Peleton z „Kwiatkiem” na czele

Peleton z „Kwiatkiem” na czele

W historii polskiego kolarstwa rok 2014 był jednym z najlepszych. Teraz rozpoczyna się wielkie tegoroczne ściganie

Niektórzy myślą, że kolarstwo to taka przyjemna jazda na rowerku. Bzdura. To wielki wysiłek, wyrzeczenia i kraksy. Poharatane nogi, poważne kontuzje. Ból i wycieńczenie. Tak na serio to ciągła walka z samym sobą.
(Rafał Majka dla RMF 24)

Pięć rund przed finiszem nad hiszpańską Ponferradą zaczęło mocno padać. Trasę wyścigu męskiej elity na kolarskich mistrzostwach świata wytyczono na okręgu o długości 18,2 km, który kolarze musieli pokonać 14 razy. Na ostatniej pętli utworzyła się czteroosobowa czołówka, która osiągnęła nawet minutę przewagi, i wtedy tempo peletonowi narzucił Maciej Paterski. Gdy czwórka z Włochem Alessandrem De Marchim na czele miała już tylko ok. 10 sek. przewagi i zbliżała się do szczytu Confederación, z głównej grupy wyskoczył zawodnik w koszulce z orłem na piersiach, momentalnie doścignął uciekinierów, by wkrótce w pojedynkę pomknąć w kierunku mety. Mimo zawziętej pogoni nie dał się doścignąć. Tak 28 września 2014 r., po raz pierwszy w historii, Polak Michał Kwiatkowski został zawodowym mistrzem świata.

Deszcz padał, prezes płakał

Nie brakuje kolarskich pięknych wspomnień. W 1956 r. bohaterem narodowym został Stanisław Królak – pierwszy polski zwycięzca niesłychanie popularnego Wyścigu Pokoju. Złotą erą dyscypliny okazały się lata 70. Byliśmy dumni z dwóch mistrzów świata amatorów – Ryszarda Szurkowskiego (1973 r.) i Janusza Kowalskiego (1974 r.). W latach 80. pierwszoplanową postacią stał się Czesław Lang. Na igrzyskach w Moskwie w 1980 r. wywalczył srebrny medal. Był też pierwszym Polakiem, który podpisał zawodowy kontrakt we Włoszech. W 1985 r. kolejnym polskim mistrzem świata amatorów został Lech Piasecki. Niedługo po tym sukcesie on również przeszedł na zawodowstwo – wielki specjalista od indywidualnej jazdy na czas wygrał cztery etapy Giro d’Italia, a w 1987 r. przez dwa etapy był liderem Tour de France. W 1989 r. mistrzem świata został Joachim Halupczok. Cztery lata później Zenon Jaskuła już jako zawodowiec wygrał jeden z górskich etapów i zajął trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej Tour de France. W 2000 r. pierwszy duży sukces w zawodowym peletonie na mistrzostwach świata odniósł Zbigniew Spruch (srebrny medal). Tych sukcesów na igrzyskach olimpijskich i mistrzostwach świata amatorów (m.in. drużynowo) było więcej, ale potem nastąpiła przerwa – aż do pojawienia się w naszym kolarstwie przedstawicieli nowego pokolenia.

Stosunkowo niedawno, bo w 2013 r., nastąpiła erupcja talentów Michała Kwiatkowskiego i Rafała Majki. „Kwiatek” zasygnalizował swoje nieprzeciętne umiejętności podczas Tour de France, walcząc o zwycięstwo w klasyfikacji młodzieżowców (do 23 lat). Majka natomiast był bliski koszulki dla najlepszego młodziana w słynnym Giro d’Italia. Na dokładkę Kwiatkowski został drużynowym mistrzem świata w jeździe na czas w barwach belgijskiego Omega Pharma-Quick Step (obecnie Etixx-Quick Step).
Prezes Polskiego Związku Kolarskiego Wacław Skarul wydarzenia w kolarstwie w 2014 r. podsumował następująco: „To był zdecydowanie jeden z najlepszych sezonów w historii polskiego kolarstwa”.

A w jednym z wywiadów przyznał, że płakał, kiedy Michał Kwiatkowski odbierał złoty medal Ponferradzie. Całe szczęście, że mocno wtedy padało, więc nikt nie wiedział, czy to łzy, czy krople deszczu. Faktem jest, że rok 2014 zapamiętamy jako czas szczególnych emocji. Rafał Majka – zawodnik rosyjskiego Tinkoff-Saxo – przebił przecież Zbigniewa Jaskułę, wygrywając dwa wysokogórskie etapy Wielkiej Pętli (Tour de France) i kończąc najsłynniejszy wyścig w koszulce najlepszego górala. Do tego został pierwszym od 11 lat polskim zwycięzcą Tour de Pologne.
Naszym dwóm asom próbuje dorównać „ten trzeci”, czyli Przemysław Niemiec, startujący w barwach włoskiego Lampre-Merida. Jego największy sukces w 2013 r. to szóste miejsce w Giro d’Italia; rok później trzecia pozycja w Giro del Trentino, piąte miejsce w Tour de Pologne i wygrana 15. etapu Vuelta a Espana. W porównaniu z Kwiatkowskim (urodzonym w 1990 r.) i Majką (1989 r.) Niemiec może uchodzić za weterana szos, ponieważ urodził się w roku 1980.

Strony: 1 2

Wydanie: 14/2015

Kategorie: Sport

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy