Palec do czoła

Moi synowie, a są to już niezłe chłopy, namówili mnie z okazji Dnia Dziecka na pójście do kina, żeby wspólnie obejrzeć ostatnią część \” Gwiezdnych wojen\”. Film zaczął się 15 minut później, ale za to skończył się 15 minut przed czasem, bo coś tam wysiadło. To znaczy najpierw wszystko, potem obraz się pojawił, za to bez dźwięku, a następnie wróciła muzyka, ale być może nawet nie z tego filmu, bo nie można jej było dopasować do obrazu. Na dodatek nikt nie przyszedł przeprosić widzów za powstały dyskomfort oglądania i moi synowie zamiast być szczęśliwymi dziećmi z okazji własnego święta, wyszli z seansu jak dwa bulteriery, szukając kogoś, komu można by było przegryźć gardło, i pukając się w czoło, pokazywali na kino.
Tak więc po powrocie do domu postanowiłem natychmiast wrócić do naszego bajkowego świata dorosłych. Tu muszę opowiedzieć pewną anegdotę, która mi się przydarzyła kilka tygodni temu. Otóż grałem koncert dla lekarzy i po jego zakończeniu przyszła do mnie pani doktor po autograf i mówi:
– Chciałam zapisać te wszystkie pana dowcipy, ale nie udało mi się.
– Za szybko mówiłem?
– Nie, zabrakło mi recept.
Ale z receptami mogło się tak zdarzyć, tym bardziej że były to stare druki. Nowe, za którymi lekarze stoją w kolejkach tak długich jak pacjenci do ich gabinetów, mają mieć wartość czeków i tych nikt już nie zużyje na moje żarty.
Ale zgadnijcie państwo, czego zabrakło lekarzowi w Rzeszowie. Otóż z Niemiec wrócił pacjent ze złamanym palcem usztywnionym jakimiś łupkami skręcanymi na śrubki i ten obywatel udał się do doktora, żeby go rozkręcić. Kilku nie chciało eksperymentować na żywym organizmie i odmówiło pomocy, ale wreszcie znalazł się taki w samym Rzeszowie, który powiedział, ze owszem, on może dokonać takiego zabiegu, ale pod warunkiem, że pacjent pójdzie na rynek i kupi śrubokręt odpowiedniej wielkości. Pacjent śrubokręt dostarczył, tylko nie pamiętam, czy krzyżakowy czy imbusowy, lekarz pacjenta rozkręcił i teraz obywatel już ma palec zdolny do pukania się w czoło.
I proszę, jak to jeden palec służy do rozwiązywania tak różnych problemów.

Wydanie: 23/2005

Kategorie: Felietony

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy