Jakie są efekty zaostrzenia kar za łamanie przepisów drogowych?

Jakie są efekty zaostrzenia kar za łamanie przepisów drogowych?

Beata Bublewicz,
posłanka PO, wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Spraw Wewnętrznych
Niedawno Ministerstwo Spraw Wewnętrznych opublikowało porównanie, jak było rok temu i jak jest dzisiaj. Wyraźnie poprawiło się przestrzeganie przepisów ruchu drogowego przez kierowców, zmniejszyła się liczba wypadków. Ale jesteśmy dopiero na początku drogi, nie możemy zaprzestać działań zwiększających bezpieczeństwo. Rozwijamy infrastrukturę drogową, przybywa samochodów i dlatego przepisy, a także kary za wykroczenia, trzeba egzekwować z niezłomną konsekwencją. Np. w Szwecji, gdzie poziom bezpieczeństwa na drogach jest najwyższy w Europie, przepisy są jeszcze bardziej restrykcyjne, a ich przestrzeganie dużo bardziej rygorystyczne niż u nas.

Wojciech Kotowski,
redaktor naczelny miesięcznika „Paragraf na Drodze”
Za wcześnie jeszcze, by odnieść się do orzecznictwa w sprawach o wykroczenia drogowe. Nowe przepisy są jednak jak najbardziej słuszne. Przekroczenie o 50 km/godz. dozwolonej prędkości w obszarze zabudowanym to stwarzanie realnego niebezpieczeństwa, w związku z tym utrata prawa jazdy jest dobrym rozwiązaniem. Kierowca nie może powiedzieć, że się pomylił, nie dostrzegł znaku itd. To jest świadome przekroczenie przepisów.

Jerzy Iwaszkiewicz,
dziennikarz motoryzacyjny
Ludzie zaczęli jeździć wolniej nie tylko dlatego, że wzrosły kwoty mandatów, bo to jeszcze dałoby się przeboleć. Najskuteczniej na psychikę kierowców działa perspektywa utraty prawa jazdy. Jak ognia boją się nowych egzaminów, które są teraz tak ułożone, że normalny człowiek nie zda za pierwszym razem. Wszyscy oblewają.

Tadeusz Wilk,
Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce
W przypadku dużych samochodów ciężarowych przekroczenie dozwolonej prędkości o 50 km/godz. byłoby czymś incydentalnym. Ciężarówki nie jadą szybciej niż 90 km/godz., więc mogłoby wystąpić tylko wtedy, gdyby pojawiło się na drodze nagłe ograniczenie prędkości np. do 30 km/godz. i kierowca nie zdołał wyhamować.

Grzegorz Śliwiński,
współzało­życiel Fundacji na rzecz Ofiar Wypadków Komunikacyjnych „Zielony Liść”
W opinii wielu kierowców utrata prawa jazdy po przekroczeniu dozwolonej prędkości o ponad 50 km/godz. to drastyczne rozwiązanie. Jednak statystyki mówią jasno, że liczba wypadków w naszym kraju od czasu wprowadzenia w życie tych zasad mocno spadła. Nowe przepisy pozwolą wyeliminować z ruchu drogowego najszybszych kierowców, a nadmierna prędkość jest najczęstszą przyczyną najpoważniejszych wypadków.

Marcin Orzepiński,
dziennikarz „Raportu” w TVN Turbo
Jeżdżę często drogami krajowymi i dostrzegam kolosalną zmianę. Nawet tzw. matadorzy zwalniają w terenie zabudowanym do 50 km/godz. licznikowo, czyli według wskazań GPS ich prędkość wynosi pewnie 45 km/godz. Nie wiadomo tylko, na jak długo starczy im tej przezorności.

Not. BT

Wydanie: 27/2015

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy