Eureka

Eureka

ZDROWIE
Hazard nie dla palaczy
Monako – dotychczasowy azyl palaczy pomiędzy restrykcyjnymi Włochami i Francją – od listopada również wprowadzi zakaz palenia w miejscach publicznych. Odpowiedni przepis został właśnie ogłoszony w dzienniku ustaw księstwa. Zakaz obejmie także kasyna. Oczywiście pozostaną one zagrożeniem dla portfela, ale już nie dla płuc.

ZDROWIE
Trzymaj się młodych, pożyjesz dłużej
Co prawda doświadczenie, które doprowadziło do takiego wniosku, że kontakty z młodymi wydłużają życie, przeprowadzono na muszkach owocowych (gatunek Inopus rubriceps), ale stosowanie się do takiego zalecenia dla wielu będzie znacznie przyjemniejsze niż drakońska dieta. Amerykańscy naukowcy pod kierunkiem profesora biologii z uniwersytetu Iowa Chun-Fang Wu hodowali dwie grupy muszek o krótkim okresie życia – te, które trzymane były z młodszymi owadami, żyły dwukrotnie dłużej, były też bardziej mobilne i odporne na takie czynniki jak wysiłek fizyczny czy ciepło od tych mieszkających z rówieśnikami. Na razie nie wiadomo, jaki jest mechanizm tego zjawiska, budzi ono jednak spore nadzieje na możliwości leczenia chorób Parkinsona, Alzheimera czy Huntingtona.

ARCHEOLOGIA
Alabastrowa Kleopatra
Archeolodzy z Egiptu oraz Dominikany wspólnie poszukują w pobliżu Aleksandrii grobowca ostatniej królowej starożytnego Egiptu – Kleopatry. Na razie nie znaleźli grobu, za to w ruinach świątyni Tapsiris Magna odkryli wyrzeźbioną w alabastrze głowę Kleopatry, a także maskę, należącą prawdopodobnie do rzymskiego wodza i kochanka władczyni – Marka Antoniusza. Z tunelu o głębokości 50 m badacze wydobyli także 20 monet z brązu z wizerunkiem Kleopatry. Królowa i Antoniusz popełnili samobójstwo w 30 r. p.n.e. po klęsce w bitwie pod Akcjum. Nie chcieli wpaść w ręce zwycięskiego Oktawiana, zwanego później Augustem. Jeśli grobowiec Kleopatry zostanie odnaleziony, będzie to archeologiczna sensacja stulecia.

EKOLOGIA
Przyroda w obiektywie
Wiosna w pełni. Za chwilę lato. Najlepszy czas na uwiecznianie piękna naszej przyrody… Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody „Salamandra” po raz 17. organizuje Konkurs Fotografii Przyrodniczej FOTO-EKO. Przedmiotem konkursu są zdjęcia przedstawiające przyrodę Polski (np. rośliny, zwierzęta lub ciekawe przyrodniczo miejsca). Można nadsyłać zarówno prace czarno-białe, jak i kolorowe, zabroniony jest natomiast fotomontaż. Uwaga, nie będą oceniane zdjęcia ptaków przy gniazdach oraz nietoperzy w schronieniach wykonane z odległości mogącej powodować zaniepokojenie zwierząt.
Jeden uczestnik może przysłać maksymalnie siedem prac. Każde zdjęcie rozpatrywane będzie osobno. Prace powinny mieć formę odbitek lub wysokiej jakości wydruków o rozmiarze od ok. 20 x 30 cm do ok. 30 x 40 cm. Łączna kwota przeznaczona na nagrody to 3 tys. zł.
Zdjęcia należy nadsyłać do 22 września 2008 r. pod adresem: Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody „Salamandra”, ul. Szamarzewskiego 11/6, 60-514 Poznań. Regulamin konkursu można znaleźć na stronie www.salamandra.org.pl.

TECHNOLOGIE
Reklama w chmurach
Reklamy otaczają nas zewsząd. Do tych w telewizji, na ulicy, a nawet na chodniku już się przyzwyczailiśmy, ale reklama na niebie to coś nowego. I to nie transparent ciągnięty przez samolot, ale chmura o kształcie np. butelki coca-coli, znaczka Nike czy nazwiska Clinton. Taką chmurę pozwala wytworzyć maszyna wynaleziona przez Francisca Guerrę z Alabamy. Flogo – od słów flaying logos, czyli latające logo – może mieć dowolny kształt, wielkość od 60 do 120 cm, a zanim straci kształt, przeleci prawie 50 km. Odpowiednio dobierając mieszankę helu i tlenu, można też określić wysokość, na jakiej pojawi się podniebna reklama. Zazwyczaj jest to ok. 100-150 m. Wynajęcie maszyny kosztuje ok. 3,5 tys. dol. dziennie. Ciekawe, kiedy takie reklamy zobaczymy na polskim niebie.

KSIĄŻKI
Jak pracować wyobraźnią
Życie Joego Vitale’a przypomina bajkę o Kopciuszku lub, jak kto woli, karierę od pucybuta do milionera. Autor bestsellerów i gwiazdor branży reklamowej był kiedyś bezdomny, dziś jest prezesem teksańskiej firmy specjalizującej się w marketingu reklamowym. „Pracuj wyobraźnią, a klienci będą cię nosić na rękach”, zachęca entuzjastycznie Vitale i podpowiada, jak gimnastykować umysł, formułować bardzo osobiste przekazy reklamowe, przechodzić od rozmyślania do działania, skłaniać ludzi do otwierania mejli reklamowych czy zmienić zwykłą informację prasową w potężne narzędzie sprzedaży. Rady Joego są wręcz zaskakująco proste, a biorą się przede wszystkim z wnikliwej obserwacji rzeczywistości i umiejętności kojarzenia faktów. To podręcznik pisany przez praktyka, podparty prawdziwymi historiami i przykładami. Vitale oczywiście nie uniknął w swoim życiu porażek, potrafił jednak wyciągnąć z nich lekcje na przyszłość i również dlatego jego porady dotyczące czerpania korzyści z internetu są bezcenne dla wielu początkujących w dziedzinie marketingu i reklamy.
Joe Vitale, Hipnotyczny marketing, tłum. Sebastian Schabowski, Helion, Gliwice 2008

ZDROWIE
Samochód za nerkę?
Młodzi, zdrowi ludzie powinni otrzymać prawo do sprzedaży swojej nerki. Państwo musi zagwarantować im za ten organ stałą cenę – mniej więcej 30 tys. euro (w przeliczeniu). Z powyższym postulatem wystąpił australijski lekarz Gavin Carney (na zdjęciu) z Canberry. Argumentuje on, że legalna zapłata za nerkę jest jedynym sposobem, który skłoni ludzi do oddawania tych organów do przeszczepu. „Jeśli oferujemy ludziom pieniądze za nerkę, aby mogli sobie kupić samochód czy dom, za pięć lat listy czekających na transplantację tego organu zostaną skrócone o połowę. Chorzy nie będą też desperacko szukać nerek w krajach Trzeciego Świata”, twierdzi lekarz, który ostrzega, że jeśli ta koncepcja nie zostanie zrealizowana, chorzy nadal będą umierać, nie doczekawszy się nerki do przeszczepu. Propozycja dr. Carneya wywołała w Australii gorącą dyskusję. Władze tego kraju stanowczo ją odrzuciły, ale pierwsi chętni do sprzedaży swoich nerek już usiłują zamieścić odpowiednie ogłoszenia na łamach gazet.

EKOLOGIA
Kto policzy bociany
Polskie Towarzystwo Ochrony Ptaków poszukuje wolontariuszy, którzy od 11 do 13 lipca będą liczyć bociany w warmińskich wsiach objętych programem „Natura 2000. Ostoja Warmińska”. Zadaniem wolontariuszy będzie objechanie wsi objętych programem i spisanie bocianów, zarówno małych, które nie będą jeszcze potrafiły latać, jak i dorosłych. – Ta praca nie wymaga specjalistycznej wiedzy ornitologicznej, tylko chęci i dokładności – zapewnia Marta Brzozowska, opiekunka bocianiej wsi w Żywkowie. Ostoję Warmińską bociany szczególnie sobie upodobały. W samej wsi Żywkowo, w której jest tylko dziewięć gospodarstw, bociany przyleciały do 30 gniazd.
Towarzystwo Ochrony Ptaków poszukuje również sponsorów, którzy ufundują paliwo dla bocianich rachmistrzów. Chętni do liczenia bocianów i sponsorowania akcji mogą się kontaktować z gospodarstwem PTOP w Żywkowie; Żywkowo 7, 11-220 Górowo Iławeckie, tel./faks 0-89 761-82-07, e-mail: warminskie.bociany@wp.pl.

ZDROWIE
Cudowna tabletka
Naukowcy nie ustają w wysiłkach nad stworzeniem „cudownej” pigułki zapobiegającej zawałom serca i udarom mózgu. Do badań klinicznych jest już gotowy pięcioskładnikowy preparat opracowany przez Nicholasa Walda i Malcolma R. Lawa z Instytutu Medycyny Prewencyjnej w Londynie. Jego twórcy mają nadzieję, że jeśli będą go regularnie zażywały wszystkie osoby powyżej 55 lat, liczba zawałów serca i udarów mózgu zmniejszy się aż o 80%. W skład polipigułki wchodzi pięć składników dotąd osobno stosowanych w leczeniu – obniżająca poziom cholesterolu we krwi statyna, trzy specyfiki obniżające ciśnienie krwi (inhibitor ACE, betabloker i diuretyk tiazydowy) oraz kwas foliowy przeciwko zwapnieniu naczyń krwionośnych. Dzienna porcja preparatu kosztować ma 1 funt. Twórcy polipigułki liczą, że uzyska ona konieczne zezwolenia i trafi do aptek już za dwa lata. Jednocześnie na Światowym Kongresie Kardiologicznym poinformowano o opracowaniu w USA trzyskładnikowego preparatu o podobnym działaniu, zawierającego aspirynę, inhibitor ACE i statynę.

INTERNET
Internauta wie, czego chce
Kiedy wchodzisz w sieć internetową, stajesz się bardziej bezwzględny i samolubny. Doroczny raport o internetowych zachowaniach przygotowany przez firmę dr. Jakoba Nielsena, guru efektywności, wskazuje, że ludzie serfując po sieci, mają mniej cierpliwości. Zamiast marnować czas, internauci wolą szybko połączyć się z konkretną witryną, uzyskać niezbędne informacje i wyjść z niej.
– Teraz użytkownicy wiedzą, czego chcą i jak to osiągnąć – podkreśla dr Nielsen. – Dlatego większość z nich jest odporna np. na reklamy i niechętnie reaguje na wszystkie elementy rozpraszające ich uwagę, nawet te, które mają uczynić stronę bardziej przyjazną. Niestety, twórcy witryn nie zdają sobie z tego sprawy.
Internauci potrafią też coraz łatwiej znajdować w sieci to, czego potrzebują. O ile w 1999 r. skutecznie wykonywali 60% zadań, to obecnie już 75%. To skutek lepszego projektowania witryn i większego doświadczenia użytkowników. O ile cztery lata temu ok. 40% internautów najpierw wchodziło na strony główne witryn i potem się w nie zagłębiało, obecnie tylko 25% postępuje w ten sposób. Pozostali bezpośrednio trafiają do interesujących ich treści, korzystając z wyszukiwarek. I właśnie ich udoskonalenie jest, zdaniem Nielsena, ogromnym polem do popisu.

ASTRONOMIA
Gdzie zobaczyć gwiazdy?
Zamiast szkolnej wycieczki do planetarium wycieczka planetarium do szkoły? Dzięki stowarzyszeniu Constellations et Galaxies, które właśnie obchodzi pierwszą rocznicę powstania, wędrowne planetarium odwiedza francuskich uczniów. Pod nadmuchiwaną kopułą o średnicy 4,5 m i wysokości 3 m ok. dwadzieścioro dzieci może oglądać gwiazdozbiory i ruch planet, dowiedzieć się, jak powstały kratery na Księżycu albo jak zrobić własny spektroskop. Obserwacja gwiazd w naturze jest coraz trudniejsza ze względu na zanieczyszczenie świetlne spowodowane zbyt silnym, często niepotrzebnym oświetleniem nocnym i obecnością w powietrzu pyłów i gazów. Już dwie trzecie ludności Ziemi żyje na obszarach zanieczyszczonych przez światło. We Francji działa Narodowe Stowarzyszenie Ochrony Nieba i Środowiska Nocnego (ANCPN), o sytuacji w Polsce można poczytać na www.ciemneniebo.pl.

 

Wydanie: 23/2008

Kategorie: Nauka

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy