Na dobry początek

Na dobry początek

Książki dla czterolatków, oferta książkowo-telewizyjna – na rynku podręczników dla najmłodszych zapowiada się prawdziwa rewolucja

„Podręczniki dla przedszkolaków, czy to nie przesada?”, zastanawiają się niektórzy. Pedagodzy przekonują jednak, że w życiu dziecka książka powinna pojawić się jak najwcześniej. Należy mu pokazać, że książki przydają się w różnych sytuacjach, że istotnie uczą i bawią. Nie sposób więc nie korzystać na etapie edukacji przedszkolnej z publikacji, które mogą ją wspierać. To ważne, zwłaszcza że już wkrótce obowiązek szkolny będzie dotyczył dzieci młodszych niż dotychczas.

Sukces zaczyna się w przedszkolu

Nowością wydawnictwa WSiP są podręczniki dla czterolatków z serii „ABC”. To trzy książeczki – żółta, niebieska i różowa. W środku mnóstwo rysunków. Wszystkie wesołe i niezwykle kolorowe. Obok jasne i przystępnie sformułowane polecenia, na przykład: „W środku serca narysuj swoją mamę”. Nauczyciele mają swobodę działania i nie muszą trzymać się ścisłych ram wyznaczanych przez poszczególne rozdziały. Seria uczy wypełniania powierzchni barwą, rysowania form graficznych, a nawet rozumienia prostych pojęć matematycznych. W „ABC czterolatka” sporo mówi się o świętach, uroczystościach rodzinnych i wydarzeniach w przedszkolu, czyli o sytuacjach dobrze znanych każdemu dziecku.
Kontynuacją „ABC czterolatka” są książki dla pięcio- i sześciolatków. „ABC pięciolatka” to trzy podręczniki połączone wspólnym hasłem: „Pierwsze kroki w edukację”. Książeczki traktują o przyrodzie, świecie zwierząt, zdrowiu, bezpieczeństwie oraz ruchu ulicznym. Zawarte w nich zabawy i ćwiczenia uczą rozpoznawania głosek, budowania prostych rymów, rozróżniania figur geometrycznych, określania wielkości i kierunków. Proponowane zabawy ruchowe pomagają lepiej przyswajać zdobywaną wiedzę.
Ostatnia propozycja z tej serii to „ABC sześciolatka”. Na całość składają się materiały dla uczniów – sześć podręczników przygotowujących do czytania, pisania i liczenia – oraz przewodniki metodyczne zawierające kolorowe plansze dla nauczycieli. Kaseta audio z wierszami recytowanymi przez aktorów Ewę Konstancję Bułhak i Zbigniewa Zamachowskiego oraz zabawnymi piosenkami nie pozwoli się nudzić. Wiersze i piosenki są związane ze wspomnieniami z wakacji, kolejnymi porami roku, ruchem drogowym, zabawkami i świętami. Na kasecie jest też fragment relaksującej muzyki, doskonałej jako podkład do ćwiczeń wyciszających.
„Przygotowanie do pisania” to propozycja zabaw graficznych, polegających na odwzorowywaniu różnych kształtów, kreśleniu linii i rysowaniu prostych figur geometrycznych. Każdą nowo poznaną literę utrwala się ćwiczeniami. Na przykład: „Nazwij pojazdy, a w wyrazach dolep brakujące sylaby” (kolorowe naklejki są dołączone na końcu książki). W czytankach są kolorowe obrazki – zastępują nowe, trudne wyrazy: „W domu jest wiele pracy. Mama obiera (tu rysunek ziemniaków) na placki. Tomek zmywa (znowu rysunek, tym razem naczyń). Magda podlewa (zielone kwiatki w doniczce)”. Z czasem czytanki stają się coraz poważniejsze, np.: „Kosmos to planety (dalej ilustracja gwiazd i księżyca). Nasze (żółte słoneczko z promykami) jest gwiazdą. Jedną z planet jest planeta Ziemia”.
Podobnie jest w książce „Przygotowanie do matematyki”. Znajdziemy tu ilustracje, nalepki i grę utrwalającą umiejętność liczenia od 1 do 10. Małpka liczy banany, a krokodyl jabłuszka. Bociek widzi: tu jedna żabka, a tu dwie. Musi zdecydować, gdzie jest więcej żabek. Dzięki tak skonstruowanym ćwiczeniom wprowadzanie w świat liczb i figur odbywa się bezboleśnie.
„Pokoloruj grzyby i skieruj strzałkami do kosza grzyby jadalne”. To polecenie z książki „Przyroda. Zdrowie. Komunikacja”. Na rysunkach obok maślaka i borowika widnieje muchomor. To najłatwiejszy sposób na poznanie trujących grzybów i innych niebezpieczeństw czyhających na kilkulatków. Dzieci uczą się też, jak wyglądają znaki drogowe, sygnalizator świetlny, w jakim mundurze chodzi policjant, a także jak prawidłowo zachowywać się na drodze.
Dzięki podręcznikom z serii „ABC” edukacja przedszkolna może być miłym wspomnieniem na całe życie.

Czarodziejski kumpel

Plastelinek – ludzik z szerokim uśmiechem, trochę ciekawskim spojrzeniem i dużymi odstającymi uszami. Ma pomagać dzieciom w nauce. To on jest bohaterem wydawanej przez WSiP serii „Wesoła szkoła sześciolatka”. Zobaczymy go też na ekranie, gdyż w wyniku współpracy wydawnictwa i Telewizji Polskiej powstaje program, który będzie nawiązywał do treści zawartych w książkach. To niezwykle nowatorskie przedsięwzięcie.
Seria „Wesoła szkoła” znana jest już uczniom najmłodszych klas podstawówki. Nauczyciele cenią ją, bo z jednej strony, stara się uwzględniać naturalną u dzieci potrzebę zabawy i urozmaiconej aktywności, z drugiej, zaspokaja potrzebę intensywnego rozwoju – intelektualnego, fizycznego i emocjonalnego. Każda z pięciu części „Wesołej szkoły sześciolatka” stanowi odrębną książeczkę, przewidzianą na dwa miesiące pracy. Sporo tu ważnych tematów. Na przykład historia obrazkowa o chłopcu, który uczy się przechodzenia przez jezdnię. „Noszę znaczki odblaskowe. O zmroku jestem bardziej widoczny. Na przystanku autobusowym nie stoję blisko jezdni”, mówi mały rudzielec z tornistrem na plecach. W „Wesołej szkole sześciolatka” bywa bardzo wesoło. Szczególnie gdy imieniny obchodzi literka „O”, wiewiórki i jeże mają swoją ucztę, a literka „A” chowa się w różnych wyrazach: „Akrobata jest na linie, a atleta przy drabinie. Ta zabawa na arenie to cyrkowe przedstawienie”.
Najcenniejsza dla zerówkowiczów będzie zapewne informacja, że w podręcznikach z tej serii znajdują się kupony na Plastelinka. Każdy, kto wypełni taki kupon i wyśle go do WSiP, dostanie plastikowego ludzika.
Nauczyciele zerówek, którzy wraz z podopiecznymi będą korzystać z „Wesołej szkoły sześciolatka”, mają do dyspozycji „Przewodniki metodyczne”. Poza scenariuszami zajęć znajdują się tam propozycje realizacji materiału z zakresu edukacji zdrowotnej, emocjonalnej, plastycznej i muzycznej. Niedługo pojawią się też płyty CD z atrakcyjnym materiałem muzycznym.
W serii przewidziano również zeszyty do pisania. Powstały one z myślą o dzieciach, których potrzeba pisania, czytania i liczenia jest większa niż to, co opisano w podstawach programowych. Takich dzieci jest coraz więcej – mówią twórcy cyklu, wśród których nie brak nauczycieli praktyków. W zeszycie do nauki pisania zawarte zostaną ćwiczenia przygotowujące dziecko do wprawnego pisania, trenujące koordynację oka i ręki, a jednocześnie uwzględniające predyspozycje i możliwości sześciolatków.
Niedawno w warszawskim przedszkolu Zielona Ciuchcia odbył się casting na przyjaciół Plastelinka. Podręcznikowy ludzik to dobry kumpel. Można się z nim pobawić, a jak trzeba, to i w lekcjach pomoże. – Pomysł wyszedł od WSiP – mówi Martyna Dziedzic, która koordynowała przedsięwzięcie.
Mamy, ciocie i babcie stawiły się tłumnie ze swoimi pociechami. Niziutkie ławki w przedszkolnym korytarzu były szczelnie pozajmowane. Pokój przesłuchań urządzono w sali zabaw. Panie z telewizji siedziały na kolorowych plastikowych krzesełkach. Przy malutkim zielonym stoliku.
– Poszukujemy trójki dzieci – mówią. Trójki, bo tylu znajomych, według scenariusza, ma Plastelinek. Pierwsza z nich to dziewczynka, która bardzo lubi Plastelinka. Jest mądra, rozsądna i bardzo grzeczna. Drugi chłopiec to mądrala, który wszystko wie i często się wymądrza. Jest jeszcze burczymucha, chłopak, który trochę naśmiewa się z Plastelinka. Razem tworzą jednak zgraną paczkę.
Na zielonym stoliku stoją figurki Plastelinka. Na widok ludzika w kolorowych butach i kubraczku dzieciom aż świecą się oczy. Plastelinek „robi” za mikrofon. Blondyneczka w kucykach, numer startowy 23, śpiewa coś do „mikrofonu”. Komisja zgodnie krzyczy: brawo! Ciemnowłosa Monika z numerem 27 woli porozmawiać. – Wiesz, że Plastelinek zrobiony jest z czarodziejskiej plasteliny? – pytają panie.
– Taaaak – nieśmiało przytakuje dziewczynka. I wypala nagle: – A czy on ma czarodziejską różdżkę?
– Nie, on czaruje swoim nosem – odpowiada po chwili komisja.
– Nieźle! – mała Monika jest zachwycona, a jej uwielbienie do Plastelinka jeszcze wzrasta.
Kasia w okularach i kucykach deklamuje: – Abecadło z pieca spadło, o ziemię się potłukło… Wierszyk z elementarza Falskiego doczekał się kolejnego pokolenia interpretatorów. Powiało nostalgią, ale tylko na chwilę, bo kolejne występy to już zupełnie współczesny repertuar. Dwie dziewczynki, każda ściska kurczowo w rączkach Plastelinka, śpiewają „Baśkę” Wilków.
Jest jeszcze Benek, na liście numer 30, który wszedł, usiadł i zamilkł. Komisji, mimo usilnych prób, nie udało się namówić go na cokolwiek. – Co nam zaśpiewasz? – pytają. – Nic! – Spróbuj… – zachęcają. – Nie! – Dlaczego? – próbują. – Bo mi się nie chce!
– Dzieci są różne i różnie podchodzą do powierzanych im zadań. Ale łączy je jedno: wszystkie mówią, że Plastelinek może być fajnym kumplem – mówi Martyna Dziedzic. To chyba najlepsza gwarancja, że program się spodoba. I że dzieci na tym skorzystają. Jedno jest pewne – „Wesoła szkoła sześciolatka” to strzał w dziesiątkę.


W ramach akcji „Na dobry początek” WSiP są gotowe nieodpłatnie przekazać wszystkim przedszkolom i szkołom posiadającym oddziały przedszkolne pierwsze części podręczników WSiP dla sześciolatków. Każda zerówka może dostać pierwszą część podręcznika z wybranego przez nauczyciela cyklu. Do wyboru: „Wesoła szkoła sześciolatka” lub „ABC sześciolatka”. Nauczyciele, którzy zdecydują się na któryś cykl, otrzymają, w zależności od serii, „Płytę CD audio cz. 1” lub „Scenariusz zajęć”. Każde dziecko uczące się z „Wesołej szkoły…” dostanie Plastelinka.

 

Wydanie: 34/2003

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy