Czy umowa CETA zabezpiecza polskie interesy?

Czy umowa CETA zabezpiecza polskie interesy?

Marcin Wojtalik, Instytut Globalnej Odpowiedzialności Umowa CETA nie zabezpiecza należycie interesów polskiego państwa i społeczeństwa. Zawarty w umowie arbitraż inwestycyjny, choć nieco się zmienił, w dalszym ciągu jest przykładem nierównego traktowania firm rodzimych i zagranicznych. Te ostatnie będą miały do dyspozycji dodatkowy mechanizm, którego nie mają w kraju firmy polskie. Dyskusja wokół CETA i bliźniaczej umowy TTIP dawała szansę, aby Polska pozbyła się arbitrażu inwestycyjnego, obecnego już w umowach dwustronnych. Tymczasem aby zmienić cokolwiek w arbitrażu po wejściu w życie umowy, Polska będzie musiała uzyskać zgodę nie tylko Kanady, ale też wszystkich krajów UE i Komisji Europejskiej. Jakub Wojnarowski, zastępca dyrektora Konfederacji Lewiatan Tak, umowa zabezpiecza interesy polskich przedsiębiorców i jest szansą na wzrost eksportu ich produktów i usług do Kanady. Jako eksporter netto (900 mln dol. nadwyżki w wymianie handlowej) Polska skorzysta na obniżce prawie 100% ceł i barier administracyjnych. To szansa dla mniejszych firm, które mają problemy ze zdobywaniem rynków zagranicznych. Umowa zrównuje firmy z Polski i UE w prawie do udziału w procedurach zamówień publicznych w Kanadzie, wprowadza wzajemne uznawanie kwalifikacji pracowników i ułatwia czasowe delegowanie pracowników do pracy na rynku kanadyjskim. Nowy model trybunału arbitrażowego zapewnia ochronę interesów narodowych, zmieniając procedurę arbitrażu, wprowadzając możliwość odwołania od wyroku i prawo do odrzucania nieuzasadnionych pozwów ze strony firm. Dorota Gardias, przewodnicząca Forum Związków Zawodowych To tak, jakby zapytać, czy podpisanie pakietu antykryzysowego w 2008 r. przyczyniło się do wzrostu bezpieczeństwa warunków zatrudnienia. Przecież wiemy, że w 2008 r. rozpoczął się proces tzw. zaśmiecania rynku pracy. CETA to tylko wstęp do TTIP – podpisanie tych umów oznacza realne przekazanie części władzy wielkim, zagranicznym korporacjom. Egipt musiał zapłacić gigantyczne odszkodowanie jednej z nich, bo zdecydował się na podwyższenie płacy minimalnej. Nie będzie można podwyższać płac, zmniejszać poziomu elastyczności, walczyć z nadużywaniem umów cywilnoprawnych, bo to nigdy nie będzie w interesie korporacji. Po wprowadzeniu CETA i TTIP będą one mogły domagać się odszkodowań, gdy ktoś będzie próbował realizować program opierający się na wrażliwości na prawa człowieka. Bogumił Kolmasiak, Akcja Demokracja Umowa CETA jest sprzeczna z interesami polskich rolników, konsumentów żywności, pracowników i wszystkich obywateli. System arbitrażu sprawia, że korporacje będą mogły uzyskiwać wielomilionowe odszkodowania z pieniędzy podatników. Zyskają one również wpływ na proces stanowienia prawa. Parlament i rząd w obawie przed konsekwencjami będą mogły wstrzymać się np. z podwyższaniem norm środowiskowych czy standardów prawa pracy. Duże kontyngenty żywności – tańszej i niespełniającej wyśrubowanych standardów bezpieczeństwa w UE – mogą zagrozić polskim eksporterom. Trudno znaleźć plusy umowy CETA, rząd mówi o czynnikach geopolitycznych, ale bliżej ich nie definiuje. Udostępnij: Kliknij, aby udostępnić na Facebooku (Otwiera się w nowym oknie) Facebook Kliknij, aby udostępnić na X (Otwiera się w nowym oknie) X Kliknij, aby udostępnić na X (Otwiera się w nowym oknie) X Kliknij, aby udostępnić na Telegramie (Otwiera się w nowym oknie) Telegram Kliknij, aby udostępnić na WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp Kliknij, aby wysłać odnośnik e-mailem do znajomego (Otwiera się w nowym oknie) E-mail Kliknij by wydrukować (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 2016, 42/2016

Kategorie: Pytanie Tygodnia