Prawda na smyczy

Prawda na smyczy

Coraz więcej firm w celu zapobiegania wyciekowi informacji wprowadza różne procedury i systemy bezpieczeństwa

Czasami może się zdarzyć, że ktoś w jakiejś organizacji wejdzie, przypadkowo lub świadomie, w posiadanie informacji o działaniach tejże instytucji, które są zagrożeniem dla życia lub zdrowia innych ludzi. Mogą to być też informacje o nadużyciach finansowych. Osoba ta, a może nią być każdy czytelnik, znajdzie się wówczas w sytuacji koniecznego dylematu. Koniecznego dlatego, że nie może już nie wiedzieć o tym, o czym wie, a dylematu dlatego, że stoi przed wyborem złym lub gorszym: ujawnić te informacje czy zachować dla siebie? Sytuacja ta przypomina trochę trzymanie prawdy na smyczy. Prawda uwolniona może przynieść sporo szkody jej właścicielowi (może być posądzony o donoszenie,

dotknięty ostracyzmem współpracowników,

odsunięty od obowiązków lub wręcz zagrożony utratą pracy), utrzymana grozi ciągłymi wyrzutami sumienia. Co zrobić z takim dylematem? Niestety, nie ma jednej, sprawdzonej recepty. W celu zapobiegania podobnym zjawiskom firmy wprowadzają różnego rodzaju procedury. Wdrażają kompleksowe systemy bezpieczeństwa, minimalizując w ten sposób ryzyko wypływu informacji. Zapomina się jednak o tym, że żadna zapora nie jest w stanie utrzymać natury ludzkiej: ciekawości, łatwowierności, naiwności czy nieumiejętności przewidywania konsekwencji własnych czynów.
Najsłabszym ogniwem w każdej organizacji jest człowiek. Aby wzmocnić to ogniwo, dobry menedżer powinien budować i wskazywać wzorce godne naśladowania. Punktem wyjścia powinno być wprowadzenie dobrej praktyki, opartej na ciągłym uświadamianiu pracowników o konieczności postępowania zgodnego z zasadami etyki zawodowej i społecznej, oraz edukacji, jak ważnym ogniwem w organizacji jest człowiek i ile od niego zależy. Dzięki takim praktykom pracownik, który znajdzie się w posiadaniu informacji mogących mieć niekorzystny wpływ na losy firmy, bez oporów czy dylematów natury psychicznej podzieli się tą wiedzą. Istnieje nawet w języku angielskim specjalna nazwa na tego typu ujawnienia informacji – whistleblowing, a tacy „ujawniacze prawdy” to whistleblowerzy.
Do tej pory myślałem, że whistleblowing nie ma szans na zaistnienie na polskim rynku pracy. Że ci, którzy wiedzą o czymś ważnym, nigdy tego nie powiedzą. Ze strachu. Wcale nie chodzi o przekonania, bo jak wynika z przeprowadzonych przeze mnie badań, aż 73% dorosłych Polaków (dla porównania – 74% dorosłych Amerykanów) deklaruje chęć podzielenia się tego typu wiedzą. Najczęstszym powodem, dla którego nie zrobiliby tego, jest brak uregulowań i mechanizmów, które pozwoliłyby uczynić to bezpiecznie i anonimowo, bez ryzyka utraty pracy.
Pojawiło się jednak światełko w tunelu. Być może u nas konfrontację z niewydolnymi systemami państwowymi

wygrają firmy prywatne,

dostarczające rozwiązań z zakresu bezpieczeństwa biznesu. Przykładem jest usługa oferowana przez Agencję Wdrażania Systemów Bezpieczeństwa HEKTOR – linia ds. etyki, dająca pracownikom możliwość informowania w sposób bezpieczny, anonimowy i poufny o działaniach wewnątrz organizacji – które postrzegają oni jako nielegalne, krzywdzące, budzące wątpliwości natury prawnej i etycznej. Firma w sposób kompleksowy pomaga w rozwiązaniu problemu ujawniania zachowań nieetycznych zgłoszonego przez whistleblowera. Szefowie nie powinni się bać whistleblowerów, dzięki nim mogą uzyskać pełny obraz funkcjonowania swojej organizacji, mogą

powstrzymać niekorzystne praktyki

w początkowej fazie, wewnątrz firmy. W dobrze zarządzanej organizacji informacje o czynach nieetycznych wykorzystywane są jako sygnał do wyeliminowania przeszkód spowalniających dynamikę rozwoju.
W biznesie decyzje podejmowane dziś mają wpływ na życie tego biznesu jutro. Podobnie jest z etyką. Jest to wiara w system, w którym małe wybory pomiędzy dobrem a złem dokonane dzisiaj, mają wpływ na życie jutro. Przekonali się o tym bardzo gorzko pracownicy Enronu, którzy nie przestrzegając zasad etyki w swoim biznesie, doprowadzili do spektakularnego upadku firmy. Etyka w biznesie to rozwiązywanie spraw drażliwych, wielowątkowych, moralnie niepewnych. W takich przypadkach potrzebna jest profesjonalna pomoc – organizacji, prezesowi, ujawniającemu. Pewnych spraw nie da się rozwiązać samodzielnie.

Autor obronił pracę doktorską dotyczącą sygnalizowania zachowań nieetycznych w organizacjach w Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Zarządzania im. Leona Koźmińskiego w Warszawie

 

Wydanie: 23/2007

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy