Niepokorne dusze z Barlinka

Niepokorne dusze z Barlinka

Marzyciele w akcji

„Kiedy (Veronica) Khosa zdecydowała się na pomysł, by szkolić młodzież w zakresie pomocy domowej, zaczęła wstępnie rozmawiać z lekarzami, pielęgniarkami i pracownikami socjalnymi – pisze David Bornstein w książce »Jak zmieniać świat«.

– Następnie zajęła się poszukiwaniem organizacji mogącej prowadzić takie szkolenia, lecz okazało się, że taka instytucja po prostu nie istnieje. Khosa zdecydowała się dostosować program nauczania pielęgniarek w RPA do potrzeb mieszkańców Mamelodi. Opracowała sześciomiesięczny kurs, podczas którego uczono rozpoznawania objawów (AIDS), mycia pacjentów, stosowania masaży uciskowych, opatrywania ran, zajmowania się odleżynami i owrzodzeniami, używania cewnika oraz uśmierzania bólu za pomocą ogólnodostępnych leków”. Po sześciu latach intensywnego działania tej skromnej pielęgniarki w prowincji Gauteng działało już 57 programów opieki domowej i dziedzina ta stała się głównym obszarem zainteresowania regionalnego wydziału zdrowia.

Veronica Khosa jest przykładem klasycznego przedsiębiorcy społecznego. Ta kobieta o bardzo silnym systemie wartości musiała coś zrobić, żeby nie odczuwać bólu z powodu biedy, którą dostrzegała w swoim otoczeniu.

Zapytałam młodych entuzjastów, co trzeba w sobie mieć, żeby zajmować się przedsiębiorczością społeczną – spółdzielczością, działaniem w organizacjach non profit, docieraniem do osób pozbawionych szans życiowych. – Trzeba się wczuwać w potrzeby drugiego człowieka, mieć odwagę podejmowania się trudnych zadań, wymyślać coś nowego – padały odpowiedzi. – Z tą odwagą jest jednak najtrudniej – po chwili namysłu zauważa Agnieszka.

Według Marcina Szkolnickiego, który woli działać, niż mówić, ważna jest praca u podstaw. Istotnymi jej elementami powinny być pracowitość, cierpliwość i konsekwencja.

Agnieszka Nowicka-Szyszka przekonuje, że liczy się także szersze spojrzenie na problem społeczny. Trzeba również spojrzeć na siebie i zrozumieć, czego naprawdę się chce. Eliza dodaje, że ważna jest umiejętność słuchania drugiego człowieka, pasja w działaniu i zdecydowanie. Co zrobić, żeby aktywniej podchodzić do swojego losu?

– Gdy realizujesz swój mały projekcik, możesz zapomnieć o bieżących problemach życiowych. I jesteś wtedy z siebie zadowolona – rozważa Eliza.

– Gdy patrzymy na ludzi chorych, którzy potrafią cieszyć się życiem, możemy pomyśleć, że nie mamy tak źle albo mamy jeszcze dużo do zrealizowania. Albo niczego więcej nam nie trzeba, żeby być szczęśliwym.

Przekazywać wartości

Mogli być zwykłymi pracownikami w banku, w administracji, w jakimś przedsiębiorstwie, ale dotarli do punktu, w którym chcieli coś zmienić w swoim życiu. Chcą kreować spółdzielczość socjalną, zależy im, żeby ludzie z Barlinka czuli się żywą społecznością.

Gdy mowa o drodze życiowej, panowie się ożywiają. Marcin Mulczyński przyszedł do tej pracy, żeby zmieniać świat. Choć do tego jeszcze daleko, znalazł swoje miejsce i ludzi, którzy podtrzymują jego motywację do działania. Marcin Szkolnicki zawsze lubił podglądać, jak inni sobie radzą, i wzbogacać swoje myślenie o ich doświadczenia. Pozostaje jednak sobą.

Agnieszka z Elizą znają się od podstawówki i wspominają, że przed laty, siedząc na murku piaskownicy, marzyły o dokonaniu czegoś ważnego. Teraz zaczęły współpracować. Eliza ma wyobraźnię, odwagę i determinację. Po drodze wydała dwie książki i pracuje nad trzecią, która ukaże się na początku przyszłego roku. Ich wspólnym motywem jest refleksja, dlaczego warto żyć, z czego rezygnować, z czego się cieszyć.

– Jeśli wydarzy się coś niepomyślnego, możemy takie wydarzenie traktować jako etap dalszej drogi – ta myśl Elizy bardzo dobrze ilustruje filozofię ekonomii społecznej. Pasja młodej dziewczyny z małego miasteczka, nieustępliwość wobec zakrętów losu, przeniosła się na pracę. Nie trzeba czuć się gorszym, gdy mieszka się w Barlinku. Trzeba wierzyć, że wiele można zrobić. Swoim dzieciom wszyscy chcieliby przekazać dobroć, umiejętność słuchania i doradzania, szacunek i wrażliwość na sprawy innych, chęć życia całym sobą, umiejętność dokonywania wyborów.

Wartości te są ważnymi cechami przedsiębiorcy społecznego. Czy Spółdzielnia Socjalna Promocjone.com stanie się liderem swojego środowiska? Czy ich pole działania pozwoli na realizację marzeń i planów? Czy będą mieli wystarczająco dużo wolności dla podejmowanych inicjatyw? Czy starczy im determinacji? Biurokracja, naturalny mechanizm działania wszelkich instytucji, lubi bowiem nieoczekiwanie ściągać cugle.

Strony: 1 2 3

Wydanie: 50/2014

Kategorie: Kraj

Komentarze

  1. Magdalia
    Magdalia 5 stycznia, 2015, 22:58

    A ja będę z NIMI współpracować 🙂 Mamy już plany na najbliższe tygodnie 🙂 i nie mogę się doczekać.

    Odpowiedz na ten komentarz

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy