Piętnasta, jubileuszowa

Czas leci. Kiedy 15 lat temu organizowano pierwszą Olimpiadę Wiedzy Ekologicznej, o ochronie środowiska w Polsce mówili przede wszystkim zapaleńcy i ludzie związani zawodowo z przyrodą. Trudno było namówić młodzież, by startowała w konkursie wiedzy o “czymś”, o czym prawie się nie mówiło, a jeszcze mniej było książek i opracowań na ten temat. “Zaczynaliśmy prawie od zera”, mówi dzisiaj dr Małgorzata Falencka-Jabłońska, która od początku historii Olimpiady Ekologicznej była w składzie kolejnych jury na finałach centralnych, a dzisiaj jest przewodniczącą Głównego Komitetu imprezy.
Obecna, 15. edycja Olimpiady otwiera jednak również nowy rozdział w historii tego unikalnego w Polsce sprawdzianu wiedzy ekologicznej. Eliminacje w sezonie 1999/2000 odbywały się w nowym układzie administracyjnym kraju. Do etapu podstawowego, rozgrywanego w szkołach, oraz finałów wojewódzkich, tym razem 16, a nie jak wcześniej 49, doszły eliminacje regionalne. Ten pośredni szczebel konkursu był niezbędny, by z wielu tysięcy uczestników wybrać rzeczywiście najlepiej przygotowanych i najlepiej orientujących się w tajnikach przyrody. Nie udałby się, jak mówią członkowie Głównego Komitetu Olimpiady, gdyby nie zaangażowanie setek dotychczasowych organizatorów konkursu z dawnych polskich województw.
Zmiana mapy administracyjnej wywołała konieczność stworzenia (często na nowo) struktur regionalnych i wojewódzkich konkursu. Konieczne było skoordynowanie działań pomiędzy kuratoriami a marszałkami sejmików samorządowych (w których gestii są sprawy edukacji) oraz wojewodami (którym podlega ochrona środowiska). W większości przypadków przebiegło to znakomicie, choć były i przykre zgrzyty. Już rok temu zaplanowano, że finał XV Olimpiady odbędzie się na terenie regionu częstochowskiego. Niestety, wojewoda śląski, Marek Kempski, uznał, że konkursu wiedzy ekologicznej wspierać nie warto (sic!). Na kilka tygodni przed finałem trzeba było szukać innego miejsca. Na szczęście, jak mówią organizatorzy imprezy, na wysokości zadania stanęły Wielkopolska i Gniezno. Udało się zapewnić organizację jubileuszowego finału w Skorzęcinie, tuż obok Powidzkiego Parku Krajobrazowego.
Do dobrych wiadomości zaliczyć należy także fakt, że w tegorocznej edycji Olimpiady wzięło udział ponad 55 tys. uczniów szkół średnich. Wśród województw masowym udziałem w konkursie mogą pochwalić się Dolnośląskie, gdzie w etapie podstawowym wystartowało 5490 uczestników, a także Zachodniopomorskie – 4473 uczestników, Mazowieckie – 3954, lubelskie – 3887 oraz Warmińsko-Mazurskie – 2689 uczestników.
Jak wynika z analiz sprawozdań z pierwszego testu, do etapu regionalnego (trzeba było udzielić 75% poprawnych odpowiedzi) przechodziło w zależności od szkoły i rejonu kraju od 10 do 15% startujących. W eliminacjach regionalnych trzeba było mieć 70% poprawnych odpowiedzi i udawało się to średnio 20% uczestników. Z województw w finale centralnym bierze udział od 7 do 8 zawodników. Według Małgorzaty Falenckiej-Jabłońskiej na kolejnych etapach olimpijskich zmagań dało się także zauważyć rosnący udział uczniów liceów ogólnokształcących, a malejący – tych, którzy chodzą do różnego rodzaju techników. Niewykluczone jednak, że w finale po laury sięgną właśnie ci drudzy, często bardziej zdeterminowani i zainteresowani zwycięstwem.
Walczyć jest zresztą o co, bowiem już 33 szkoły wyższe gwarantują indeksy bez egzaminu wszystkim finalistom Olimpiady Wiedzy Ekologicznej, a 40 – laureatom konkursu. Nie jest to ani przypadek, ani ukłon w stronę (modnej dziś przecież) ekologii. Okazuje się, że laureaci olimpiad, którzy studiują na Międzywydziałowym Studium Ochrony Środowiska Uniwersytetu Warszawskiego należą do najlepszych studentów i mogą pochwalić się zbiorową średnią powyżej 4,5. Tylko pogratulować. I życzyć tegorocznym zwycięzcom, by poszli w ich ślady.

 

Wydanie: 23/2000

Kategorie: Ekologia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy