Obiektyw na nasze podwórko

Obiektyw na nasze podwórko

Polski dokument radzi sobie bardzo dobrze na rynkach międzynarodowych, wygrywa światowe festiwale, jest nominowany do Oscara. W dużej mierze to zasługa tego, że reżyserzy potrafią wyjść poza sprawy lokalne i opisać dowolne miejsca na świecie, filtrując tamte historie przez własne doświadczenia – twierdzi filmoznawczyni Marta Sikorska z PISF. – Fabuła nie ma takiej zdolności opowiadania o nas. Czy w Polsce może np. istnieć fabularne kino polityczne? Ono istnieje na pewno w dokumencie, to takie filmy jak „Jak to się robi” Marcela Łozińskiego o Piotrze Tymochowiczu, „Michnik” Marii Zmarz-Koczanowicz czy „Nowy wspaniały świat” tej samej reżyserki podsumowujący 10 lat działalności Krytyki Politycznej. Znacznie więcej dowiaduję się o Polsce z dokumentu niż z fabuły.

Cały tekst można przeczytać w Przeglądzie” nr 52/2016, dostępnym także w wydaniu elektronicznym.

Kategorie Kultura

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy