Rok 2012 byłby lepszy, gdyby…

Rok 2012 byłby lepszy, gdyby…

Tadeusz Różewicz,
poeta
Jest wolność, więc można nie odpowiadać na takie pytania, a co do 2013 r. – zobaczymy, ale nie bądźmy przesądni z powodu trzynastki.

Prof. Grzegorz W. Kołodko,
Akademia Leona Koźmińskiego, autor bestsellera „Wędrujący świat”
Rok 2012 byłby lepszy, gdyby… szybciej minął.

Aleksander Kwaśniewski,
b. prezydent RP
Wydałem za mąż jedyną córkę. To był dla mnie rok przełomowy. Z szerszej perspektywy był to kolejny rok zmagania się z kryzysem. W Polsce nie musiało dojść do tak głębokich podziałów, a była okazja, byśmy bardziej się zbliżyli do siebie w czasie Euro 2012 i zachowali ducha wspólnoty. Na płaszczyźnie europejskiej udało się natomiast zachować solidarność w stosunku do Grecji czy Hiszpanii. Nie wystawiliśmy ich za drzwi, tylko staramy się im jakoś pomagać.

Prof. Krystyna Skarżyńska,
psychologia społeczna, SWPS, Instytut Psychologii PAN
Pewnie każdy zadawał sobie takie pytanie i wierzył, że to się na coś przyda, że będzie mógł coś zmienić w kolejnym roku. Rok pewnie byłby lepszy, gdyby w stosunkach między ludźmi i grupami ludzi było więcej zaufania i ducha współpracy, a także gdyby nasze członkostwo w UE było przez wszystkich traktowane jako wartość kulturowa, a nie tylko materialna. Wtedy dostrzegalibyśmy w tym coś więcej niż przyrost PKB. Lepiej by nam było, gdybyśmy uważali na to, co mówimy, gdybyśmy od razu nie przypisywali innym złych intencji i zachowywali powściągliwość przy wyrażaniu złości, wrogości i krytyki. I odwrotnie – gdybyśmy wykazywali mniej powściągliwości przy wyrażaniu dobrych uczuć i zainteresowania innymi.

Janina Ochojska,
szefowa Polskiej Akcji Humanitarnej
Zdarzyły się przykre sprawy niszczenia cystern z wodą dla ludności na terenach zagrożonych wojną. Zamiast zajmować się montowaniem nowych urządzeń i zbierać środki na ten cel, musieliśmy poświęcać siły na bronienie i ratowanie już istniejących. Byłoby mniej ofiar, gdyby społeczność międzynarodowa zareagowała na to, co się dzieje w Syrii. Nie byłoby tam takiej katastrofy humanitarnej, a nasza organizacja uzyskałaby możliwość dotarcia do tego kraju. Sądzę też, że gdyby media więcej uwagi poświęcały takim sprawom międzynarodowym, a mniej lokalnym, udałoby się zebrać więcej środków dzięki hojności naszego społeczeństwa i uratować więcej ludzi. Niestety, nasza pomoc w ostatnim czasie się zmniejszyła, a nie zwiększyła, m.in. z powodu mniejszego zainteresowania społecznego. Ludzie chętnie pomagają, gdy mają rzetelną informację o potrzebach.

Katarzyna Piekarska,
działaczka SLD
Nie podjęto wielu reform, nie przyjęto wielu uchwał o charakterze światopoglądowym, ale z pewnością żyłoby się nam lepiej, gdyby nie nasilenie mowy nienawiści. W tej dziedzinie przekroczyliśmy już cienką czerwoną linię w przestrzeni publicznej. Wszyscy są tym zmęczeni. Trzeba przeciwdziałać złym emocjom, z których nic dobrego nie powstaje. To wynika z perspektywy historycznej i z doświadczenia życiowego.

Prof. Jerzy Vetulani,
biochemia, farmakologia
Gdyby ludzie choć trochę w jego czasie zmądrzeli.

Prof. Zbigniew Izdebski,
seksuolog, pedagog
Nie spodziewałem się, że w Sejmie może dojść do przegłosowania prac nad najbardziej restrykcyjnym ujęciem ustawy o planowaniu rodziny. Dobrze, że w końcu wniosek upadł, Sejm się zreflektował, ale oznacza to, że w Polsce można się spodziewać wszystkiego, także w odniesieniu do zdrowia społecznego. Sądziłem, że jeśli będą postulowane jakieś zmiany, to idące w stronę liberalizacji, i że świadomość społeczna naszych polityków w tej kwestii wzrosła.

Katarzyna Grochola,
pisarka
Mówienie, że mogłoby być lepiej, że się coś nie udało, niepokoi. Warto marzyć o lepszym życiu, ale jedyny rodzaj szczęścia to umiejętność cieszenia się z tego, co jest. Taka jest mądrość życiowa dojrzałej kobiety.
Notował Bronisław Tumiłowicz

Wydanie: 51-52/2012

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy