Nowe wiatry w ONZ

Nowe wiatry w ONZ

Wybór nowego sekretarza generalnego Antónia Guterresa Zgromadzenie Ogólne przyjęło długą owacją

Wybór nowego sekretarza generalnego Antónia Manuela de Oliveiry Guterresa na pięcioletnią kadencję (2017–2020) przedstawiciele 193 państw członkowskich w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ przyjęli 13 października długą owacją. Kandydat musiał wcześniej otrzymać w Radzie Bezpieczeństwa co najmniej dziewięć głosów na 15 członków Rady, w tym pięciu stałych (Chin, Francji, Rosji, USA i Zjednoczonego Królestwa), z których każdy może zablokować decyzję innych, wykorzystując prawo weta. Spośród 10 finalistów Guterres otrzymał najlepszy wynik – 12 głosów za i tylko trzy wstrzymujące się. Jednomyślna decyzja pięciu stałych członków RB była zaskoczeniem nawet dla niestałych członków.

Witalij Czurkin, ambasador Rosji i przewodniczący Rady Bezpieczeństwa, zwracając się w październiku do przedstawicieli prasy w towarzystwie prawie wszystkich członków Rady, oświadczył: „Panie i panowie, jesteście świadkami historycznego wydarzenia. Nie wiem, czy kiedykolwiek odbyło się to w ten sposób w historii Narodów Zjednoczonych. Dzisiaj, w szóstym głosowaniu, mamy wyraźnego faworyta: nazywa się on António Guterres”. Samantha Power, ambasador USA przy ONZ, dodała: „Mimo wszystkich podziałów w Radzie Bezpieczeństwa jesteśmy zjednoczeni w rozumieniu powagi zagrożeń na świecie. Przeszliśmy długi i złożony proces – przebadaliśmy więcej osób niż w całej historii wyścigu do stanowiska sekretarza generalnego w bardzo przejrzystym procesie”.

Na tle ostrych napięć i podziałów między Rosją a Zachodem umiarkowanym optymizmem napawa jednomyślność Rady Bezpieczeństwa przy wyborze sekretarza generalnego, z którym Waszyngton i Moskwa będą mogły współpracować.

Na rzecz uchodźców

Guterres, z wykształcenia inżynier, rozpoczął karierę polityczną w okresie pierwszych demokratycznych wyborów w 1976 r., po rewolucji goździków, która dwa lata wcześniej zakończyła pół wieku dyktatury. Wstąpił do partii socjalistycznej i został jej sekretarzem generalnym w 1992 r., a w latach 1999-2005 piastował funkcję przewodniczącego Międzynarodówki Socjalistycznej. W 1995 r. Partia Socjalistyczna wygrała wybory powszechne, a Guterres został premierem Portugalii. Wprowadzając nowy styl sprawowania władzy, opartej na dialogu społecznym i porozumieniu między partiami, odszedł od autorytarnych metod poprzedników. Sprzyjająca mu ekspansja gospodarcza umożliwiła reformy finansowe oraz wzmocnienie procesów demokratyzacji kraju i pozycji Portugalii w UE, zapewniając ochronę najbiedniejszych grup społecznych.

Władający płynnie trzema językami obcymi – hiszpańskim, angielskim i francuskim – 67-letni Guterres wywarł w czasie przesłuchań wstępnych duże wrażenie na dyplomatach ONZ. Piastując funkcję wysokiego komisarza ONZ ds. uchodźców w latach 2005-2015, zdobył wielkie uznanie za wkład w łagodzenie kryzysu uchodźczego w Syrii, Afganistanie i Iraku.

Pod jego kierownictwem zatrudnienie w centrali UNHCR w Genewie zostało zmniejszone, a zdolność do reagowania na kryzysy międzynarodowe zwiększyła się za sprawą delegowania personelu do głównych regionów zapalnych, gdzie był bardziej potrzebny. Najlepiej jednak Guterres pamiętany jest z nieustających prób skłonienia najbogatszych państw do większych wysiłków na rzecz ludności uciekającej ze stref konfliktów i katastrof naturalnych. „Nie możemy powstrzymać ludzi, którzy uciekają, by ratować życie”, pisał w ubiegłym roku w magazynie „Time”. „Oni przyjdą. Wybór stojący przed nami polega na tym, jak skutecznie i po ludzku będziemy organizować ich przyjęcie”. Na tle coraz bardziej rozpowszechnionej tendencji do traktowania kryzysu uchodźczego wyłącznie w kontekście walki z terroryzmem stanowisko przyszłego sekretarza napawa optymizmem.

Demokratyzacja wyboru

Chociaż jest to wybór już dziewiątego szefa ONZ od chwili powstania organizacji, za każdym razem pojawia się pytanie o sposób wyłaniania pierwszego dyplomaty świata. Wybór ten zawsze był tajemnicą dla światowej opinii publicznej, a nawet dla wielu osób w samej organizacji, a zarazem przedmiotem sporów i częstego stosowania weta przez wszystkich pięciu stałych członków RB. W celu uproszczenia procedury i zapewnienia jej przejrzystości stały przedstawiciel Indonezji w ONZ ambasador Nugroho Wisnumurti w listopadzie 1996 r. przedstawił Radzie Bezpieczeństwa propozycję, zwaną wytycznymi Wisnumurtiego. Na jej podstawie Kofi Annan, kandydat rekomendowany Zgromadzeniu Ogólnemu, został zaakceptowany przez aklamację 13 grudnia 1996 r. Tego samego dnia członkowie Rady Bezpieczeństwa postanowili przyjąć ten dokument jako wskazówkę przy wyborze sekretarzy generalnych w przyszłości.

Pod koniec 2015 r. Zgromadzenie Ogólne przyjęło rezolucję żądającą przejrzystości i otwartości procedury nominowania i wyboru następcy Ban Ki-moona. Apelowało również do wszystkich państw o wysuwanie kobiet na to stanowisko. Presję zaczęły wywierać organizacje społeczne. Ogólnoświatowa kampania „1 dla 7 miliardów” apelowała o publiczne przedstawianie kandydatów, tak by każdy mógł być oceniony przez Zgromadzenie Ogólne i cały świat.

W rezultacie proces wyboru nowego sekretarza był jawny, a publiczna prezentacja 13 kandydatów rozpoczęła się już w lutym br. Ponieważ nigdy jeszcze nie było sekretarza generalnego z Europy Wschodniej, kraje tego regionu przedstawiły sześć kandydatur, w tym trzech kobiet.
Od samego początku konkursu niektórzy członkowie Rady publicznie wyrażali swoje preferencje. Ambasador brytyjski potwierdził wagę wyboru kobiety, lecz dodał, że Wielka Brytania nie wykorzysta prawa weta, by zablokować mężczyznę, a wsparcie dla kandydata z Europy Wschodniej „nie jest najważniejszym kryterium wyboru”. Ambasador Samantha Power oświadczyła, że USA poprą osobę mającą „najlepsze cechy przywódcze i kierownicze”. Natomiast ambasador François Delattre podkreślił trzy najważniejsze cechy pierwszego dyplomaty świata: „cechy przywódcze, doświadczenie dyplomatyczne oraz znajomość wielu języków”, co w rozumieniu francuskiego dyplomaty oznaczało przede wszystkim znajomość francuskiego.

Po raz pierwszy natomiast kandydaci nie tylko byli przesłuchiwani przez członków Rady Bezpieczeństwa, dyplomatów państw członkowskich ONZ oraz przedstawicieli organizacji pozarządowych, lecz także uczestniczyli w debatach publicznych i odpowiadali na pytania dziennikarzy. Za pośrednictwem otwartego portalu zawierającego życiorysy kandydatów internauci mogli ich pytać, jak zamierzają kierować organizacją z 33 funduszami, programami i wyspecjalizowanymi agencjami oraz 40 tys. pracowników, nie wspominając o 193 członkach ONZ. Chociaż więc nie były to wolne i przejrzyste wybory powszechne, jakie ONZ monitoruje w wielu krajach, bo ostateczny wybór wynika tu z kalkulacji biorącej pod uwagę interesy poszczególnych państw, i tak nastąpiła wielka zmiana.

Wybór Guterresa wywołał oczywiście niezadowolenie tych, którzy opowiadali się za kobietą i kandydatem z Europy Wschodniej. Był wyraźnym sygnałem, że rotacja regionalna staje się coraz mniej ważna, a propozycje państw spoza piątki członków Rady Bezpieczeństwa muszą mieć poparcie USA i Rosji we wszystkich ważnych wyborach w ONZ.

Samantha Power podkreśliła jednak, że cały proces był wyjątkowo niekontrowersyjny. Opinia pani ambasador potwierdza dotychczasową praktykę w ONZ, zgodnie z którą pięć najważniejszych państw świata mających decydujący wpływ na wybór sekretarza generalnego preferuje osobę bez zdecydowanych poglądów lub powiązań politycznych. Aby przejść przez cały proces wyboru, trzeba zatem wykazać się wystarczająco łagodnymi manierami, natomiast później – cechami przywódczymi. W historii ONZ dwaj ludzie – Dag Hammarskjöld (1953-1961) i Kofi Annan (1997-2006) – pokazali się najpierw jako układni funkcjonariusze międzynarodowej służby cywilnej, a kiedy podjęli swoje obowiązki, udowodnili, że potrafią być również odważnymi przywódcami zdolnymi sprzeciwić się mocarstwom. Obaj zapłacili również wysoką cenę za niesubordynację pod koniec kariery w ONZ.

Wyzwania dla Guterresa

Sekretarz generalny ONZ jest postacią jedyną w swoim rodzaju. Cywilny urzędnik międzynarodowy, a jednocześnie pierwszy dyplomata świata podległy Radzie Bezpieczeństwa i zwierzchnik ponad 100 tys. żołnierzy sił pokojowych. Jego wiarygodność oraz zasoby finansowe umożliwiające funkcjonowanie ONZ zależą od 193 państw członkowskich. Napięcia między tymi rolami – sekretarza i przywódcy – stanowiły olbrzymie wyzwanie dla każdego dotychczasowego szefa ONZ.

Rola dyplomaty w tradycyjnym znaczeniu określana jest w Karcie Narodów Zjednoczonych jako „dobre usługi”. W tej roli sekretarz generalny występuje jako bezstronny mediator, podejmując działania na rzecz zapobiegania konfliktom i rozwiązywania ich, co wymaga utrzymywania dobrych stosunków ze wszystkimi stronami, a w rezultacie zachowywania dyskrecji, unikania publicznych komentarzy, nawet jeżeli oznacza to rezygnację z przedstawienia własnego stanowiska.

Z drugiej strony oczekuje się, że sekretarz generalny będzie orędownikiem wartości uniwersalnych w interesie ludzkości. W tej roli bezstronność nie jest tożsama z neutralnością. Sekretarz generalny musi jednoznacznie propagować cele i zasady organizacji, a zatem wspierać tych, którzy je realizują, i potępiać tych, którzy je łamią. Powinien wypowiadać się na rzecz uniwersalnych praw człowieka i w obronie ofiar agresji lub nadużyć. Musi być rzecznikiem rozwoju i prawa biednych do podniesienia poziomu ich życia w warunkach wolności.

Wreszcie jego trzecia, normatywna rola polega na przedstawianiu państwom członkowskim kierunków działania w dziedzinach dotyczących interesu globalnego oraz propozycji reform niezbędnych do zwiększenia skuteczności ONZ w zmieniającym się świecie. Propozycje takie nie zawsze są mile widziane i na ogół podlegają korektom. Często państwa członkowskie oczekują od sekretarza sugestii, które mogą się stać podstawą do dyskusji.

Oczekiwania rządów i globalnych organizacji pozarządowych wobec Guterresa będą olbrzymie. Louis Charbonneau z Human Rights Watch wyraził je dosadnie: „Następny sekretarz generalny ONZ będzie oceniany według jego zdolności postawienia się tym samym państwom, które go wybrały, w sprawie Syrii, Jemenu, Sudanu Południowego, kryzysu uchodźców, zmian klimatycznych czy innego problemu”. Kolejnym kryterium oceny będzie reformowanie ociężałej biurokracji, która się rozrosła i często jest nieskuteczna.

Sposób wywiązywania się z tych obowiązków w ciągu ostatnich 70 lat zależał zarówno od polityki, jak i od osobowości sekretarzy. Chociaż członkowie Rady Bezpieczeństwa są zjednoczeni wokół wyboru Guterresa, istotna jest nie tylko sama postać nowego sekretarza generalnego. Liczy się również to, w jakim stopniu „wielka piątka” pozwoli na skuteczne wypełnianie obowiązków i czy Guterres stanie na wysokości zadania.

Pierwszy sekretarz generalny ONZ (1946-1952), norweski polityk Trygve Lie, powitał w Nowym Jorku swojego następcę słowami: „Przejmuje pan najbardziej niemożliwe do wykonania zadanie na tym świecie”. Tak było na początku, ale stwierdzenie to pozostaje aktualne.

Autor jest dyplomatą ONZ od 1994 r., w latach 2010–2012 był wysłannikiem sekretarza generalnego ONZ w Iraku

Wydanie: 44/2016

Kategorie: Świat

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy