Czy powinno się wprowadzić zakaz korzystania z telefonu komórkowego podczas przekraczania jezdni?

Czy powinno się wprowadzić zakaz korzystania z telefonu komórkowego podczas przekraczania jezdni?

Czy powinno się wprowadzić zakaz korzystania z telefonu komórkowego podczas przekraczania jezdni?

Dr Maciej Dębski,
Fundacja DBAM O MÓJ Z@SIĘG
Bezpieczeństwo w ruchu drogowym jest coraz częściej zagrożone przez nieodpowiedzialne korzystanie z urządzeń mobilnych, zwłaszcza smartfonów. Dotyczy to zarówno pieszych, jak i kierowców. Używanie smartfonów bez zestawu głośnomówiącego podczas prowadzenia pojazdu, jak również podczas przechodzenia przez jezdnię, zdecydowanie należy uznać za niebezpieczne, a tego rodzaju zachowania powinny być surowo karane. Tym bardziej że z badań przeprowadzonych przez naszą fundację na próbie 22 086 uczniów w wieku 12-18 lat wynika, że 19% czasem nie pamięta przebytej drogi z powodu korzystania ze smartfonu. Oczywiście samo karanie pieszych nie zmieni nagannych nawyków. Pilnie potrzeba szerokiej edukacji w zakresie odpowiedzialnego korzystania z cyfrowych dobrodziejstw, również w ruchu drogowym.

Wojciech Pasieczny,
Fundacja Zapobieganie Wypadkom Drogowym
Badania dowodzą, że rozmowa przez telefon wydłuża czas reakcji kierowców nawet o cztery sekundy. Myślę, że w przypadku pieszych w podobny sposób odwraca uwagę od tego, co się dzieje na jezdni. Jestem jednak przeciwnikiem postrzegania problemu przez pryzmat samej komórki. Nagminnie chodzi się ze słuchawkami na uszach, a czy słuchanie muzyki też nie rozprasza? Powszechne jest również chodzenie w kapturach, nie tylko wtedy, gdy pada, a one przecież znacznie ograniczają pole widzenia. Wątpliwości może być więcej. Czy zakażemy pieszym korzystania z zestawów głośnomówiących, które podobnie wydłużają czas reakcji? Jeśli tak, będą mieli mniejsze prawa niż kierowcy, a to oni są bardziej zobligowani do zachowania szczególnej ostrożności na drodze. Problem jest bardzo złożony i wymaga badań, na ile korzystanie z telefonów przez pieszych może się przyczyniać do wypadków.

Łukasz Sobótka,
ruch społeczny Pieszy Lublin
Pomysł uważam za kompletnie chybiony, wręcz bzdurny. Miasta są zawłaszczone przez ruch samochodowy. Wprowadzenie takiego zakazu byłoby kolejnym ograniczaniem swobody ruchu pieszego. Oczywiście może się pojawić argument, że gdy ktoś rozmawia przez telefon, nie skupia się na tym, co się dzieje dookoła, pewnie dodatkowo ma kaptur na głowie itd. I już tylko krok do tego, by zakazać poruszania się po przejściach np. osobom, które gorzej słyszą. Nie w ograniczaniu praw pieszych szukajmy sposobów na zmniejszenie liczby wypadków z ich udziałem. Statystyki wyraźnie pokazują, że do zdecydowanej większości dochodzi z winy kierowców. To na nich powinniśmy się skupić, także na tym, żeby nie rozmawiali przez telefon w sposób niedozwolony.

Dorota Stanisławska,
psycholog transportu
Groźba mandatu zapewne odstraszy od tej praktyki pieszych o mniej zasobnych portfelach i zasygnalizuje, szczególnie młodzieży, że sprawa jest poważna. Jednak to dobrze zrobione kampanie społeczne, pokazujące konsekwencje określonych zachowań, najlepiej kształtują zachowania sprzyjające bezpieczeństwu. Ludzie dużo chętniej przestrzegają zasad, jeśli wiedzą nie tylko, jaka kara może ich spotkać za złamanie przepisów, ale także jaka osobista korzyść wypływa z dostosowania się – w tym przypadku będzie to zachowanie życia i zdrowia. Dlatego popieram zakaz wpatrywania się w telefon podczas przechodzenia przez jezdnię (sama rozmowa nie jest tak niebezpieczna), o ile będzie poparty kampanią edukacyjną.

Wydanie: 20/2017

Kategorie: Aktualne, Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy