tradycji, wyborem tożsamości i wyborem drogi, muszą więc rozstrzygnąć, do jakiej tradycji chcą nawiązać i jaki porządek chcą w Europie ustanowić.
Proponowany przeze mnie projekt Preambuły Konstytucji Unii Europejskiej (obok) otwarcie opowiada się za tradycją demokratyczną i wolnościową, za przymierzem, za prawem i umową społeczną jako fundamentem i źródłem prawa, a przeciwko despotyzmowi, arbitralności w rozstrzyganiu o tym, czym jest dobro publiczne, przeciwko nierówności i przywilejom, przeciwko absolutyzowaniu struktur hierarchicznych, ograniczaniu suwerenności obywateli i sprowadzaniu ich do roli poddanych.

Autor jest politologiem, profesorem Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza

Projekt Preambuły Konstytucji Unii Europejskiej

My, obywatele Europy,

boleśnie doświadczeni przez bratobójcze wojny, despotyczne reżimy, sojusze tronu i ołtarza, prześladowania religijne, ludobójcze totalitarne dyktatury, znający wysoką cenę demokratycznych porządków politycznych i zdecydowani bronić ich przed zakusami ze strony autorytarnych ruchów i organizacji, deklarując nasze przywiązanie do demokratycznej europejskiej tradycji i demokratycznych wartości, takich jak naturalne prawo każdego człowieka do udziału w publicznej debacie i do współdefiniowania dobra ogólnego, do wyłaniania, kontrolowania i odwoływania reprezentacji politycznej każdego szczebla oraz określania zakresu udzielanego jej pełnomocnictwa, i innych demokratycznych wartości podstawowych zapisanych w wielkich konstytucjach, takich jak Magna Charta, Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela, Powszechna Deklaracja Praw Człowieka, Europejska Konwencja Ochrony Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, Europejska Karta Społeczna,

ustanawiamy opartą na demokratycznych zasadach

suwerenności obywateli; równości obywateli i ich organizacji, w tym organizacji wyznaniowych, wobec prawa; wolności słowa i wolności sumienia; reprezentatywności, podziału i równowagi władz; niezależności sądownictwa i niezawisłości sędziów oraz sądowej kontroli aktów prawnych

Konstytucję dla Unii Europejskiej.

 

Wydanie: 5/2007

Kategorie: Opinie

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy