Polacy w kosmosie

Polacy w kosmosie

Aparatura z naszych laboratoriów uczestniczy w najambitniejszych programach badawczych

Mówiąc o naszych związkach z kosmosem, najczęściej wspomina się Mistrza Twardowskiego, który w XVI w. miał odwiedzić Księżyc, oraz gen. Mirosława Hermaszewskiego, który w 1978 r. rzeczywiście wyleciał w kosmos na statku Sojuz 30. Do lotu szykował się jeszcze jego zmiennik, Zenon Jankowski, a 20 lat później astronautą wahadłowca Columbia był Amerykanin polskiego pochodzenia – James A. Pawelczyk.
Na tym nasze zainteresowania kosmiczne wcale się nie kończą. Astronautyką w Polsce zajmuje się m.in. Centrum Badań Kosmicznych PAN, Wojskowy Instytut Medycyny Lotniczej, a także obserwatoria astronomiczne uniwersytetów. Prowadzimy badania kosmosu koordynowane przez wyspecjalizowane organizacje międzynarodowe, takie jak Europejska Agencja Kosmiczna (ESA).

To i owo już lata
Mimo braku własnych rakiet i satelitów staramy się włączać w badania z zakresu fizyki kosmicznej, fizyki górnych warstw atmosfery Ziemi, heliofizyki, geodezji i geodynamiki, mechaniki nieba i teledetekcji. Ważne osiągnięcia mamy w opracowywaniu i konstrukcji przyrządów eksperymentalnych wysyłanych w kosmos. Aparatura badawcza zaprojektowana i wykonana w naszych laboratoriach z powodzeniem działa na pokładzie sond kosmicznych, uczestniczy w najambitniejszych programach badawczych. Mierzyliśmy więc w 2003 r. temperaturę Tytana, księżyca Saturna (-150 st. C) z pokładu sondy Cassini, polskie podzespoły obsługują teleskop projektu Integral (już zbudowany wysiłkiem wielu krajów w RPA), wysłaliśmy też na pokładzie satelity Coronas-1 instrument do pomiarów plazmy jonosferycznej.
W Centrum Badań Kosmicznych PAN stworzono unikalny w skali światowej penetrator MUPUS, zwany też „młotkiem na kometę”. Urządzenie „już leci” w kierunku komety Wirtanena na sondzie Rosetta. Osiądzie ono na powierzchni przelatującej koło Jowisza komety, ważący zaś niespełna 400 gramów penetrator wbije się, zapewne w roku 2012, kilkadziesiąt centymetrów w grunt komety w celu dokonania pomiarów – temperatury, przewodnictwa cieplnego, właściwości dielektrycznych, akustycznych, gęstości, oporu itd.

Patentowane astrowynalazki
O różnych polskich projektach kosmicznych można się dowiedzieć z ciekawej wystawy pt. „Czas gwiazd – innowacje w królestwie wszechświata”, którą do końca czerwca można oglądać w Urzędzie Patentowym RP w Warszawie. Dlaczego polską (a zarazem i niemiecką) ekspansję w kosmosie ogląda się w Urzędzie Patentowym, a nie np. w Muzeum Techniki? Prezes urzędu, dr Alicja Adamczak, tłumaczy to w sposób następujący: – Badania kosmosu wpisują się w główny nurt działalności badawczej, a wynalazki w tej dziedzinie po pewnym czasie wchodzą do codziennego użytku, np. jako elementy podzespołów elektronicznych. Widoczny jest też wpływ badań kosmosu na takie dziedziny jak biologia, nanotechnologia, materiałoznawstwo.
W ramach obchodów Roku Polsko-Niemieckiego podkreśla się, że wiele projektów także w tej dziedzinie realizowanych jest wspólnie, dlatego eksponaty na wystawę przygotowywano zarówno w Niemieckim Urzędzie Patentowym i Znaków Towarowych, jak i w polskim.
Na wystawie, która składa się z trzech części: historycznej, naukowej i artystycznej, można obejrzeć zarówno niektóre prace Kopernika, Heweliusza czy Keplera, jak i elementy opatentowanych w Polsce urządzeń do badania pola magnetycznego w kosmosie w tym do badania Marsa i Księżyca. Wystawa prezentuje również projekty, które dopiero niebawem wylecą w przestrzeń międzyplanetarną. Chodzi tutaj o obserwatorium astronomiczne, które będzie pracować w kosmosie w odległości 1,5 mln km od Ziemi, wyniesione na orbitę przez rakietę Europejskiej Agencji Kosmicznej Ariane 5. Wystawa zorganizowana jest w przededniu podpisania umowy z Europejską Agencją Kosmiczną, która umożliwi pośrednie uczestnictwo Polski w jej programach.

 

Wydanie: 23/2006

Kategorie: Nauka

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy