Odnalazł się Marcin Mastalerek. Ten, co robił przy kampanii wyborczej Dudy – i uwierzył, że jest autorem jego sukcesu. Geniusz Mastalerka zadziałał, a nie jakiś tam prezes z Nowogrodzkiej! Podobno pogonił Jarosława przez telefon. Skończyło się tak, że dobrą robotę dostali nawet kuzyni radnego z gminy, a Mastalerek nie. Smutny los megalomana. Ale z głodu nie umrze, bo jednak ktoś go wepchnął do Ekstraklasy SA. Na piłkarskiego wiceprezesa. Efekty już widać. Orliki umierają, bo zostały wymyślone przez Tuska. Odcięte od kasy boiska zarastają zielskiem. A Mastalerek ma nowy wielki plan. Budowę boisk pneumatycznych, śladem Islandii. Udostępnij: Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on Telegram (Otwiera się w nowym oknie) Telegram Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp Email a link to a friend (Otwiera się w nowym oknie) E-mail Drukuj (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj






