Polak w sieci

Polak w sieci

Najczęściej wyszukiwane w Internecie słowa to seks, gry, praca i porno

Co trzeci Polak ma już dostęp do Internetu, a co czwarty przynajmniej raz w miesiącu z niego korzysta – wynika z najnowszego badania TNS OBOP. Dla porównania, w 2000 r. tylko 19% z nas mogło buszować w sieci. Według Interactive Advertising Bureau pod względem dynamiki przyrostu użytkowników Internetu jesteśmy na trzecim miejscu w Unii Europejskiej! Co ważne, coraz częściej korzystamy z niego w domu, lawinowo przybywa także posiadaczy stałych łączy. Polski internauta coraz chętniej zaczyna też robić zakupy online. Do dyspozycji ma już przeszło 330 sklepów. Co trzeci użytkownik Internetu i co piąta jego użytkowniczka choć raz skorzystała z ofert sieciowych marketów. Rośnie też popularność elektronicznych kont bankowych i maklerskich.
Statystyczny polski internauta to człowiek młody (15-29 lat) lub w średnim wieku (30-45 lat). Przeważnie dobrze wykształcony i dość zamożny. Zwykle zamieszkuje duże miasto (pow. 100 tys. mieszkańców). Nadal częściej jest mężczyzną niż kobietą. Swą przygodę z Internetem przeważnie zaczyna od wyszukiwarek, które traktuje jak kompas w rozległej cyberprzestrzeni. Wyszukiwarki nie tylko jednak porządkują wirtualny bezład, ale także wiele mówią o zainteresowaniach i upodobaniach internetowych szperaczy. Prowadzone przez specjalistów statystyki najczęściej wpisywanych haseł pozwalają precyzyjnie określić, które osoby bądź wydarzenia absorbują uwagę sieciomaniaków najbardziej.

Seks i agenci

– Trendy zapytań w wyszukiwarkach są w miarę stałe, z wyjątkiem okresowo pojawiających się postaci i wydarzeń. Zdecydowanie najpopularniejszym zapytaniem jest jednak seks – wyjaśnia Kalina Pieciun z portalu Onet.pl. Podobnie jest w Wirtualnej Polsce, Interii czy „Gazecie”. Zapytania o strony erotyczne czy pornograficzne od lat okupują także szczyt rankingu w popularnej na całym świecie wyszukiwarce Google. Mariusz Kuziak, dyrektor marketingu w Interii, zaznacza, że pod tym względem nie różnimy się niczym od użytkowników Internetu z innych krajów. – Skróty myślowe w publikacjach prasowych sprawiają, że powstaje mylne wyobrażenie, jakoby sieć wypełniona była tylko i wyłącznie seksmaniakami. Tymczasem łączny odsetek wszystkich wyszukujących takie treści nie przekracza jednego procenta – tłumaczy.
Z badań „Seks w Internecie” przeprowadzonych przez TNS OBOP oraz prof. Zbigniewa Izdebskiego wynika, że kobiety, jeśli już decydują się na przeglądanie stron o zabarwieniu erotycznym, najczęściej odwiedzają serwisy poświęcone poradom i antykoncepcji, natomiast mężczyźni szukają zdjęć, filmów oraz pikantnych opowiadań lub dowcipów. Popularne są także ogłoszenia o płatnych usługach seksualnych. Badanie potwierdza również to, że Polacy bardzo lubią rozmawiać o sprawach intymnych. Ponad połowa internautów (53%) wymienia w sieci informacje i doświadczenia związane z seksem. Poczucie anonimowości pozwala pokonać nieśmiałość. Tym bardziej że w cyberprzestrzeni często zmieniamy dane o sobie. Kobiety – głównie wiek, wygląd i miejsce zamieszkania. Mężczyźni informacje dotyczące wykonywanego zawodu i swojej orientacji seksualnej. Z danych TNS OBOP wynika, że co trzeci polski internauta przenosi wirtualne znajomości do tzw. realu. Znaczy to, że ok. 1,2 mln Polaków chociaż raz w życiu spotkało się z osobą poznaną przez Internet. Co ciekawe, aż 320 tys. z nich odbyło stosunek seksualny w czasie takiego spotkania.
Detronizacja seksu w wyszukiwarkach – jeśli w ogóle się zdarza – zwykle bywa krótkotrwała. W ostatnich miesiącach seks na moment ustępował miejsca liście Wildsteina. W ciągu dwóch pierwszych dni po ujawnieniu afery wyszukiwarka samego tylko Onetu zanotowała ponad pół miliona zapytań o słynną listę. Dla porównania w ciągu całego tygodnia portal notuje ok. 23 mln wszystkich wpisów. Ręce zacierali zwłaszcza ci, którzy na swoich stronach mieli jakikolwiek spis agentów, nawet tych ubezpieczeniowych. Liczniki odwiedzin zamontowane na ich witrynach wprost oszalały. Teraz sytuacja powoli wraca do normy. Tym bardziej że wyszukiwarka Gooru.pl umożliwiła swoim użytkownikom wygodne przeszukiwanie tzw. listy Wildsteina.

Chleba i igrzysk

Poza seksem w czołówce najczęściej szukanych haseł od dłuższego czasu utrzymują się gry, filmy oraz muzyka w formacie mp3. W przypadku gier triumfy święcą głównie proste zabawy online, które przez wielu internautów traktowane są jak szybka rozrywka w przerwach od pracy bądź nauki. Sporym uznaniem cieszą się również komputerowe szlagiery w deseń GTA, Diablo, Need for Speed czy The Sims. Ranking filmów uzależniony jest zwykle od tego, co akurat wchodzi do kin. Jeśli zaś chodzi o muzykę, to od kilkunastu tygodni wśród polskich wykonawców prym wiodą Doda i Mandaryna, a z zagranicznych Britney Spears, Jennifer Lopez oraz Eminem.
Jednak nie tylko seksu i rozrywki szukają polscy internauci. Coraz częściej zaglądają do cyberprzestrzeni w poszukiwaniu zatrudnienia. Hasło „praca” w lutym tego roku znalazło się na trzecim miejscu wyszukiwarek należących do NetSprint. Podobnie w Onecie zapytania o pracę od dłuższego czasu znajdują się w ścisłej czołówce. Wzrasta też zainteresowanie serwisami pomagającymi znaleźć zatrudnienie. W ciągu ostatnich 12 miesięcy liczba ogłoszeń opublikowanych w ramach serwisu Jobpilot.pl podwoiła się. W lutym tego roku było ich równo 2,5 tys., czyli ponad tysiąc więcej niż w zeszłym roku. Miesięcznie strona notuje po 4 mln odsłon. Na brak zainteresowania nie narzekają również inne serwisy. – W lutym 2004 r. Pracuj.pl zanotowało ponad 400 tys. wizyt, a w lutym tego roku już niemal 790 tys. – wylicza Przemysław Gacek z Pracuj.pl. Zdaniem Anny Buczyńskiej z Jobpilota, osoby szukające pracy w Internecie to w większości ludzie młodzi i wykształceni o wysokich kwalifikacjach zawodowych, którzy szukają nowych wyzwań. Jaka jest skuteczność takich serwisów? – Z listów naszych użytkowników wynika, że ponad 50% znalazła bądź zmieniła dzięki nam pracę – chwali się Piotr Zapała z serwisu Praca.pl.

Ludzie na topie

Specjaliści z firmy NetSprint.pl przeanalizowali blisko 100 mln haseł wpisywanych w ubiegłym roku do swoich wyszukiwarek umieszczonych w różnych serwisach i portalach. Na tej podstawie sporządzono ranking, z którego wynika, że najpopularniejszym Polakiem wśród internautów w roku 2004 był Adam Mickiewicz. Tuż za nim znaleźli się Henryk Sienkiewicz i Jan Kochanowski. Co ciekawe, na czwartym miejscu uplasował się znany poznański hiphopowiec Peja, wyprzedzając tym samym tak wybitne osobistości jak Kopernik, Chopin czy Miłosz. Młodego muzyka nie przeskoczył nawet Adam Małysz. Wśród kobiet rok ubiegły zdecydowanie należał do aktorki Joanny Brodzik znanej chociażby z serialu „Kasia i Tomek”. Na drugim miejscu znalazła się Dorota „Doda” Robaczewska, kontrowersyjna wokalistka zespołu Virgin i życiowa partnerka znanego bramkarza, Radosława Majdana. Trzecia była serialowa Marylka ze „Złotopolskich”, czyli Anna Przybylska. Początek tego roku zapowiada raczej niewielkie zmiany. W lutym na prowadzenie w rankingu Polek wysunęła się Doda, a wśród najpopularniejszych Polaków trwa walka pomiędzy Kochanowskim a Mickiewiczem. Najpopularniejszym rodzimym aktorem według najnowszych danych NetSprint jest Michał Żebrowski, natomiast zagranicznym niezmiennie Brad Pitt. Najbardziej hołubionymi przez naszych internautów aktorkami są w Polsce Anna Przybylska, a na świecie Pamela Anderson.

Kretyn promuje polityków

Ze statystyk NetSprint wynika, że najpopularniejszym politykiem w ubiegłym roku był Jan Rokita, a tuż za nim dwie czołowe postacie Samoobrony, czyli Renata Beger i Andrzej Lepper. Identycznie było w lutym tego roku. Często szukani byli również prezydent Aleksander Kwaśniewski oraz Leszek Miller. W ostatnich tygodniach rośnie popularność Romana Giertycha i Antoniego Macierewicza. Specjaliści zajmujący się Internetem podkreślają jednak, że pozycja na szczycie takich rankingów nie musi wcale przekładać się na faktyczne poparcie ze strony internautów. Niekiedy bywa dokładnie odwrotnie. – Często jest to efekt rozgłosu medialnego, jaki powstaje wokół danej partii czy polityka – wyjaśnia Robert Sadowski z NetSprint. Jego zdaniem, na dużą popularność Samoobrony mogły wpłynąć afery oraz kontrowersyjne wypowiedzi i działania jej członków. Nie bez znaczenia są także żarty, jakie robią sobie z polityków niektórzy twórcy stron internetowych. Przykładem może być polityczna zabawa w wyszukiwarce Google. Wpisując w niej słowo „kretyn”, w odpowiedzi otrzymujemy adresy sejmowych stron posłów Andrzeja Leppera i Romana Giertycha. Swego czasu wyskakiwała także strona Jana Rokity. Żarty takie możliwe są dzięki sprytnym webmasterom, którzy na swych witrynach umieszczają odpowiednie linki do oficjalnego biogramu danego polityka, przyporządkowując mu hasło „kretyn”.

Pożądane marki

Jeśli chodzi o marki samochodów, Polacy najczęściej wyszukują informacji o oplach, bmw, fordach i fiatach. Z danych serwisu Mojeauto.pl wynika, że najchętniej oglądanym w sieci samochodem w 2004 był Chevrolet Aveo, który wyprzedził w końcowej klasyfikacji Forda Focusa i Skodę Fabię.
Najpopularniejszą stacją telewizyjną 2004 r. wśród internautów – według NetSprint – był Polsat, a dalej TVP i TVN. Obecnie na podium nastąpiły znaczne roszady. W lutym pierwsze miejsce zajmuje TVP, przed TVN i kanałem VIVA. Najczęściej wpisywanym w okienku wyszukiwarki programem niezmiennie pozostaje znany polski komunikator Gadu-Gadu. Kolejne miejsca zajmują programy do wymiany plików typu Emule czy Kazaa. Ciągle popularny jest również Winamp, służący do odtwarzania plików mp3. Zmasowany atak wszelkiej maści wirusów komputerowych sprawia, że coraz częściej zaczynamy też szukać programów antywirusowych.

Adresy wyszukiwarek:

– www.google.pl
– www.netsprint.pl
– www.szukacz.pl
– www.gooru.pl
W październiku 2004 r. witryny poświęcone zagadnieniom związanym z pracą zawodową odwiedziło 1.347.135 użytkowników. Każdy z nich dokonał na tych serwisach średnio 17,22 odsłon i spędził średnio 13 minut i 40 sekund. (Źródło: Gemius).

 

Wydanie: 14/2005

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy