Nasze firmy zdobywają Europę

Nasze firmy zdobywają Europę

Zdobywcy Nagród Gospodarczych Prezydenta RP to najlepsza wizytówka Polski

– To może dziwne, ale w Europie Wschodniej nikt przed nami nie produkował metalowych krzeseł. Byliśmy pierwsi. Wcześniej królował import – mówią bracia Adam i Jerzy Krzanowscy, właściciele firmy Nowy Styl z Krosna, zdobywcy Nagrody Gospodarczej Prezydenta RP dla najlepszego eksportera. Pierwszym ich wielkim sukcesem była dostawa 50 tys. krzeseł dla stadionu w Düsseldorfie, kupiono je również dla potrzeb szczytu G-8 w Evian i dla francuskiej poczty. Kolejne 50 tys. sztuk trafi na olimpiadę w Atenach. Dziś Nowy Styl to jeden z największych na świecie producentów krzeseł (2,7 tys. osób pracuje w Polsce, 1,7 tys. w zakładach zagranicznych). Jakość i cena nie są jedynymi sposobami zwyciężania konkurentów. – Sprzedajemy nie tylko sam, bardzo różnorodny produkt, ale i sposoby jego montażu oraz serwis – dodają Krzanowscy. A różnorodność jest imponująca – 300 linii produkcyjnych krzeseł, 100 rodzajów tapicerki.
Prawie 90-procentowy skok zysku zanotował w 2003 r. kielecki Cersanit wytwarzający ceramikę sanitarną, zdobywca Nagrody Gospodarczej Prezydenta dla najlepszego polskiego przedsiębiorstwa (ex aequo z Polpharmą Jerzego Staraka). – Nastąpiło to bez żadnych cudów księgowych, tylko za sprawą wzrostu sprzedaży naszych produktów. Zwiększyliśmy zatrudnienie, zakład w Wałbrzychu to technologia już nie jutra, ale pojutrza – mówi Artur Kłoczko, wiceprzewodniczący rady nadzorczej. Zatrudnienie – o 372 osoby – zwiększyła również spółka Fiat-GM Powertrain w Bielsku Białej, wytwarzająca skrzynie biegów i silniki, która zdobyła tytuł Najlepszego Inwestora Zagranicznego.

Mały wielki zakład

Najlepszą instytucją finansową został bank PKO BP. W 2003 r. zebrał niemal połowę zysków wypracowanych przez wszystkie banki w Polsce. – A przecież nasz udział w rynku produktów bankowych jest znacznie mniejszy niż połowa. Ten wynik osiągnęliśmy dzięki naszej efektywności. To zasługa ludzi pracujących w PKO BP – twierdzi prezes Andrzej Podsiadło.
W gronie triumfatorów znalazły się dwie panie. Teresa Kołodziejczyk zdobyła nagrodę za najlepszy wynalazek – i dzielnie próbowała dźwignąć 25-kilogramowy ciężar (- To statuetki wielkiej wagi – mówił Aleksander Kwaśniewski, wręczając nagrody 14 czerwca w Poznaniu). Jej zespół z katowickiego centrum krwiodawstwa wynalazł krwinki niezbędne przy badaniach antyglobulinowych. Można je przechowywać kilka tygodni. Mokate z Żor, firma Teresy Mokrysz dostarczająca kawę cappuccino, zdobyła zaś nagrodę w kategorii średnich polskich przedsiębiorstw.
Niekwestionowanym liderem w kategorii małe polskie przedsiębiorstwo został Alpex z malutkich Łęczeszyc. Zatrudnia zaledwie 39 osób, ale produkuje ponad 5% wszystkich zagęszczonych soków owocowych w Polsce – i eksportuje ponad 90% produkcji do Niemiec, USA i Japonii.

Propaganda klęski

– W Polsce wzrost gospodarczy w pierwszym kwartale wyniósł 6,9%. To trzeba dokładnie przetłumaczyć Manfredowi Stolpemu, bo on może myśli, że ja się mylę – powiedział prezydent. Minister Stolpe rzeczywiście z pewnym niedowierzaniem słuchał informacji o sukcesach polskich firm. Niemcy przeżywają przecież dotkliwą stagnację gospodarczą. – Zawsze mówiłem, że stosunki między Niemcami i Polską powinny się rozwijać tak jak stosunki niemiecko-francuskie – stwierdził w końcu Manfred Stolpe.
Jak powiedział prezydent, właśnie zdobywcy Nagród Gospodarczych są polskim paszportem do Europy. Mało o tym wiemy, bo „żyjemy w kraju, w którym zwycięża bezsensowna propaganda klęski”. – Dziennikarze boją się pokazać sukces. Polska nie składa się wyłącznie z afer i skandali, ale i ze wspaniałego wysiłku tysięcy ludzi. Obraz tego kraju nie jest taki, jaki się wyłania z pierwszych stron gazet – podsumował Aleksander Kwaśniewski.

 

 

Wydanie: 26/2004

Kategorie: Kraj

Komentarze

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy