Na tropie Dąbrówki

Na tropie Dąbrówki

Pod posadzką kościoła na Ostrowie Tumskim w Poznaniu znajduje się zapewne grób Dąbrówki. Czy kuria pozwoli na badania archeologiczne?

Pytanie było chyba niestosowne: czy pod posadzką kościoła kolegiackiego pw. Najświętszej Marii Panny na Ostrowie Tumskim w Poznaniu rozpoczną się wreszcie badania wykopaliskowe? Ksiądz infułat Antoni Ważbiński, rektor kościoła, jest zirytowany. Mówi, że ta pani dosyć już tu znalazła.
„Ta pani”, prof. Hanna Kočka-Krenz, dyrektorka Instytutu Prahistorii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, od dziesięciu lat odkrywa relikty grodu państwa pierwszych Piastów. Najpierw, na dobry początek, znaleziono mury i fragmenty fundamentów palatium z około 950 r., które było rezydencją Mieszka I i Bolesława Chrobrego, a potem, przez prawie 300 lat, ich potomnych, najpierw władców Wielkiej Polski, a potem księstwa wielkopolskiego. W pobliżu natrafiono na pracownię złotniczą z owych najwcześniejszych czasów, a w niej nawet na szlachetny kruszec przygotowany do przetopienia. Odkryto wały obronne, których metrykę ustalono w laboratorium na IX w., dzięki czemu okazało się, że grodzisko jest o całe stulecie starsze, niż sądzono dotychczas, trzeba więc było wprowadzić

istotną korektę do podręczników historii.

Znaleziono też dowody, iż około 965 r. na miejscu obecnego kościoła pw. Najświętszej Marii Panny zbudowano przy palatium kaplicę. Świadczą o tym m.in. kostki mozaikowe z przełomu X i XI w., którymi wówczas dekorowano ściany wewnątrz kościołów i kaplic, fragmenty kościanej okładziny relikwiarza skrzyniowego z wczesnego średniowiecza oraz tynki zabarwione bielą wapienną, czerwienią żelazową i ultramaryną, czyli barwnikami typowymi dla sakralnego malarstwa ściennego tamtego czasu.
Rzecznik Kurii Metropolitalnej w Poznaniu, ks. Maciej Szczepaniak, tak odpowiada na pytanie o szanse badań pod posadzką kościoła, które pozwoliłyby odsłonić relikty pierwszej chrześcijańskiej świątyni w państwie piastowskim: – Dopóki nie będzie jednoznacznych ekspertyz dających stuprocentową pewność, że konstrukcja budynku nie zostanie naruszona, badań nie będzie. Kurii w pierwszym rzędzie zależy na bezpieczeństwie istniejącego kościoła.
Przygotowania do badań we wnętrzu kościoła, ważnych nie tylko dla początków państwa, lecz także dla dziejów chrześcijaństwa na ziemiach piastowskich, trwają od kilku lat. To nie będzie jedno z licznych odkryć archeologicznych, o których każdego roku można przeczytać w gazetach. Rotunda była pierwszą świątynią nowej religii na piastowskich ziemiach Wielkiej Polski. Do rozpoczęcia wykopalisk przygotowane zostały również mury tego kościoła. Z funduszy kurii oraz Urzędu Miasta Poznania sfinansowano wzmocnienie wieńca spinającego konstrukcję dachu z murami, a w tym roku zakończy się rewaloryzacja elewacji. Prace te zaprojektowali i przeprowadzili pracownicy Politechniki Poznańskiej, stosując

najnowocześniejsze metody konserwacji.

– Uprzedzając badania, urząd miasta we współpracy z Muzeum Archeologicznym rozpoczyna realizowanie zamysłu utworzenia rezerwatu archeologicznego na Ostrowie Tumskim – mówi prof. Hanna Kočka-Krenz. – Jedna jego część będzie właśnie przy kościele, gdzie znajdują się relikty palatium (potem być może wyeksponowana zostanie także rotunda Dąbrówki), druga zaś obejmie fragmenty wałów obronnych drewniano-ziemnych z IX i X w.
Rezerwat pozwoli wyobrazić sobie skalę ogromnych przedsięwzięć podejmowanych na poznańskim Ostrowie Tumskim w końcu pierwszego tysiąclecia. Są wcześniejsze niż te w Krakowie, których pozostałości znajdują się na wystawie „Wawel zaginiony”, gdzie można obejrzeć m.in. relikty rotundy z około 1000 r., model kościoła św. Gereona z 1020 r. oraz fragmenty posadzki katedry romańskiej z XIII w.
Starania archeologów o zgodę Kurii Metropolitalnej w Poznaniu na badania wewnątrz świątyni były prowadzone równolegle ze wzmacnianiem murów. Było to nieodzowne. Kościół powstał w połowie XV w. na dosyć niestabilnym gruncie. Gdy uda się wejść do wnętrza, odnosi się wrażenie, że za chwilę mogą przewrócić się odchylone od pionu i poskręcane kolumny, a strop runie na głowę…
Już w 1781 r. stwierdzono zarysowanie ścian, a na początku XIX w. podjęto nawet decyzję o rozbiórce budowli; w 1817 r. ogłoszono przetarg. Kościół na Ostrowie Tumskim ocalał dzięki wstawiennictwu… króla pruskiego Fryderyka Wilhelma III. W jego żyłach płynęła krew Piastów i Jagiellonów, wśród praprzodków miał bowiem m.in. króla Kazimierza Jagiellończyka i jego żonę Elżbietę Rakuszankę. Uratowany wtedy kościół został gruntownie odrestaurowany w drugiej połowie XIX w. Stoi. Mury nie są aż tak kruche, jak sądzi się w kurii. Wykopaliska pod świątynią

nie będą prowadzone w ciemno.

Aby upewnić się, czy pod posadzką znajduje się rotunda, dwie niezależne ekipy przeprowadziły specjalistyczne badania georadarowe, ujawniając pozostałości wcześniejszej architektury. Informacje te zostały potwierdzone za pomocą wierceń geologicznych.
– O Dąbrówce mówi się mało, jest ona postacią niesłusznie zapomnianą, przypominaną tylko od czasu do czasu. A przecież to właśnie jej zawdzięczamy wprowadzenie Polski w krąg kultury łacińskiej. Ze źródeł XIII-wiecznych wiemy, że Dąbrówka była inicjatorką wzniesienia tej kaplicy i ją fundowała. Jestem przekonana, że w 977 r. została pochowana w zachodniej części kaplicy. Wprawdzie na miejsca pochówku zwykle przeznaczano wtedy aneksy, ale badania georadarowe aneksu w tej kaplicy nie ujawniły. Po przeprowadzeniu tych badań trochę zmienił się klimat wokół planowanych wykopalisk – informuje pani profesor.
Kościół stoi na gruncie miejskim, na którym są wszystkie odkryte części palatium, mające znaleźć się w rezerwacie archeologicznym. Osobnym problemem jest sama budowla i jej wnętrze, bo właśnie pod kościołem znajduje się zasadnicza część zespołu pałacowo-sakralnego – większa część auli głównej palatium i kaplica pałacowa. Archeolodzy wytypowali dwa miejsca, gdzie mogła zostać pochowana Dąbrówka, ale mogą to sprawdzić tylko łopatami. Inaczej się nie da. Prace te nie powinny jednak naruszyć murów kościoła. Ma on głębokie fundamenty, sięgające 3,5 m poniżej współczesnej powierzchni gruntu, a miejscami nawet głębiej. To duża budowla, wymagająca mocnego, statycznego podparcia. Palatium książęce i rotunda były zaś fundamentowane płyciej, na głębokość około 2 m. Nie ma zatem powodów, by wykopy pod posadzką były głębokie na 3,5 m.
– Przygotowując się do wykopalisk, przeprowadzono również wnikliwe badania statyki kościoła. Specjaliści z Politechniki Poznańskiej, zajmujący się obiektami zabytkowymi i mający już w tej dziedzinie rozległą wiedzę oraz bogate doświadczenie, wydali pozytywną ocenę możliwości przeprowadzenia sondaży punktowych – mówi pani profesor. – Oczywiście przy odpowiedniej dozie ostrożności, aby nie naruszyć struktury kościoła. Nie jestem szalona, nie chcę, żeby strop spadł mi na głowę. Wszystko zresztą zostało sprzężone: i nasze zamierzenia, i planowana konserwacja wnętrza, i badania ratownicze związane z zamiarem kurii ogrzewania wnętrza. Zamierzam dokładnie naświetlić sprawę ks. abp. Stanisławowi Gądeckiemu, który rozważa możliwość przeprowadzenia właśnie takich badań. Spodziewam się, że rozwieję obawy. Mam nadzieję, że prace wreszcie będzie można rozpocząć w tym roku. Odsłonięcie reliktów kaplicy pałacowej w poznańskim grodzie z pewnością stanie się odkryciem doniosłym, także dla dziejów chrześcijaństwa na terenie Polski. Była to przecież pierwsza świątynia chrześcijańska w państwie Piastów.

 

Wydanie: 14/2008

Kategorie: Kraj
Tagi: Zygmunt Rola

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy