Czy hasło „kupuję polskie produkty” stanie się naszym zwyczajem?

Czy hasło „kupuję polskie produkty” stanie się naszym zwyczajem?

Dr Joanna Szalacha-Jarmużek,
Wyższa Szkoła Bankowa w Toruniu, Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego
W ostatnich 12 latach, jak pokazują badania, podwoiła się liczba konsumentów szukających polskich produktów. Obecnie prawie 30% badanych deklaruje, że zwraca uwagę na to, czy produkt jest polski. Aby jednak kupowanie polskich produktów stało się zwyczajem jeszcze większej liczby osób, muszą zaistnieć co najmniej trzy warunki. Po pierwsze, możliwość uzyskania szybkiej wiedzy o „polskości” produktu (dziś daje tę możliwość aplikacja Pola). Po drugie, wzrost dochodów społeczeństwa, gdyż w niektórych branżach polskie produkty są często droższe niż zagraniczne (np. odzież, buty). Po trzecie, poprawa narodowego autostereotypu, jeśli bowiem będziemy negatywnie oceniać samych siebie (jako jednostki i społeczność), to taką złą ocenę będziemy przenosić na polskie produkty, a tym samym ich unikać.

Witold Choiński,
prezes Związku Polskie Mięso
Rzeczywiście konsumenci przykładają coraz większą wagę do pochodzenia produktu. Obserwujemy to również w branży mięsnej. Niektóre z funkcjonujących w Polsce systemów jakości, jak PQS, czyli system produkcji wysokiej jakości wieprzowiny, gwarantują kupującemu odpowiednie pochodzenie produktu. Mięso z certyfikatem PQS pochodzi z polskich hodowli, co więcej – z polskich tradycyjnych ras świń. O polskich tradycjach i smakach świadczy również certyfikat Gwarantowanej Tradycyjnej Specjalności (GTS) przyznany niektórym kabanosom, kiełbasie jałowcowej oraz myśliwskiej. Taki certyfikat gwarantuje, że wyroby te powstały według tradycyjnych polskich receptur.

Dr inż. Katarzyna Szajko,
Instytut Hodowli i Aklimatyzacji Roślin w Radzikowie
Jest na to szansa, ale należy stworzyć odpowiednie warunki. Konsumenci po prostu nie wiedzą, które produkty są polskie. Przecież dużo rodzimych marek, np. Wedel, zostało wykupionych przez międzynarodowe koncerny. Na etykietach nie zawsze widnieje informacja o pochodzeniu danego towaru. Często jest tylko napisane, że został wyprodukowany w UE. Warto kupować polską żywność, bo spełnia ona restrykcyjne wymogi i nie stosujemy jeszcze paszy zawierającej GMO. Za dobrą jakość płaci się jednak więcej i dla wielu konsumentów jest to nadal problem.

Justyna Ziembińska-Uzar,
autorka bloga www.kupujepolskieprodukty.pl
Jako osoba zaangażowana od kilku lat w popularyzowanie świadomych wyborów konsumenckich mogę powiedzieć, że to hasło dla sporej grupy Polaków – w tym dla mnie – już stało się motywem przewodnim codziennych zakupów, nie tylko artykułów spożywczych. Samo zjawisko patriotyzmu konsumenckiego z roku na rok przybiera na sile, wzrasta liczba osób poszukujących informacji o polskich markach. Polacy mają świadomość korzyści płynących z kupowania rodzimych wyrobów i chcą je kupować, nie zawsze jednak wiedzą, jak je rozpoznać. Gdyby ułatwić im samo identyfikowanie miejsca produkcji i narodowości kapitału, np. przez obowiązkowe oznakowanie produktów, grono patriotów konsumenckich znacznie by się powiększyło.

Wydanie: 12/2016

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy