Pytania bez odpowiedzi

Pytania bez odpowiedzi

Mimo lata i okresu wakacyjnego nastroje społeczne są kiepskie. Coraz szersze jest morze społecznej apatii, bierności i zniechęcenia. Bardzo utyskują na te nastroje politycy obozu władzy. Ale to fałszywy lament. Bo przecież nie kto inny, tylko oni mają najbardziej pustoszący wpływ na to, co się w Polsce stało. A stało się tak, że na naszych oczach zacierają się różnice między stróżami prawa a przestępcami. Widać to choćby po kolejnych aresztowaniach policjantów i funkcjonariuszy UOP współdziałających z przestępcami. Zacierają się różnice między politykami działającymi w służbie państwa a tymi, którzy służą tylko własnej kieszeni. Nie ma dnia bez kolejnych afer i nowych nazwisk. Często są to w jednej osobie politycy i przestępcy.
Zarzuty o niejasne zasady finansowania Porozumienia Centrum od lat stawiane są braciom Kaczyńskim i Adamowi Glapińskiemu. Bez odpowiedzi pozostają pytania o kulisy zakładania spółki Telegraf, kupno i szybkie bankructwo popularnej i bardzo dochodowej popołudniówki „Express Wieczorny”, przejęcie wartościowego budynku w Warszawie.
A przecież kto jak kto, ale prokurator generalny-minister sprawiedliwości nie może mieć trupa w szafie. Wszystkie wątpliwości muszą być wyjaśnione. Opinia publiczna musi poznać prawdę. A media, zwłaszcza publiczne, są także po to, by politykom tak długo stawiać pytania, aż wreszcie uzyskają na nie odpowiedź. O praworządności, uczciwości, prawie mediów do krytyki nie wystarczy tylko mówić. Trzeba to jeszcze stosować w praktyce.

Wydanie: 27/2001

Kategorie: Felietony, Jerzy Domański

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy