Ocalona pani premier

Ocalona pani premier

Wzruszająca opowieść. O dzielnym redaktorze Sakiewiczu. I ludziach, których zgromadził w klubach „Gazety Polskiej”. Opowieść o tym, jak Sakiewicz wezwał kluby „GP” na odsiecz rządowi i uratował dobrą zmianę przed puczystami wspieranymi przez wrogów z zagranicy. W obronie rządu dobrej zmiany stanęli 18 grudnia przed miejscem pracy Andrzeja Dudy cisi bohaterowie. Ci, którzy na co dzień mrówczą pracą w klubach „GP” wspierają potężną władzę, jaką ma dobra zmiana. Ale czy naprawdę ta władza jest tak silna? Przeczą temu słowa Beaty Szydło dla „Gazety Polskiej”, że „gdyby nie kluby »GP« i sama »GP«, nie byłoby dziś rządu PiS”. Ciekawostka, i to światowa. Rząd wiszący na jednej gazecie. A gdzie „wSieci”? A gdzie „Do Rzeczy”? Tych, którzy rząd ocalili, trzeba nagrodzić. Może zapisać ich do Obrony Terytorialnej?

Wydanie: 6/2017

Kategorie: Aktualne, Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy