Pijany wciąż jedzie

Pijany wciąż jedzie

Nietrzeźwi kierowcy coraz mniej boją się surowych przepisów

To, że podczas dziewięciodniowego, długiego weekendu zatrzymano ponad 4700 pijanych kierowców, dowodzi, że nie straszne nam paragrafy. Od 15 grudnia ub. roku prowadzenie pojazdów (nie tylko samochodów) w stanie nietrzeźwym stanowi przestępstwo, za które można pójść do więzienia nawet na dwa lata, na długo stracić prawo jazdy i zyskać status karanego. Jednak liczba ryzykantów, którzy piją i jeżdżą, powoli się zmniejsza.
– Tłumaczenia kierowców są niezmienne. Ci bardziej pijani bełkocą. Ci trzeźwiejsi opowiadają o dużych ilościach soku jabłkowego lub malinowego, sfermentowanym kompocie u teściowej lub w ostateczności – o dwóch piwkach wypitych wczoraj, po których, nie wiadomo jakim cudem, “wciąż ich trzyma” – mówi podkom. Marcin Flieger z Komendy Głównej Policji.

Strach miał
wielkie oczy

W ciągu ostatnich tygodni policja zatrzymywała przeciętnie 500 nietrzeźwych kierowców na dobę.
– To taka polska weekendowa średnia. Generalnie jednak pijanych jest nieco mniej. W styczniu i lutym liczba stwierdzonych przypadków nietrzeźwości spadła o ok. 15-20% – uważa nadkom. Paweł Biedziak z KG Policji.
Rzeczywiście, statystyki policyjne mówią, że w okresie od stycznia do kwietnia bieżącego roku złapano 43.686 pijanych kierowców. W tym samym okresie 2000 r. – aż 56.545.
Największe “wahnięcie” zanotowano wkrótce po wprowadzeniu nowego, surowego przepisu. W styczniu 2001 r. zatrzymano o 6624 pijanych kierowców mniej niż w listopadzie roku ubiegłego. Niestety, ostatnio liczba kierowców złapanych na prowadzeniu w stanie nietrzeźwym rośnie z miesiąca na miesiąc. W kwietniu była już tylko o 2586 osób mniejsza niż w tym samym miesiącu ubiegłego roku. Jak tak dalej pójdzie, latem sytuacja wróci do ubiegłorocznej normy. Jak temu zaradzić?

Nie taki diabeł straszny

Polacy lubią naśladować elity. A alkoholowy przykład idzie z góry. Rajdy posłów szalejących samochodami po pijanemu i odmawiających dmuchania w alkomat, wyczyny nietrzeźwych policjantów czy przypadek pani sędzi z Rawy Mazowieckiej, która w styczniu ustanowiła rekord w kategorii kobiecej, bo prowadziła auto, mając 3,3 prom. we krwi, to wyraźny przekaz, sugerujący szerokiej publiczności, że cała ta walka z alkoholem za kierownicą nie może być toczona zbyt serio.
– Alkohol to cichy bohater, któremu już nie raz się upiekło. Wciąż silne są przyzwyczajenia i tolerancja środowiska panująca od wielu pokoleń. Z góry wiadomo, że bez surowości i nieuchronności nic nie będzie. Kara ma być dotkliwa, nie spotkałem jeszcze policjanta, który by sądził inaczej. Jeśli ruszą wreszcie skazania w sądach i ludzie zobaczą, że za jazdę po pijanemu naprawdę trafia się do więzienia, będzie to miało znaczenie dla ich zachowania – sądzi nadkom. Paweł Biedziak.
A skazań rzeczywiście jest jak na lekarstwo, bo nasze młyny sprawiedliwości są mało sprawne, mielą bardzo wolno i sprawy są przewlekane. Już jednak zapadają pierwsze wyroki, chociaż, jak wynika ze wstępnych informacji, za kraty jeszcze nikt nie trafił. Przykładowo, kierowca auta w Opocznie (1,16 prom.) dostał 600 zł grzywny i zakaz prowadzenia przez rok. W Szczecinie za 1,5 prom. sąd wymierzył 3700 zł i zabrał prawo jazdy na dwa lata. W Suwałkach kierowcę z 2,27 prom. skazano na 8 miesięcy z zawieszeniem, 1000 zł grzywny i zakaz prowadzenia przez dwa lata. Kierowca w Radzyniu za 0,8 prom. dostał 600 zł grzywny i rok zakazu prowadzenia. Ciekawe, że spośród 10 osób skazanych w tymże Radzyniu aż osiem to rowerzyści, którzy niezależnie od stopnia upojenia (mieli od 0,9 do 3 prom.) dostali po 500 zł grzywny. Ale pijany rowerzysta w Toruniu (1,14 prom.) dostał już osiem miesięcy ograniczenia wolności, 700 zł grzywny i zakaz jazdy rowerem przez dwa lata.

Kwestia mentalności

– To uproszczenie, gdy się mówi, że z powodu pracy sądów kierowcy nie boją się jeździć pod wpływem alkoholu. Oczywiście, postępowania trwają zbyt długo, najgorzej jest w dużych ośrodkach. Jednak dopiero w lipcu, gdy poznamy półroczne statystyki skazań, będzie można ocenić, ile wniesiono aktów oskarżenia i jakimi wyrokami się one zakończyły. Może chodzi o to, że na początku obowiązywania nowego przepisu wiele mówiono o karach, a teraz znacznie mniej i kierowcy oswoili się z zagrożeniem? Może takie podejście po prostu tkwi w polskiej mentalności? – uważa dyr. Barbara Mąkosa-Stępkowska z Ministerstwa Sprawiedliwości.
Przy naszych drogach wielokrotnie już pojawiały się wielkie, kosztowne billboardy, mające zmienić naszą mentalność, prezentujące np. butelki z lekarstwami opatrzone napisem “Twoje nowe drinki po wypadku”. Jaka była skuteczność tych akcji? Nie wiadomo, bo nikt nigdy tego nie badał. Do picia za kierownicą nie podchodzi się tak serio jak do proszków do prania, kiedy to całe sztaby debatują nad wpływem reklamy na wzrost sprzedaży. Ale podkom. Marcin Flieger broni billboardowych akcji: – Jeżeli choć paru kierowców z tego powodu nie sięgnie po kieliszek, to już będzie bezpieczniej.
Psycholog Andrzej Samson twierdzi, że jazda po pijanemu to kwestia naszej głupoty i braku wyobraźni, czym zresztą nie różnimy się od innych społeczeństw:
– W USA kary są drakońskie, a mimo to tam też jeżdżą “na bani”. We wszystkich krajach jest ułamek procenta ludzi skupionych wyłącznie na sobie, wykazujących kompletny brak wyobraźni i wrażliwości społecznej. To liczba stała w każdym państwie. Trzeba ich wyłapywać, karać i zabierać prawa jazdy.
– Chyba przydałoby się trochę zamordyzmu. Jeśli groźba pójścia do więzienia za dwa kieliszki stanie się realna, to może to wreszcie poskutkuje – konkluduje podkom. Flieger.


Co nam grozi?
– Kierowca mający ponad 0,5 prom. alkoholu we krwi popełnia przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności do dwóch lat, karą ograniczenia wolności do roku i grzywną, teoretycznie nawet, do 720 tys. złotych. Prawo jazdy może zostać odebrane na czas od roku do 10 lat.
– Kierowca mający od 0,2 do 0,5 prom. alkoholu we krwi popełnia wykroczenie zagrożone aresztem do 30 dni, grzywną do 5 tys. zł i zakazem prowadzenia pojazdu do 3 lat.


Pijani za kółkiem
2000 2001
styczeń 11.477 9422
luty 14.290 9699
marzec 15.777 11.334
kwiecień 15.217 12.631
Źródło: KGP

Wydanie: 21/2001

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy