2005

Powrót na stronę główną
Przebłyski

A Zyta już nie czyta?

Od jakiegoś czasu Jan Rokita ucieka, jak może, od pytań dotyczących konstytucji europejskiej. Autor słynnego „Nicea albo śmierć” ostatnio jednak stwierdził, iż „fatalnie by się stało, gdyby Polska okazała się jedynym krajem, który głosował przeciw konstytucji”. Trzeba więc czekać – mówi teraz i podpiera się argumentem, że niewielu obywateli przeczyta traktat konstytucyjny. Co więcej, zdaniem lidera PO, nawet wśród parlamentarzystów znajdzie się co najwyżej trzech, którzy traktat przeczytają. Co do pierwszego – nie polemizujemy. Ale z tymi parlamentarzystami

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Media

Publiczność dla idei i dla kasy

Gdyby nie późna pora, to na widowni programów Lisa czy Pospieszalskiego dochodziłoby do rękoczynów Dziś proszę o żywiołowe reakcje. Proszę aktywnie reagować na to co mówią goście w studiu. Możecie klaskać, wyrażać dezaprobatę. Tylko śmiało! – tymi słowami Tomasz Lis wita publiczność, która w kolejny czwartek o godz. 20.00 przyszła do programu „Co z tą Polską?”. Do wejścia na antenę pozostało jeszcze ponad 60 minut. Można wymienić drobne uwagi, skorzystać z toalety. Byle nie opuszczać gmachu telewizji. Wreszcie rozlega się energiczne wołanie kierownika planu:

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Che – bohater czy zbrodniarz

„Dzienniki motocyklowe” to film o tym, jak rodzi się rewolucja. Szkoda, że ma tam słowa o tym, jak taka rewolucja się kończy Czuję już w rozszerzonych nozdrzach zapach kurzu i krwi, zapach śmierci wroga – pisał w 1951 r. 23-letni student medycyny, Argentyńczyk Ernesto Guevara, napatrzywszy się na ludzką krzywdę w trakcie podróży po Ameryce Południowej. Dziś tę podróż oglądamy w filmie „Dzienniki motocyklowe” (reż. Walter Salles) i studiujemy w książce samego Che, która mu w Polsce towarzyszy. I przyglądamy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Dumna Rosja, wyniosła Polska

Stosunek Rosji do Polski jest pierwszym sygnałem jej stosunku do Zachodu Prof. Jerzy Pomianowski – Stosunki polsko-rosyjskie znów są złe. Mamy awanturę wokół Jałty, mamy awanturę, czy prezydent Kwaśniewski powinien jechać do Moskwy na uroczystości 60. rocznicy zakończenia II wojny światowej, mamy napięcia związane z wyborami na Ukrainie. Ile w tym wszystkim naszej winy, a ile Rosjan? Co zrobić, by wyjść z tego impasu? Dlaczego III RP nie może się dogadać z Rosją? – Wszystko, co się wydarzyło z Polską

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Komuchy i solidaruchy

Żyjemy w świecie pomówień, szczekania na siebie. Dlatego ludzie, którzy mają coś do powiedzenia, milczą… Andrzej Celiński, poseł SdPl – Czy zajrzał już pan do swojej teczki? – Tak. Złamałem się i napisałem podanie o wgląd do teczki. Moja pusta teczka – Złamał się pan? – Jestem przeciwny lustracji! Mieliśmy – my, Polacy – fatalną historię. Wchodzimy w nową epokę, epokę wielkiej historycznej szansy, wymagającą od nas wysiłku, mądrości i jedności wokół

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Gdyby Rokita…

Gdyby Rokita był Lepperem, to jego wystąpienie z piątku 18 lutego w Sejmie, w debacie o informacji prezesa IPN, Leona Kieresa, byłoby pokazywane we wszystkich telewizjach w naszym kraju. Na okrągło. Nie tylko dlatego, że typowany na przyszłego premiera zachowywał się kuriozalnie, wręcz paranoicznie. Groził serdecznym paluszkiem niewidzialnym wrogom, wymachiwał pięścią wrogom widzialnym, miał mimikę godną bohatera filmu „Dyktator” Charliego Chaplina. Oto materiał znakomicie ilustrujący hasło „sejmowe zoo”. Gdyby to był Lepper, miałby w następnym tygodniu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Byłam w fortecy Beksińskiego

W młodości bardziej lękałem się śmierci, obecnie bardziej się boję umierania – mówił mi zamordowany artysta Zdziwiłam się, kiedy przez telefon podał mi swój adres: ulica Sonaty, numer mieszkania 314. Na warszawskim Służewie nie ma eleganckich apartamentowców, to dzielnica blokowisk z szarej płyty, z lat 70. Przecież rozchwytywany artysta o światowym rozgłosie, którego obrazy „chodzą” po 20-30 tys. zł, nie może mieszkać w wieżowcu. A jednak tam mieszkał. W jednym z wysokich, wieloklatkowych gigantów. Jak okiem sięgnąć

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Zdrowie

Łata na pleckach

Bytomscy lekarze zoperowali poważną wadę u 7-miesięcznego płodu. To przełom w polskiej medycynie prenatalnej Na początku stycznia podczas badania USG lekarz zauważył, że dziecko ma oznaki wodogłowia, a kolejne badanie w klinice wykazało, że nasz syn ma skomplikowaną wadę rozwojową – przepuklinę oponowo-rdzeniową. Zabrzmiało to jak wyrok – opowiada Katarzyna B. z Opola, matka, która podjęła dramatyczną i odważną walkę o życie i zdrowie swojego nienarodzonego dziecka. Państwo B. byli załamani. To ich drugie dziecko. Siedmioletni Damian jest zupełnie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Daniel Jubilat

Więcej szczęścia miałem w życiu zawodowym niż osobistym Daniel Olbrychski – Czołowy amant polskiego kina kończy 60 lat. Co z perspektywy tego jubileuszu uważa za swój największy sukces zawodowy? – Miałem ogromnie dużo szczęścia. Największe moje szczęście to to, że zauważyli mnie ciekawi ludzie. Najpierw Andrzej Wajda, który mnie, 19-latka, obsadził w roli Rafała Olbromskiego w „Popiołach”. Znalazłem się na planie razem z moimi idolami – Janem Świderskim, Władysławem Hańczą, Beatą Tyszkiewicz,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Kto gra „Masą”?

Prokuratura ustaliła, że w zeznaniach Sokołowskiego nie ma śladu rewelacji przytoczonych przez „Życie” Te zdjęcia mogły wywołać w Polsce skandal polityczno-obyczajowy. I rzeczywiście, po ich publikacji podniosła się wielka wrzawa po prawej stronie sceny politycznej. Oto bowiem na fotografiach z końca 1995 r. można było zobaczyć Jolantę Kwaśniewską w towarzystwie m.in. Andrzeja Kuny i Aleksandra Żagla. Zdjęciom, opublikowanym 18 grudnia 2004 r. w „Życiu” Tomasza Wołka, towarzyszył tekst pt.: „Niebezpieczne związki”. Jednak to nie Kwaśniewska czy Kuna byli jego głównymi bohaterami

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.