Niezrównane ciepło

Niezrównane ciepło

PRZEGLĄD WARSZAWSKI

Ciepło z warszawskiej sieci ciepłowniczej jest tańsze o prawie jedną trzecią od ogrzewania gazem i o prawie połowę od ogrzewania olejem opałowym

Do warszawskiej sieci ciepłowniczej podłączonych jest 18,5 tys. budynków. Zaspokaja ona potrzeby cieplne stolicy w 75%. Żadna inna metoda ogrzewania nie byłaby w stanie zapewnić takiej ilości ciepła przy tak niskim koszcie.
Ciepło w postaci gorącej wody wytwarzane jest w dwóch elektrociepłowniach (EC Siekierki i EC Żerań) oraz dwóch ciepłowniach (C Kawęczyn i C Wola), po czym wpompowywane jest do 1650 km rur warszawskiego systemu ciepłowniczego, największej takiej instalacji w Unii Europejskiej. Stamtąd dociera do naszych mieszkań, zwiastując nadejście ciepłych, domowych wieczorów cichym szumem wody przelewającej się w kaloryferze.
Ciepło z kaloryfera może być dostępne 365 dni w roku przez 24 godziny na dobę. Rok nie dzieli się na sezon grzewczy i czas poza nim, kiedy kaloryfery są zimne. Sezon grzewczy trwa cały rok. To, że ciepło w rurach pojawia się w październiku, a znika w okolicach kwietnia, zależy wyłącznie od naszego administratora, który tak naprawdę jest wykonawcą naszej woli. Jeśli więc życzymy sobie ciepła przez okrągły rok, nic nie stoi na przeszkodzie.

Bezpiecznie

Kaloryfery nie wybuchają. Ciepło z sieci jest bezpieczne dla użytkownika. Jedyne, co może nam grozić, to opryskanie ciepłą wodą, jeśli za długo będziemy odpowietrzali kaloryfer.
Użytkownicy nie ponoszą praktycznie żadnych kosztów związanych z eksploatacją ciepła sieciowego. Komfort centralnego ogrzewania nie ma sobie równych: nie trzeba kupować opału, nie ma żadnych nieprzyjemnych zapachów, nic się nie brudzi. Co najwyżej od czasu do czasu kaloryfer trzeba odkurzyć.
Przy cieple sieciowym nic nie trzeba majstrować: nie trzeba ani dorzucać węgla do pieca, ani uzupełniać oleju, aby przygrzewało. Z punktu widzenia mieszkańców ta metoda ogrzewania jest bezobsługowa. Najbardziej skomplikowaną operacją, jaką wykona przeciętny użytkownik, jest ustawienie pokrętłem stopnia nagrzania kaloryfera. Węzeł cieplny, czyli urządzenie, które przekazuje ciepło z miejskiej sieci ciepłowniczej do instalacji wewnętrznej w budynku, znajduje się przeważnie w piwnicy, a jeśli trzeba, zajmują się nim specjaliści.

Niezawodnie

A skoro już o specjalistach mowa, jest to najbardziej niezawodna metoda ogrzewania. Nie tylko dzięki niskiej awaryjności sieci. Centralne ogrzewanie jest niezawodne przede wszystkim ze względu na całodobowe pogotowie ciepłownicze, któremu o każdej porze dnia i nocy można zgłosić problemy z ogrzewaniem. Ciepło sieciowe nie zna serwisów czynnych od 9 do 17. Ponadto czasy, w których awarie sieci ciepłowniczej powodowały wyłączenie ogrzewania w całych dzielnicach, odeszły bezpowrotnie. Jedyne, co grozi użytkownikom, to okresowe prace związane z remontami sieci, a te przeprowadzane są głównie latem. I trwają nie jak kiedyś dwa tygodnie, tylko kilka godzin. Jedyną niedogodnością w takim wypadku jest chwilowy brak ciepłej wody.
Wreszcie pewność dostaw jest nieporównywalnie wyższa niż w przypadku innych metod ogrzewania. Nie może być tak, że któregoś dnia się obudzimy, a kaloryfery będą zimne. Warszawa pozyskuje ciepło z dwóch elektrociepłowni i z dwóch ciepłowni. Nawet jeśli na skutek jakiegoś kataklizmu któraś zawiedzie, pozostałe są w stanie przejąć jej obowiązki.
Należy pamiętać, że mówimy o cieple pozyskiwanym na skalę przemysłową, sensowne staje się więc pytanie o wpływ tego komfortu na środowisko. Ten, choć oczywiście jest, jest minimalizowany dzięki temu, że ciepło pozyskuje się jednocześnie z energią elektryczną (w metodzie zwanej kogeneracją, o której szerzej w tekście na następnej stronie). Oprócz tego, system zaawansowanych filtrów w kominach ogranicza emisję szkodliwych gazów i pyłów do minimum, znacznie poniżej norm określonych w europejskim prawodawstwie. Proszę sobie wyobrazić, co by się stało, gdyby stolicę nagle odłączono od sieci ciepłowniczej. Przy każdym bloku trzeba |by było zamontować kotłownię, a emisja spalin wzrosłaby katastrofalnie. Choć ilość wytworzonego ciepła byłaby taka sama, rachunek, jaki wystawilibyśmy środowisku, byłby ogromny. Nie wspominając już o kosztach takiego rozwiązania.

Tanio

W ten sposób dochodzimy do najważniejszego argumentu przemawiającego na korzyść ciepła sieciowego: argumentu ekonomicznego. Jest ono najtańsze – tańsze zarówno od ciepła z kotłowni gazowej, jak i olejowej, o ogrzewaniu elektrycznym nie wspominając. Ponieważ większość bloków mieszkalnych jest ocieplona, a mieszkańcy zainwestowali w nowoczesne okna, udało nam się zminimalizować straty ciepła, a wraz z nimi rachunki za ogrzewanie.
Ciepło pozyskiwane z warszawskiej sieci ciepłowniczej jest tańsze od ogrzewania gazem o ok. 30%, a w przypadku oleju opałowego o ok. 47%.

——————————————

Oszczędności
Gdyby wszyscy odbiorcy ciepła sieciowego nagle z niego zrezygnowali i przełączyli się na ogrzewanie z indywidualnych kotłowni gazowych, konieczne byłoby wytwarzanie całej energii elektrycznej potrzebnej dla Warszawy w procesie rozdzielonym. Spowodowałoby to znacznie większe zużycie paliwa na potrzeby produkcji energii elektrycznej, a tym samym zwiększenie emisji gazów cieplarnianych. Poza tym pojawiłaby się dodatkowa emisja wynikająca z produkcji ciepła w kotłowni gazowej.
Dla przykładu: jeśli odbiorca o zapotrzebowaniu na ciepło i prąd w wysokości 1MWh korzysta z usług elektrociepłowni, a nie z energii elektrycznej wytworzonej w elektrowni i ciepła z lokalnej kotłowni gazowej, pozwala to zmniejszyć łączną emisję CO2 z tytułu wytworzenia energii elektrycznej i ciepła o 0,035 tony w stosunku do wytwarzania rozdzielonego, czyli w ciągu roku statystyczna rodzina korzystająca z usług miejskiej sieci cieplnej przyczynia się do zmniejszenia emisji CO2 o ok. 1 tony!

Wkładka „Przegląd Warszawski”
została przygotowana przy współpracy z Vattenfall Heat Poland SA

Wydanie: 45/2010

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy