Od Zapałki do Najpiękniejszej

Od Zapałki do Najpiękniejszej

Sophia Loren: Jestem aktorką dramatyczną, a nie tylko ozdobą ekranu

W dzieciństwie była tak chuda, że dzieci w szkole przezywały ją Stechetto – Zapałka. Ale kompleksów nie miała. Dzięki matce wzrastała w przeświadczeniu, że będzie kimś. To, co się nie udało matce, miało się udać córce. „Od najmłodszych lat zachęcała mnie do zabaw w teatr, podziwiała moje wygłupy i popisy, powtarzała, że mam talent”, wspomina Sophia Loren. Dzięki namowom matki występowała w niezliczonych konkursach recytatorskich, wokalnych i tanecznych. Kiedy zaczęła nabierać kobiecych kształtów i coraz mniej przypominać zapałkę, matka zwróciła uwagę na jej rozkwitającą urodę. Za jej namową Sophia od 13. roku życia pracowała jako modelka w czasopiśmie dla kobiet, a od 15. startowała w konkursach piękności, które stały się początkiem jej drogi ku sławie. Ale wcześniej jej życie wcale nie wyglądało różowo.
Sophia Loren urodziła się jako nieślubne dziecko Romildy Villani i Ricarda Scicolonego. Wprawdzie przyszła na świat w Rzymie, ale wychowywała się na prowincji, w miasteczku Pozzuoli. Jej matka zaszyła się tam, u krewnych, gdyż bała się ostracyzmu katolickich sąsiadów. Jednak opinia bękarta przylgnęła do niej w dzieciństwie. „Matka mówiła mi: nie przejmuj się tym, co o tobie mówią. Jeszcze ci będą zazdrościć. Tylko nie możesz powtórzyć moich błędów”. Romilda Villani sama była niespełnioną aktorką. Swoje zawiedzione ambicje ulokowała w córce. Kiedy Sophia miała wziąć udział w pierwszym konkursie piękności zatytułowanym „Królowa morza”, kilka dni szyła jej suknię z różowej firanki. Opłaciło się: córka zachwyciła jury i zajęła pierwsze miejsce. Główną nagrodą był bilet kolejowy do Rzymu i 23 tys. lirów (ok. 35 dol.). Sophia odebrała nagrodę, spakowała walizki i na zawsze wyjechała ze znienawidzonego Pozzuoli.

Nowe życie

Nowe życie rozpoczęła od udziału w kolejnym konkursie piękności, współorganizowanym przez Carla Pontiego – jej przyszłego męża. I chociaż zajęła drugie miejsce, Ponti zaproponował jej niewielką rolę w swoim filmie. Potem kariera potoczyła się szybko. Najpierw statystowała w filmie Federica Felliniego „Luci del Varieta” i w amerykańskiej wersji „Quo Vadis?” (była tym tak przejęta, że wymyśliła sobie pseudonim: Sophia Lazzaro; potem zrezygnowała z niego na rzecz prostszego, Loren). W 1953 r. zagrała pierwszą poważną rolę – księżniczki Emneris w ekranizacji „Aidy” Verdiego. Ale sukces odniosła dopiero rok później, za sprawą wybitnego reżysera, jednego z głównych przedstawicieli neorealizmu w kinie: Vittoria De Siki. W jego „Złocie Neapolu” zagrała prostą dziewczynę z ludu, handlarkę. Urzekła wszystkich wdziękiem i bezpretensjonalnością, jak wspominał jej kolega z planu, Marcello Mastroianni. De Sica był tak oczarowany Sophią, że potem nakręcił z nią jeszcze siedem filmów, m.in. „Małżeństwo po włosku”, „Wczoraj, dziś i jutro”, „Szczególny dzień” oraz „Matkę i córkę” (za rolę Cesiry dostała Oscara).

Piękna i mężczyźni

De Sica był zafascynowany Sophią i jako aktorką, i jako kobietą. Nie pozwolił jej, tak jak chciała, chodzić na lekcje gry aktorskiej, aby nie straciła „świeżości i wyjątkowości”. Jednak w miłosnych konkurach wielki reżyser odpadł, podobnie jak poznany w Hollywood Cary Grant. Sophia bowiem od pierwszego wejrzenia pokochała jurora z konkursu piękności – Pontiego. Był od niej starszy o 22 lata, toteż w środowisku filmowym komentowano, że zastępował jej ojca, którego nie znała. Kiedy się poznali, Ponti był żonaty i miał dzieci. Jednak romans z Sophią znaczył dla niego dużo. W 1957 r. wyjechał z nią do Meksyku – za granicą szybko dostał rozwód i ożenił się z Sophią. Ale we Włoszech nie uznawano zagranicznych rozwodów, toteż został oskarżony o bigamię. Małżeństwo anulowano. Po kilku latach procesów Carlo Ponti i Sophia Loren zrzekli się włoskiego obywatelstwa i zamieszkali we Francji, gdzie w 1966 r. wzięli ślub po raz drugi.
„Nie byłabym tym, kim jestem, gdyby nie upór mamy. Dzięki niej poczułam, wbrew wszystkiemu, że jestem coś warta, wpoiła mi wiarę w siebie. Uważam, że seksapil to jedynie 50% tego, co jest w nas, drugie 50% to wyobrażenie innych ludzi o nas”, mówiła w wywiadzie dla magazynu „People”, który przyznał jej w 1991 r. tytuł jednej z najpiękniejszych kobiet świata. A kiedy 11 lat wcześniej dostała drugiego Oscara, za całokształt twórczości, stwierdziła: „Nareszcie w moim kraju uwierzą, że jestem aktorką dramatyczną, a nie tylko ozdobą ekranu”.


Sophia Loren, aktorka (ur. 20.09.1934 r. w Rzymie). Zagrała m.in. w filmach: „Złoto Neapolu”, „Matka i córka” (Oscar za rolę Cesiry), „Aida”, „Małżeństwo po włosku”, „Wczoraj, dziś i jutro”, „Szczególny dzień” , „Pret-a-porter”, „Jeszcze bardziej zgryźliwi tetrycy”. W 1980 r. otrzymała drugiego Oscara, za całokształt twórczości.

Wydanie: 39/2004

Kategorie: Kultura
Tagi: Ewa Witucka

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy