Dług niczym w filmie

Dług niczym w filmie

Zabił ojca, żeby spłacić długi u gangsterów

Historia przypomina scenariusz filmu „Dług”. Pożyczone od gangu 90 tys. zł szybko urosło do 200 tys., Piotr S. zdecydował się więc zabić ojca, pozorując wypadek samochodowy, żeby pieniądze z polisy na życie odebrali wierzyciele z półświatka.

Od amfy po trotyl

Od lat 90. w Częstochowie działał jeden z najgroźniejszych zbrojnych gangów na południu Polski. Grupa zajmowała się handlem narkotykami na wielką skalę – przez ręce jej członków przechodziły kilogramy amfetaminy, marihuany i kokainy. Ponadto gang przywiózł z Czech i rozprowadził na terenie Skandynawii i Niemiec ponad 130 tys. sztuk tzw. tabletek gwałtu. Czerpał również zyski z obrotu materiałami wybuchowymi – trotylem i semteksem, a także bronią: pistoletami, strzelbami, pistoletami maszynowymi oraz amunicją. Prowadził poza tym tzw. ochronę dyskotek i agencji towarzyskich. Cechujący się wyjątkową brutalnością gangsterzy z czasem zaczęli się trudnić również lichwą. Udzielali wysoko oprocentowanych pożyczek osobom, które nie mogły uzyskać kredytu w banku.

Zwracasz albo cię sprzedamy

Na takiej właśnie zasadzie w 2005 r.
90 tys. zł pożyczył od gangu Wojciech S., który wspólnie z synem Piotrem prowadził firmę transportową w Konopiskach, niewielkiej miejscowości pod Częstochową. Kwota zobowiązań zaczęła jak w filmie „Dług” rosnąć w zawrotnym tempie, szybko dochodząc do 200 tys. zł. Gangsterzy zażądali więc, by Wojciech S. wykupił dwie polisy na życie na kwotę 150 tys. zł i 200 tys. zł. Zostały one scedowane na szefów grupy i ich partnerki jako zabezpieczenie lichwiarskiego kredytu. Przedsiębiorca nadal jednak nie był w stanie spłacić zobowiązań, toteż członkowie gangu coraz brutalniej domagali się pieniędzy. Grozili m.in. jego synowi, że sprzedadzą go do agencji towarzyskiej jako męską prostytutkę, żeby zarobił na spłatę długu.
Ostatecznie dwudziestokilkuletni Piotr S. zaproponował przestępcom, że zabije ojca w upozorowanym wypadku samochodowym, aby gang odebrał pieniądze z jego ubezpieczenia na życie. W tym celu mężczyzna pod pozorem awarii własnego auta zwabił ojca do bmw wypożyczonego mu przez jednego z członków grupy.
Jak ustalono w toku śledztwa, Piotr S. rozpędził się tym samochodem do 110 km/godz., po czym uderzył stroną pasażera w drzewo. Ojciec w ciężkim stanie trafił do szpitala, a po kilku tygodniach zmarł. Piotr S. wyszedł z kraksy niemal bez szwanku. Ponieważ wszystkie okoliczności wskazywały, że było to tragiczne zdarzenie drogowe, jakich wiele, postawiono mu zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Sąd zaakceptował złożoną przez niego propozycję samoukarania – dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat i czteroletni zakaz prowadzenia pojazdów.

Zdradziły ich odszkodowania

W 2007 r. częstochowscy prokuratorzy pracujący wspólnie z Centralnym Biurem Śledczym nad sprawą gangu, którym kierował Krzysztof K., ponownie zajęli się wypadkiem, w którym zginął Wojciech S. Analizując konta bankowe członków grupy, śledczy zaczęli dociekać, dlaczego pieniądze z polis ubezpieczeniowych trafiły nie do bliskich zmarłego w wypadku, tylko do przestępców. W rozwikłaniu zagadki pomogły m.in. zeznania jednego z gangsterów.
– Przyznam, że nie zetknąłem się wcześniej z tego rodzaju przestępstwem, współpracowaliśmy w tej sprawie z policjantami z Warszawy, oni również nie mieli do czynienia z takim sposobem działania – mówi prokurator Tomasz Ozimek z Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.
Sąd Okręgowy w Częstochowie skazał Piotra S. na 25 lat więzienia za zabójstwo ojca z niskich pobudek. Taką samą karę wymierzył Krzysztofowi K. za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą o charakterze zbrojnym i podżeganie do zabójstwa. Pozostali członkowie gangu zostali skazani na kary od dwóch do sześciu lat więzienia. Katalog postawionych im zarzutów był tak szeroki, że samo ogłoszenie wyroku zajęło sądowi cztery godziny. Wcześniej przez dwa dni mowę oskarżycielską wygłaszali prokuratorzy, potem również przez dwa dni przemawiali obrońcy ośmiorga oskarżonych.

Wydanie: 49/2012

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy