Polaków portret przaśny

Polaków portret przaśny

Jak nas widzą młodzi karykaturzyści

Stół nakryty dla trzech osób. Przy jednym nakryciu siedzi kobieta, przy drugim mężczyzna, a przy trzecim, pośrodku, odbiornik telewizyjny. To „Obiad” Bartłomieja Brosza. Dalej „Kury polskie” Anny Sokolskiej – czerwona Lewica, czarna Prawica, niebieska w żółte gwiazdki Europejka i biało-czerwona Patriotka. A oto zmęczony petent z obrazu Grzegorza Sobczaka (jego rysunki można zobaczyć na naszych łamach) „Ministerstwo Zdrowia” – stawia oczy w słup, widząc na drzwiach resortu tablicę z napisem: „Ministerstwo Zdrowia, Szczęścia i Pomyślności”.
W pracach młodych plastyków, zgromadzonych na wystawie pokonkursowej „Polaków portret przaśny. I Forum Młodych Karykaturzystów” w warszawskim Muzeum Karykatury, odbija się współczesna Polska. Pokazana z dystansu, nie zawsze w krzywym zwierciadle. Polska przed referendum europejskim, Polska żyjąca skokami Adama Małysza, przesłuchaniami Komisji Śledczej, zmęczona aferami i popisami polityków (dużo prac kpi z Samoobrony i Andrzeja Leppera), spędzająca wolny czas na zakupach w hipermarketach lub przed telewizorem. Na kilku rysunkach pojawiają się szabelki i czapki z pawim piórem, w jednoznacznym kontekście (np. „Hej, sokoły!” Jarosława Wojtasińskiego: łysy grubas w podeszłym wieku, ubrany w garnitur, z telefonem komórkowym w dłoni i teczką pod pachą, z szabelką u boku oraz czapce z pawim piórem jedzie na cherlawym koniu na biegunach).
– Wśród najczęściej zadawanych mi pytań przeważają dwa: „Z czego śmieją się Polacy?” oraz „Jaka jest aktualna kondycja karykatury polskiej?” – mówi Marek Chmurzyński, dyrektor Muzeum Karykatury w Warszawie. – Wystawa pokonkursowa jest odpowiedzią na te pytania.
Do konkursu zaproszono studentów oraz absolwentów uczelni plastycznych, przy czym wyznaczono limit wiekowy – 35 lat. Spośród 63 rysowników, którzy nadesłali w sumie 233 prace, większość nie przekroczyła jeszcze trzydziestki. Jury zakwalifikowało 100 prac 50 autorów.
Zdaniem jurorów, uczestnicy konkursu o wiele lepiej radzą sobie z formą niż treścią przekazu. – Zwraca uwagę wysoki poziom graficzny prezentowanych prac, co napawa optymizmem i cieszy, gorzej niestety przedstawia się sprawa ze zdolnościami obserwacyjno-komentatorskimi, jakie powinny cechować każdego karykaturzystę, a co za tym idzie, z przełożeniem tych obserwacji na język humoru i satyry – podsumowuje Marek Chmurzyński.
Laureat I nagrody, Adam Pękalski, ma 28 lat. Jego „Hommage a Jan van Eyck” to surrealistyczny pastisz przedstawiający współczesną polską rodzinę. Otyli, zaniedbani małżonkowie przypominają serialowych Kiepskich. W tle włączony telewizor z Michałem Wiśniewskim na ekranie, na ścianie portret papieża i krzyż, dalej kiczowaty obrazek z jeleniem. Banalne, brzydkie wnętrze. Rodzinka, razem z raczkującym na podłodze dzieckiem, sprawia odpychające wrażenie. Czy naprawdę tacy jesteśmy?

 

Wystawę „Polaków portret przaśny. I Forum Młodych Karykaturzystów” można oglądać do końca stycznia 2004 r. w Muzeum Karykatury w Warszawie

 

Wydanie: 51/2003

Kategorie: Kultura
Tagi: Ewa Likowska

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy