Czy rację ma minister Religa, proponując zakaz sprzedaży alkoholu w nocy?

Czy rację ma minister Religa, proponując zakaz sprzedaży alkoholu w nocy?

PRO

Prof. Grzegorz Opala,
neurolog, b. minister zdrowia
To szczegółowy problem, który powinien się wpisywać w system przeciwdziałania pijaństwu. Gdyby to ode mnie zależało, przede wszystkim zakazałbym sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych, w dzień i w nocy, bo niektórzy kierowcy jadą zatankować nie tylko paliwo. Jestem zdecydowanym zwolennikiem zmniejszania dostępu do alkoholu, zakazu reklamy, opóźniania terminu nadawania reklam, kompleksowej walki o wychowanie w trzeźwości, ale również o umiejętne obchodzenie się z alkoholem, spożywanie go w odpowiednim czasie, w odpowiednich ilościach itd.

KONTRA

Marek Balicki,
psychiatra, anestezjolog, b. minister zdrowia
Jestem przeciwny takim pomysłom, bo wiele lat zawodowego życia poświęciłem kontaktom z ludźmi uzależnionymi od alkoholu. Wiem dobrze, co to są meliny, a likwidacja legalnej sprzedaży przyniesie tylko rozkwit melin. Pamiętam jeszcze adresy w Ząbkach, pod którymi nawet policja zaopatrywała się w napoje wyskokowe. Zakaz, tak samo jak prohibicja, zwiększy tylko nielegalny obrót i związaną z tym przestępczość. Nie przyniesie żadnych korzyści, tylko dodatkowe straty. W naszych warunkach jest to pomysł chybiony.

Wydanie: 41/2006

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy