Reszta świata kontra Europa

Reszta świata kontra Europa

Re-elected president of the Asian Football Confederation (AFC), Salman bin Ebrahim al Khalifa (C) speaks to journalists at the end of the AFC regional Congress on April 30, 2015 in the Bahraini capital Manama. Asian chief Shaikh Salman bin Ebrahim al Khalifa was re-elected unopposed and became a FIFA vice president as he strengthened his grip on football in the region. AFP PHOTO / MOHAMMED AL-SHAIKH

Większość delegatów FIFA poprze szejka Al-Chalifę? FIFA (Fédération Internationale de Football Association), skrót nazwy jednej z najpotężniejszych światowych federacji (korporacji?) sportowych, przywołuje ostatnimi czasy jak najgorsze skojarzenia. O korupcji, malwersacjach, przekrętach, niejasnych interesach i powiązaniach najważniejszych działaczy piłkarskich z ludźmi polityki, biznesu i finansjery napisano już tysiące artykułów, wyemitowano na ten temat setki audycji radiowych i telewizyjnych. Tym futbolowym imperium władał niepodzielnie od 8 czerwca 1998 r. do 2 czerwca 2015 r. Joseph „Sepp” Blatter. Mimo że urodził się w wiosce Ulrichen (wielu jej mieszkańców zatrudniono w FIFA jako urzędników), już od dłuższego czasu jego sposób zarządzania w niczym nie przypominał szwajcarskiej precyzji. 26 lutego poznamy jego następcę. Do ostatecznej rozgrywki Komisja Wyborcza FIFA dopuściła pięciu kandydujących, którzy przeszli weryfikację. Wcześniej oprócz Michela Platiniego, naznaczonego piętnem wzbogacenia się o 2 mln dol. w nie do końca jasnych okolicznościach, z listy kandydatów został usunięty (bez podania przyczyn) prezes liberyjskiej federacji piłkarskiej Musa Hassan Bility. Na początku lutego poinformowano, że z kandydowania zrezygnował Tokyo Sexwale, południowoafrykański biznesmen i bojownik antyapartheidowy. W tym przypadku sytuacja była jasna – Komitet Wykonawczy CAF (Afrykańskiej Federacji Piłkarskiej) podjął decyzję o wsparciu prezydenta Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC), bahrajńskiego szejka Salmana bin Ibrahima al-Chalify. Pozostała więc doborowa czwórka, ale z jakże nierównymi szansami. Ponownie z ludźmi futbolu Francuski działacz JÉRÔME CHAMPAGNE urodzony 15 czerwca 1958 r. w Paryżu ma prawo się pochwalić ciekawym i bogatym życiorysem. Najpierw, w latach 1983-1998, sprawdzał się we francuskiej służbie dyplomatycznej. Doradca i dyrektor protokołu francuskiego komitetu organizacyjnego World Cup 1998 dołączył potem do FIFA, stając się bliskim współpracownikiem Seppa Blattera (1998-2010). Champagne jest postrzegany, nie tylko w świecie piłki nożnej, jako nadzwyczaj zręczny i skuteczny negocjator oraz reformator. Odegrał aktywną rolę w zbliżeniu między palestyńskim i izraelskim komitetem olimpijskim, a także w ustanowieniu formuły mediacji między FIFA a związkami piłkarskimi tych krajów. Miał kandydować już w poprzednich, majowych wyborach na prezydenta FIFA, ale musiał się wycofać z powodu braku wymaganego poparcia. Teraz przedstawił referencje od ośmiu krajowych federacji. W swoim przedwyborczym programie zaprezentował 11 konkretnych propozycji. Szczególnie ostatnia: „FIFA ponownie z ludźmi futbolu”, zmusza do zastanowienia.! Nie będzie kradł Jordański książę ALI IBN HUSAJN urodził się 23 grudnia 1975 r. w Ammanie. Pochodzi z dynastii Haszymidów. Ukończył brytyjską Royal Military Academy Sandhurst oraz studia licencjackie na amerykańskim Uniwersytecie Princeton. Od 1999 do 2008 r. był dowódcą służby bezpieczeństwa w jordańskiej Gwardii Królewskiej. Jest brygadierem Jordańskich Sił Zbrojnych. Pełni funkcję prezesa Jordańskiego Związki Piłki Nożnej oraz założonej przez siebie Zachodnioazjatyckiej Federacji Piłki Nożnej, zrzeszającej 12 państw z Półwyspu Arabskiego. Od 2011 do 2015 r. był wiceprzewodniczącym FIFA. Wziął udział w ubiegłorocznych majowych wyborach, w których przegrał z Blatterem (wycofał się przed drugą rundą). Dość długo właśnie jego typowano na faworyta lutowych wyborów. Gdy pojawiły się niejasności w sprawie przyznania finałów MŚ w 2018 r. Rosji i Katarowi w 2022 r., jako jeden z nielicznych apelował o ujawnienie raportu na ten temat. To poróżniło go z Blatterem. Jego zdaniem, „ktokolwiek postawił się władzy, ktokolwiek ośmielił się krytykować FIFA, musiał się liczyć z zemstą. Organizacja zasługuje na władzę światowej klasy. FIFA musi być wzorowym modelem etyki, przejrzystości i dobrego zarządzania”. Jordańskiego księcia popiera m.in. Diego Maradona, który niegdyś wypowiedział się o nim w swoim stylu: „Blatter goni tylko za szampanem. Ali Husajn nie będzie kradł, bo ma już wystarczająco dużo pieniędzy”. Jakże aktualne to dzisiaj… Czerwona kartka dla FIFA O pięć lat starszy od księcia Husajna jest GIANNI INFANTINO. Z pochodzenia Włoch, urodził się 23 marca 1970 r. w szwajcarskim Brig (z tego samego kantonu Valais pochodzi Blatter). Jest postacią doskonale znaną (charakterystyczna łysina) także w Polsce, szczególnie często gościliśmy go z okazji finałów Euro 2012. Europejscy kibice kojarzą go przede wszystkim z prowadzeniem ceremonii losowania europejskich rozgrywek klubowych i reprezentacyjnych. Pojawia się na każdych ważniejszych uroczystościach europejskiej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 08/2016, 2016

Kategorie: Sport