PiS chce sprywatyzować lasy?

PiS chce sprywatyzować lasy?

Do Sejmu trafił projekt ustawy, który przyprawił ekologów o ból głowy. Zakłada rozszerzenie możliwości zamiany lasów, gruntów i innych państwowych nieruchomości. Co to znaczy? „Lasy publiczne w Polsce będą mogły zostać wymienione na dowolny grunt (np. zdegradowany nieużytek czy teren pofabryczny) lub budynek należący do prywatnego inwestora i to bez obowiązku dokonywania dopłat w przypadku różnej wartości zamienianych nieruchomości”, napisało w petycji o odrzuceniu ustawy Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot.

Chociaż reprezentująca wnioskodawców posłanka PiS Ewa Malik powiedziała, że „ustawa będzie wykorzystana tylko w wyjątkowych wypadkach do realizacji prospołecznych celów związanych z wydatkowaniem środków unijnych na ściśle określone zadania”, ekolodzy mają duże obawy. „Decyzje o takich zamianach będą zapadały na szczeblu politycznym (generalny dyrektor Lasów Państwowych, minister klimatu i środowiska, minister aktywów państwowych), bez udziału społeczeństwa i kontroli sądowej”, napisało Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot w petycji o odrzuceniu projektu ustawy.

– Utracimy społeczną kontrolę nad tym, co w naszym kraju najcenniejsze, dodaje Sylwia Szczutkowska ze Stowarzyszenia Pracownia w Tok FM. – Dlatego ten projekt jest oburzający. A najbardziej dziwi nas to, że w tej sprawie głosu nie zabrały Lasy Państwowe. Instytucja, która ma bronić lasów, w ogóle tego nie robi. Kiedy posłowie chcą wprowadzić tak kontrowersyjne prawo, to leśników z nami nie ma. Nie są w stanie upomnieć się o lasy – powiedziała Szczutkowska.

– Projekt został przyniesiony do Sejmu po cichu, z nadzieją, jak mi się wydaje, że uda się go przegłosować, zanim ktokolwiek się zorientuje. (…) Ten projekt idzie kompletnie wbrew polityce klimatycznej, dyrektywie dotyczącej różnorodności biologicznej, a także konstytucji. Przecież jej art. 74 nakłada na władze państwowe obowiązek ochrony środowiska oraz zapewnienia nam wszystkim bezpieczeństwa ekologicznego – komentuje Katarzyna Karpa-Świderek, rzeczniczka WWF.

Petycję o odrzucenie projektu ustawy do tej pory podpisało ponad 14,8 tys. osób

 

 

fot. Unsplash

Wydanie:

Kategorie: Z dnia na dzień

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy