Premie gwarancyjne po nowemu

Premie gwarancyjne po nowemu

Szersze możliwości korzystania z książeczek mieszkaniowych

Już od połowy sierpnia ok. 2 mln posiadaczy książeczek mieszkaniowych uzyska szersze niż dziś możliwości korzystania z premii gwarancyjnych. Projekt ustawy, którą ostatnio przyjął rząd i skierował do parlamentu na tzw. szybką ścieżkę legislacyjną, przewiduje prawo do uzyskania premii gwarancyjnych także na wykup mieszkań komunalnych, zakładowych i spółdzielczych lokatorskich. Taką możliwość zlikwidował poprzedni rząd, który w ten sposób chciał zaoszczędzić ok. 400 mln zł w 2001 r. W zamian za to poprzedni parlament przyjął ustawę, która wszystkim użytkownikom tego typu mieszkań dawała możliwość wykupienia ich za 3% wartości. Trybunał Konstytucyjny uznał jednakże, iż ta ustawa jest niezgodna z konstytucją i dał parlamentowi dziewięć miesięcy na uchwalenie nowej. Termin mija 12 sierpnia.
Wicepremier Marek Pol poinformował, iż w tym roku poszerzenie listy tytułów mieszkaniowych objętych premią gwarancyjną nie będzie wiązać się z dodatkowymi obciążeniami budżetu. Według rozeznania Ministerstwa Infrastruktury, pieniądze przeznaczone na premie są wykorzystywane w stopniu mniejszym, niż się spodziewano. Z 1,18 mld zł przewidzianych na ten cel w budżecie do końca czerwca wyda się jedynie 400 mln zł, czyli niewiele ponad trzecią część.
Przyczyną jest niewątpliwie fakt, iż aby otrzymać premię gwarancyjną, trzeba przynieść ze spółdzielni lub firmy deweloperskiej zaświadczenie dokumentujące wydatek w wysokości 60% kosztów budowy przyszłego mieszkania (wkładu spółdzielczego lub wartości kosztorysowej mieszkania czy domu). Ceny mieszkań ostatnio maleją – według GUS w IV kwartale 2001 r. średnia cena budowy 1 m kw. wynosiła 2,5 tys. zł, zaś w pierwszym kwartale 2002 r. – 2,4 tys. zł – jednak wciąż jeszcze nie na tyle, by było na nie stać rodzinę zarabiającą w granicach średniej statystycznej. Według PKO, w tym roku zlikwidowało książeczki mieszkaniowe – uzyskując należną premię – ok. 50 tys. osób, czyli zaledwie 2,5% ich posiadaczy. Rząd proponuje, by do wypłacenia premii wystarczył wydatek w wysokości połowy kosztów budowy domu czy mieszkania, ale nie należy spodziewać się, że to wiele zmieni. Nadal relacje między dochodami a ceną mieszkania pozostaną barierą nie do przekroczenia dla przeciętnego Polaka.
Bardziej obiecująco zapowiada się inna nowatorska propozycja rządowa. Mianowicie możliwość wypłacania premii tym posiadaczom książeczek, którzy zechcą partycypować w kosztach budowy mieszkań na wynajem w ramach Towarzystw Budownictwa Społecznego (TBS). Tu wystarczy wpłata w wysokości 20% kosztów budowy mieszkania. Wprawdzie nie ma możliwości, by mieszkania z TBS mogły zostać wykupione, ale przy takim głodzie mieszkaniowym zapewne znajdą się chętni, np. rodzice, którzy zechcą partycypować w kosztach budowy, by zapewnić takie mieszkanie swoim dzieciom.
Rozwiązania proponowane przez rząd nie spowodują rewolucji w budownictwie mieszkaniowym. Dobrze jednak, żeby cokolwiek drgnęło. Bo na razie z roku na rok jest coraz gorzej.

 

Wydanie: 26/2002

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy