W najnowszym (16/2019) numerze Przeglądu polecamy

W najnowszym (16/2019) numerze Przeglądu polecamy

W poniedziałek 15 kwietnia w kioskach 16 numer tygodnika PRZEGLĄD. Polecamy w nim:

TEMAT Z OKŁADKI
Uwiedzeni przez zakon
– Zakonnik jest własnością zakonu. To, co robi, gdzie mieszka – wszystko wymaga zgody przełożonych. Jego pozycja jest taka jak kobiet, dzieci, niewolników w patriarchalnej rodzinie czy chłopa w systemie pańszczyźnianym. Taki system społeczny istnieje współcześnie w tradycyjnym islamie – komentuje prof. Tadeusz Bartoś, filozof i teolog, b. dominikanin, autor książki „Mnich”. – Podstawowe prawa człowieka są łamane w systemie prawnym katolicyzmu. Możesz przez dużą część życia wykonywać jakąś pracę – np. wykładać na danej uczelni etykę – ale z dnia na dzień cię przenoszą i nie masz nic do powiedzenia. Ten system jest tolerowany wewnątrz struktur nowoczesnego państwa. Myślałem nawet, by zaskarżyć to w jakichś trybunałach praw człowieka.

KRAJ
Strajk nauczycieli – wieści z pola bitwy
Przy całym szacunku na kilometr widać, że nauczyciele – jeśli chodzi o strajkowanie – to amatorzy. Bogusław Chrabota, naczelny „Rzeczpospolitej”, celnie im wytknął, że nie mają opracowanego systemu komunikowania się z Polakami, nie potrafią przeciwstawić się machinie propagandowej PiS. A ta machina pracuje na pełnych obrotach. Nauczycieli straszy się policją i zwolnieniami z pracy, atakowany jest organizator strajku, czyli Związek Nauczycielstwa Polskiego i jego przewodniczący. Przeciwko nauczycielom uruchomione zostały prawicowe trollownie, tysiące kont.

Z pistoletem strajkowym u skroni
– Pierwszy raz nauczyciele są radykalniejsi niż związki zawodowe. To oni wymusili na nas mocniejsze działania. No bo ile lat można być niedocenianym? Ile można czekać na rozwiązanie podstawowych kwestii? A czekają już przecież 30 lat! Poza tym nauczyciele chcą zarabiać godziwe pieniądze za pracę, a nie za bycie matką, ojcem, hodowcą czy emerytem. Nie chcemy wsparcia, chcemy godziwej zapłaty! Nie żądamy pieniędzy za bycie wyborcą takiej czy siakiej partii – żądamy dobrego wynagrodzenia za naszą niełatwą pracę! – podkreśla Sławomir Wittkowicz, szef branży nauki i oświaty Forum Związków Zawodowych.

Pomagają innym, pomagają sobie
– Nie masz pojęcia, jakie to uczucie widzieć moment, w którym dzieciakowi uważającemu wcześniej, że tabliczka mnożenia to przypadkowy zbiór liczb, nagle włącza się abstrakcyjne myślenie – mówi Justyna w odpowiedzi na pytanie o powody, dla których pracuje za darmo. – Albo kiedy chłopak, który przez trzy lata szkoły nie wiedział, co to jest ułamek, oblicza na twoich oczach pole trapezu – pokazując przy tym, jak bardzo go to nie obchodzi. Natalia: – Może to zabrzmi trochę egoistycznie, ale pomaga się w dużej mierze dla siebie. Nigdy nie byłam bardziej zadowolona z życia niż teraz.

Głupio się przyznać, że jest się wykluczonym
Z naprzeciwka, walcząc z wiatrem, jedzie na rowerze starszy mężczyzna. – Pekaesy zabrali, do Majewa, gdzie mieszkam, dojeżdża jeszcze miejski autobus, ale tylko trzy razy dziennie. Sklep we wsi zamknęli, bo był nierentowny. Najbliższy jest w Milejewie i tam właśnie jadę po zakupy. Wszędzie ta sama bieda. Jak nie masz samochodu, to się nie ruszysz. Dobrze, że chociaż zdrowie dopisuje i mogę jeszcze na tych dwóch kółkach do sklepu podskoczyć, bo inaczej trzeba by prosić sąsiada o podwiezienie. A przecież nikt za darmo nie będzie cię obsługiwał.

Mała butelka, duży problem
Od koleżanek ekspedientek dowiedziałam się, że najbardziej chodliwe są cytrynówki. Najbardziej pożądane małpki były pod ladą, żeby co chwilę nie biegać do półki. Bo o te miniobjętości prosił co drugi klient. Zauważyłam, że często kupujący małpkę wracał i powtarzał zamówienie. Nie rozumiałam, dlaczego nie kupił od razu pół litra. Ale z czasem pojęłam. To taki nowy styl życia. Codziennie Polacy kupują 3 mln 100- i 200-mililitrowych buteleczek wódki, z czego 1 mln przed południem. Czyli – dla części – przed rozpoczęciem pracy lub w jej trakcie.

ZAGRANICA
Cicha bitwa o święte miasto
– Ten, kto sprzedaje swój dom, nie ma duszy. Nie bierze pod uwagę swojej rodziny ani społeczności, widzi tylko pieniądze. Ci ludzie muszą zostać wykluczeni ze społeczeństwa i nigdy nie zostaną pochowani na muzułmańskim cmentarzu – groził Ikrima al-Sabri, szef Najwyższej Rady Islamskiej i meczetu Al-Aksa.
W grudniu 50-letni Palestyńczyk został zastrzelony przez nieznanego sprawcę. Lokalne media donosiły, że był on poszukiwany przez Autonomię Palestyńską za sprzedaż mieszkania izraelskim Żydom.

Uczniowie gorszego Boga
Dzieci z rodzin uchodźczych z trudem uczą się języka niemieckiego. Z najnowszych analiz Rady Ekspertów Niemieckich Fundacji ds. Integracji i Migracji wynika, że wielu młodych obcokrajowców nie zdoła nawet ukończyć szkoły podstawowej. – Te dzieci są często straumatyzowane konfliktami wojennymi i całymi latami nie chodziły do szkół, a teraz mieszkają w przepełnionych ośrodkach lub hotelach dla imigrantów, bez biurek i warunków do nauki. Naprawdę nie wiem, jak miałyby one osiągnąć poziom niemieckich rówieśników – martwi się socjolog Simon Morris-Lange.

Nowe zielone porządki
Co w takim razie miałoby w ogóle wchodzić w skład Nowego Zielonego Porządku? Jego podstawowym założeniem jest całkowita zmiana struktury miksu energetycznego. Docelowo już w 2030 r. Stany Zjednoczone miałyby się stać gospodarką bezemisyjną, czyli w 100% opartą na odnawialnych źródłach energii. Choć brzmi to jak fikcja lub polityczne myślenie życzeniowe, naukowcy i aktywiści skupieni wokół idei zielonej rewolucji uważają, że cel jest jak najbardziej osiągalny.

Szczątki z World Trade Center
Przeszedłszy kontrolę, minąłem bramę i dostałem się na rozjaśniony światłem reflektorów prowizoryczny centralny plac, pełen namiotów z lokalami gastronomicznymi i pracowników, którzy zrobili sobie przerwę przy kawie i pączku. Dalej ujrzałem olbrzymie ciężarówki chłodnie – było ich co najmniej 30, a wszystkie stały w równych rzędach na przyległym parkingu, każda pod wielkim namiotem. (…) Pociągnąłem nosem. Ten zapach. Natychmiast zrozumiałem, że chłodnie pełne są ludzkich szczątków.

Fragment książki dr. Richarda Shepherda „Niewyjaśnione okoliczności. Życie i wiele śmierci czołowego brytyjskiego lekarza medycyny sądowej”

SYLWETKI
Z miłości do wolnego rynku
Przyszli do Kuronia wczesnym popołudniem. Sachs wykładał, Lindenberg tłumaczył z angielskiego. „Co kilka minut Kuroń walił ręką w stół i powtarzał: »Tak, rozumiem! Tak, rozumiem!« – wspominał Sachs. – W pokoju było coraz gęściej od dymu, z butelki lał się alkohol. A ja mówiłem i mówiłem, chyba jeszcze dwie czy trzy godziny. Byłem zlany potem. Nie wiem, ile paczek papierosów wypalił tego wieczoru, miażdżąc niedopałki w przepełnionej popielniczce. Pod koniec powiedział: »Okej. Ja to rozumiem. Tak zrobimy. Napisz plan«”. Jacek zapałał miłością do wolnego rynku.

Fragmenty książki Anny Bikont i Heleny Łuczywo „Jacek”

KULTURA
Aktorka na swoim
– Zawsze chciałam się zestarzeć z teatrem, z tym zawodem, i to jest dla mnie najważniejsze, że ciągle nie wypadam z zawodu. Stworzyłam ten teatr razem z mężem, Stanisławem Mączyńskim, ale nie zapominam, że jestem aktorką – wyznaje Anna Gornostaj, aktorka filmowa i teatralna, założycielka Teatru Capitol. – Zazwyczaj jest tak, że idziemy do teatru, a po spektaklu szybko do szatni, zakładamy kapotkę i do domu. Teatr jest jak kino, tylko popcornu jeszcze się nie je. My proponujemy inną formułę: teatr – przedsiębiorstwo rozrywkowe – dodaje.

Qulturalia

OPINIE
Złudzenia upupionej inteligencji
To władza kapitału i pozostających na jego smyczy mediów, pracujących dla pomnażania jego zysków (a w żadnym wypadku niebędących czwartą, niezależną władzą), powoduje infantylizację świadomości, banalizację myślenia, karnawalizację codzienności (przede wszystkim politycznej i kulturowej). Komu w tej sytuacji ma zależeć na świadomym, sceptycznym, logicznie myślącym społeczeństwie? – pyta Radosław S. Czarnecki

OBSERWACJE
Życie z haczykiem
– Nie oszukujmy się. Rybaczenie jest tak samo okrutne jak myślistwo. To kulturowy atawizm. Ryba, która połknie haczyk, walczy, broni się, przeżywa ogromny stres, gdy przez długi czas jest holowana do brzegu. Ale właśnie to holowanie jest najsilniejszym przeżyciem wędkarza. To jest jak orgazm – zapewnia Krzysztof Szymański, wędkarz z 50-letnim stażem. – Oficjalnie jest nas 600 tys., ale razem z wakacyjnymi i działającymi z doskoku będzie pewnie 1,5-2 mln. Wszystkim można więc życzyć taaaaakiej ryby.

FELIETONY I KOMENTARZE
Jerzy Domański: Zadecydują rodzice
Bronisław Łagowski: Machiavelli – cynik czy demaskator?
Jan Widacki: Raz jeszcze o tzw. reformie nauki
Roman Kurkiewicz: Pierwsze Powstanie Warszawskie
Tomasz Jastrun: Tuczenie gęsi
Agnieszka Wolny-Hamkało: Sto najdziwniejszych książek świata
Edward Mikołajczyk: Siódme: nie kuś złodzieja!

Wydanie: 16/2019

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy